Sawicki: PGE wyda na transformację energetyczną więcej niż Polska na budowę atomu

23 października 2020, 07:31 Energetyka
Bez nazwy1

19 października 2020 roku zarząd PGE Polskiej Grupy Energetycznej przyjął strategię spółki do 2030 roku z perspektywą do 2050 roku. Została ona zatwierdzona przez Radę Nadzorczą. Łączne planowane nakłady inwestycyjne w latach 2021-2030 wyniosą 75 mld złotych, z czego ok. 50 procent ma przypaść na rozwój odnawialnych źródeł energii. To więcej niż wartość całego programu budowy elektrowni jądrowych w Polsce, szacowany na 60-70 mld zł – wylicza Bartłomiej Sawicki, redaktor BiznesAlert.pl.

Cele Strategii

PGE argumentuje, że strategia spółki do 2030 roku z perspektywą do 2050 roku ma być odpowiedzą na głębokie zmiany zachodzące w sektorze energetycznym determinowanymi zmianami unijnej polityki klimatycznej i Nowm Zielonym Ładem. Strategia ma także wyrażać oczekiwania społeczne, które w ocenie zarządu będą determinować przyszłość spółki. PGE, podobnie zresztą jak PKN Orlen, chce odegrać rolę lidera transformacji i modernizacji sektora energetycznego w Polsce. W odpowiedzi na wyzwania energetyczne w UE w postaci redukcji gazów cieplarnianych o 55 procent do 2030 roku, PGE chce obniżyć własne emisje o 85 procent. Ma to się przełożyć na redukcję emisji CO2 o 120 mln t. Zgodnie z prawem unijnym, do 2030 udział OZE w produkcji energii ma wynieść 32 procent. PGE chce mieć 50-procentowy udział energii odnawialnej w portfelu. Spółka chce dysponować ponad 90 TWh skumulowanej produkcji energii odnawialnej.

Do neutralności klimatycznej ma prowadzić:

  • Ewolucja portfela wytwórczego w kierunku jednostek odnawialnych;
  • Brak inwestycji w nowe wydobycie lub wytwarzanie węglowe oraz wydzielenie aktywów;
  • Konwersja elektrociepłowni na paliwo gazowe i biomasę;
  • Wygaszanie produkcji opartej o gaz ziemny w elektroenergetyce najpóźniej do 2042 roku;
  • Wykorzystanie nowych, zeroemisyjnych dojrzałych technologii jak zielony wodór czy małe reaktory modułowe (Small Modular Reactors – SMR).

Kluczowymi kierunkami rozwoju Grupy PGE będą energetyka wiatrowa morska i lądowa, fotowoltaika, infrastruktura sieciowa, niskoemisyjne ciepłownictwo oraz usługi energetyczne. W obszarze dezinwestycji i ograniczenia działalności znajdą się energetyka węglowa, program energetyki jądrowej, handel węglem kamiennym oraz obszary wsparcia spoza działalności podstawowej.

PGE deklaruje zmniejszenie swojego oddziaływania na środowisko naturalne poprzez osiągnięcie neutralności klimatycznej w 2050 roku. Ma to zostać obniżone przez mniejszą emisyjność technologii wytwarzania, rozbudowę portfela OZE, a także poprzez inne oferty produktowe. Do 2030 roku udział źródeł nisko- i zeroemisyjnych w portfelu wytwórczym wyniesie 85 procent, a energia odnawialna stanowić będzie 50 procent generowanej energii. Do 2050 roku PGE chce osiągnąć neutralność klimatyczną oraz zapewniać swoim klientom 100 procent energii ze źródeł odnawialnych.

Rozbudowa portfela OZE ma opierać się na morskich farmach wiatrowych, lądowych oraz fotowoltaice. W 2030 roku moc farm wiatrowych na Bałtyku ma wynieść 2,5 GW, a dzięki przygotowaniu kolejnych projektów na nowych obszarach w 2040 roku ma ona przekroczyć 6,5 GW. Program budowy mocy w elektrowniach wiatrowych na lądzie i fotowoltaicznych i planowany przyrost nowych mocy ma wynieść odpowiednio powyżej 1 GW i powyżej 3 GW do roku 2030. Spółka chce zapewnić dostęp klientom dostęp do usług i rynku, dlatego też w tym celu planuje 1 GW mocy w usługach rynkowych. Wreszcie plan PGE zakłada powstanie 800 MW nowych magazynów energii w Polsce w 2030 roku, które mają pozwolić na integrację systemową nowych źródeł odnawialnych.

Program rozwoju nowych źródeł energii opiera się na:

  • Programach wielkoskalowych, jak udowa morskich farm wiatrowych, dużych farm fotowoltaicznych oraz nowych elektrowni wiatrowych na lądzie;
  • Akwizycjach, jak poszukiwanie szans rynkowych do przyspieszenia transformacji profilu działalności;
  • Instalacjach dla klientów: wykorzystanie kompetencji inżynierskich i sprzedażowych Grupy PGE, by umożliwić klientom współudział w transformacji energetycznej;
  • Ekspansji międzynarodowej, czyli poszukiwaniu szans rozwojowych na rynkach europejskich.

Inwestycje

Inwestycje Grupy PGE skupiać się mają na energetyce odnawialnej, transformacji ciepłownictwa i infrastrukturze sieciowej. Spółka nie będzie już dokonywać nowych inwestycji w aktywa węglowe, zarówno wytwarzanie, jak i wydobycie. Decyzje inwestycyjne dotyczące budowy źródeł gazowych – głównie w ciepłownictwie – będą podjęte najpóźniej w 2025 roku. Łączne planowane nakłady inwestycyjne w latach 2021-2030 wyniosą 75 mld złotych, z czego ok. 50 procent ma przypaść na rozwój odnawialnych źródeł energii jak morskie i lądowe farmy wiatrowe, fotowoltaika, czy zeroemisyjne źródła kogeneracyjne. Kolejnym istotnym obszarem wydatków będzie działalność regulowana obejmująca infrastrukturę sieciową i niskoemisyjne źródła kogeneracyjne. Wartość inwestycji PGE przeznaczonych do finansowania to 60 mld zł w ramach różnych mechanizmów jak Fundusz Odbudowy, Fundusz Sprawiedliwej Transformacji czy Fundusz Modernizacji. Grupa wykorzysta dostępne źródła finansowania z funduszy pomocowych dostępnych dla Polski w zakresie transformacji energetycznej. PGE chce, aby udział pozyskanego finansowania pokrył 25 procent potrzeb inwestycyjnych Grupy.

Skala nakładów wydaje się być bezprecedensowa. Jeszcze rok temu, poprzedni zarząd PGE mówił o nakładach na dekarbonizację rzędu 13 mld zł do 2030 roku. Chodziło wówczas o inwestycje w morskie farmy wiatrowe, fotowoltaikę oraz elektrownie Dolna Odra opalaną gazem. Teraz z pośród 75 mld zł ok. 60 procent nakładów ma iść w dużej mierze na zeroemisyjną i mniejszym stopniu na niskoemisyjną energetykę. Przypomnijmy, że budowa 6-9 GW mocy elektrowni jądrowych w Polsce miałaby pochłonąć wedle różnych szacunków od 60 do 90 mld złotych. Nakłady inwestycyjne jednej spółki w ciągu 10 lat mogą być więcej większe niż wartość polskiego programu jądrowego, kluczowego narzędzia – zgodnie z Polityką Energetyczną Polski do 2040 – do osiągnięcia neutralności klimatycznej. PGE co prawda atomu budować nie będzie, ale prezes Wojciech Dąbrowski wskazał, że zgodnie ze strategią energetyczną kraju, to elektrownia atomowa ma być podstawą polskiej energetyki, tak, aby była ona gwarantem dostaw energii. Spółka jednak po zakończeniu wyboru lokalizacji nie będzie kontynuować tej inwestycji, a rolę inwestora ma przejąć państwo.

Pożegnanie z węglem podzielone na trzy akty

Zgodnie ze strategią, wydzielenie aktywów węglowych z Polskiej Grupy Energetycznej powinno nastąpić jak najszybciej. Zgodnie z zapowiedzią prezesa spółki Wojciecha Dąbrowskiego, wydzielenie aktywów węglowych powinno nastąpić do końca 2021 roku, ale jak zaznaczył podczas prezentacji strategii, to nie zależy od samej spółki, a od Ministerstwa Aktywów Państwowych. Wiodąca rola PGE w tym procesie ma polegać na przygotowaniu aktywów węglowych do wydzielenia i przygotowaniu do pozyskania funduszy na transformację. W ramach tej roli, PGE nie będzie już podejmowała nowych inwestycji w złoża węglowe i moce wytwórcze. Następnie kluczową rolę w całym procesie stopniowego wygaszania węgla pochodzącego ze struktur PGE po 2021 roku przejmie państwo i UE. Zostanie uruchomiony nowy mechanizm funkcjonowania aktywów węglowych. Mowa o zależnym od Skarbu Państwa operatorze rezerwy węglowej. PGE mówi w tym zakresie o utworzeniu podmiotu skupiającego aktywa węglowe, „zapewniającego bezpieczeństwo energetyczne Polski”. Wreszcie trzeci akt to wiodąca rola już samego operatora węglowego, do zadań którego będzie zależeć wdrożenie projektów transformacji gospodarczej regionów, planowanie wyłączania jednostek wytwórczych i rekultywacja obszarów pogórniczych.

Sawicki: Rząd godzi się na rezerwę węglową

Bez nowych inwestycji w węgiel, największa elektrownia węglowa w Polsce, Elektrownia Bełchatów zapewniająca ponad 21 procent zapotrzebowania Polski na energię, przestanie istnieć za około 10 lat, bo na tyle wystarczy węgla w złożach w pobliżu Bełchatowa. Losy odkrywki węgla brunatnego w Złoczewie dla tej elektrowni będzie już należała do nowego podmiotu, który przejmie aktywa węglowe. Prezes Dąbrowski przyznaje, że na dzień dzisiejszy decyzja o budowie Odkrywka Złoczew byłaby już ze szkodą dla spółki, ponieważ byłaby ona nierentowna. Nie wyklucza on jednak, że w przyszłości sytuacja ulegnie zmianie i pojawią się technologie, które pozwolą na wydobycie tego surowca w postaci bezpiecznej dla klimatu. Jego zdaniem to złoże nadal jednak należy rozpatrywać jako aktywo ważne z punktu widzenia energetycznej rezerwy strategicznej. Podkreślił on, że odkrywka węgla brunatnego w Turowie może pracować jeszcze ponad 20 lat. Oddawany nowy blok w Elektrowni Turów ma działać do początku lat 40.

Moody’s: Energetyka węglowa w Polsce nie odzyska już konkurencyjności. Wydzielenie aktywów pomoże

PGE chce specjalizować się w offshore

Polska Grupa Energetyczna chce docelowo wyspecjalizować się w realizacji, budowie i zarządzaniu morskich farm wiatrowych. Do 2030 roku spółka chce zrealizować budowę dwóch projektów morskich farm wiatrowych – Baltica 2 i 3 – w ramach strategicznego partnerstwa. PGE rozmawia obecnie z Orstedem o partnerstwie przy ich realizacji. Realizacja kolejnych projektów w ramach już aukcyjnego systemu ma dotyczyć projektu Baltica 1 o mocy 0,9 GW, a także nowych projektów, na których koncesje spółka będzie się starać. Chodzi o ponad 3 GW. Do 2040 roku PGE chce dysponować 6,5 GW mocy w tym źródle. To ponad 50 procent tego, co rząd planuje w strategii energetycznej do 2040 roku. PGE zakłada, że po 2030 roku nabierze zdolności do samodzielnej eksploatacji i utrzymania (O&M) morskich farm wiatrowych. Spółka chce się więc wyspecjalizować i serwisowaniu offshore. PGE Baltica, spółka celowa Grupy, w przeciągu najbliższych 15-20 lat przejmie rolę PGE Górnictwa i Energetyki Konwencjonalnej w produkcji energii elektrycznej. Obecnie moc zainstalowana w węglu wynosi blisko 11 GW. PGE chce także dzięki morskim farmom wiatrowym wygenerować ponad 45 tys. nowych miejsc pracy. Wartość dodana, jaką mogą nieść ze sobą morskie farmy wiatrowe PGE, to ok. 40 mld zł.

Sawicki: Ministerstwa klimatu wyścig z czasem o ustawę offshore

Za 20 lat przyjdzie pora na gaz

Prezes Dąbrowski powiedział na konferencji , że źródła kogeneracyjne w gazie będą pracować do 2042 roku, kiedy kończy się dla nich system wsparcia. Wskazał on, że planowany blok w Rybniku oraz Dolna Odra będą mogły prawdopodobnie pracować dłużej.

Budowanie kompetencji w innych sektorach OZE

W zakresie fotowoltiaki, do 2030 roku spółka chce zwiększyć moc zainstalowaną o 3 GW. Ma to być rozwój organiczny z wykorzystaniem kompetencji Grupy, akwizycje projektów na etapie pozwolenia na budowę i wreszcie budowa kompetencji serwisowych. Drugi filar to rozbudowa mocy wiatrowej na lądzie o 1 GW. Chodzi o przygotowanie portfela nowych projektów zgodnych z regulacjami przestrzennymi, akwizycje operacyjnych farm wiatrowych oraz projektów na etapie pozwolenia na budowę oraz repowering istniejących aktywów. W zakresie nowych mocy wiatrowych PGE liczy na zaplanowaną na koniec tego roku nowelizację ustawy odległościowej. Pozwoli ona na stawianie farm wiatrowych w odległości bliżej niż 10-krotność wysokości wiatraka, jeśli taką wolę wyrażą samorządy i zostanie przeprowadzona ocena oddziaływania na środowisko. Ustawę przygotowuje ministerstwo rozwoju. Prace nad ustawą są zaawansowane, więc PGE już teraz bierze ją pod uwagę w strategii. Co ciekawe, zmiany w prawie nie będą dotyczyć repoweringu, a to właśnie zakłada PGE. Spółka więc liczy, że w kolejnych latach prawo umożliwi zablokowaną obecnie możliwość modernizacji już istniejących wiatrowców i zwiększenia ich mocy. PGE chce wreszcie zapewnić  dostęp do zielonej energii klientom poprzez wdrożenie ofert długoterminowej współpracy. Chodzi więc o pomoc w realizacji programu instalacji dla klientów, przygotowanie oferty budowy instalacji OZE dla klientów, instalacje dla samorządów i społeczności energetycznych, rozwój modelu off-site PPA (umowy PPA – korporacyjna umowa kupna, zakłada iż przesył energii elektrycznej z instalacji OZE do instalacji odbiorcy odbywa się poprzez sieć przesyłową operatora sieci – red.) i wreszcie usługi bilansowania i magazynowania. Tu PGE chce wygospodarować 800 MW dostępnej mocy w systemie.

Ciepłownictwo na zielono

Do 2030 roku udział źródeł niskoemisyjnych w produkcji ciepła Grupy PGE ma wynieść przynajmniej 70 procent. Nowością jest to, że spółka, chce wejść w sektor usług dostaw ciepła dla budownictwa jednorodzinnego. Rozwój działalności w segmencie indywidualnym ma się opierać m.in. na dostarczaniu rozwiązań poprawiających jakość powietrza. Jak PGE chce osiągnąć taki poziom? Ma to być efekt instalacji termicznego przekształcania odpadów i wykorzystania OZE jako źródeł ciepła sieciowego. Decyzje inwestycyjne dla gazu ziemnego dla ciepłownictwa mają zapaść do 2025 roku. PGE podkreśla konieczność komercjalizacji zeroemisyjnych paliw (np. zielonego wodoru) lub elektryfikacja ciepłownictwa. Niewykluczone, że może chodzi także o reaktory wysokotemparutowe (SMR). Zgodnie ze strategią, decyzje inwestycyjne w bloki gazowe mają zapaść dla Zgierza w tym roku, zaś dla Gdańska, Gdyni, Krakowa i Wrocławia do 2025 roku. Decyzje o inwestycji w źródła zeroemisyjne dla tych lokalizacji, a także dla Bydgoszczy, mają zapaść po 2030 roku. Warto jednak pamiętać, że już powstające bloki gazowe są technologicznie przygotowane do współspalania wodoru przy produkcji energii elektrycznej. Może to być więc wskazówka, w którą stronę może pójść polskie ciepłownictwo za 20 lat, po erze gazu.

Zatrudnienie spadnie nawet o połowę

Do realizacji programu inwestycyjnego spółka podkreśla konieczność dostosowania do nowych wyzwań i w tym celu zostanie wykorzystany potencjał automatyzacji i cyfryzacji, zoptymalizowane zostaną usługi remontowe i eksploatacyjne. W efekcie tych działań do 2025 roku Grupa planuje obniżyć koszty stałe funkcjonowania (nie wliczając efektów w segmencie Energetyki Konwencjonalnej) o co najmniej 400 mln zł, a do 2030 roku o 800 mln zł. Warto także zwrócić uwagę na zatrudnienie, biorąc pod uwagę trendy demograficzne i technologicznie. PGE podkreśla wagę rozwoju pracowników, ukierunkowanego na obszar energetyki odnawialnej i nowoczesnych usług energetycznych, co wymaga nowej jakości zarządzania. Automatyzacja, cyfryzacja, specjalizacja i wreszcie demografia sprawią, że za 10 lat w PGE będzie pracować o 15 procent mniej pracowników, a za 30 lat nawet 50 procent. Obecnie w PGE pracuje ponad 41 tys. osób.

PGE wieszczy zmiany na rynku energii elektrycznej

PGE ocenia, że optymalne byłoby wydzielenie aktywów węglowych do końca 2021 roku. Spółka wprost mówi, że bez aktywów węglowych PGE będzie mogła pożyczyć nawet 30-35 mld zł i skutecznie finansować transformację. Wydzielenie aktywów węglowych do innego podmiotu jest konieczne, by pozostała część spółki mogła się rozwijać. Będzie mogła ona zaciągnąć dług do poziomu 30-35 mld zł. Prezes Dąbrowski po konferencji o strategii wskazał wprost, że jeśli PGE nie wydzieli aktywów węglowych, to w 1,5 roku będzie musiała ogłosić upadłość. PGE ocenia także, że sensowne byłoby połączenie trzech grup energetycznych oczyszczonych z aktywów węglowych. Zdaniem spółki docelowo połączenie trzech grup, PGE, Taurona i Enei, oczyszczonych z aktywów węglowych byłoby rozsądnym rozwiązaniem, a decyzja będzie zależeć od Ministerstwa Aktywów Państwowych. Ponadto, jak czytamy w strategii, PGE zakłada, że na rynku zaistnieje liberalizacja dostępu do danych pomiarowych, nowy model taryfikacji i wreszcie liberalizacja sprzedaży detalicznej.

Będzie więcej spółek z wydzielonych aktywów węglowych? Energetyka państwowa nie sprowadza już węgla z zagranicy

Zmiana prawa wdroży strategię w ruch

To, że strategia może zdać egzamin i instytucje finansowe będą udzielać PGE atrakcyjnych pożyczek na inwestycje, pokazuje ostatni raport agencji ratingowej Fitch. Podkreśla on, że strategia potwierdza zamiar spółki, aby do 2030 roku ograniczyć udział węgla w produkcji energii, a w 2050 roku sprzedawać 100 procent energii z OZE. – Wpływa to pozytywnie na profil biznesowy i kredytowy PGE – mówi Fitch. Podstawowa niepewność dotyczy terminu i warunków planowanego wydzielenia aktywów węglowych do osobnego podmiotu. Agencja podkreśla, że nie wiadomo jeszcze, kiedy dojdzie do wydzielenia aktywów węglowych i jak ten proces będzie przebiegać. Przedstawiciele rządu potwierdzili podczas prezentacji nowej strategii, że wydzielenie aktywów węglowych nastąpi na całym rynku energii elektrycznej, a szczegóły są obecnie opracowywane przez rząd. Zdaniem Fitch ważny będzie sposób podzielenia zadłużenia pomiędzy PGE, a podmiotem, który przejmie aktywa węglowe i czy nie będzie nakładania się udziałów między nimi.  Analitycy agencji zauważają jednocześnie, że wzrost dźwigni ograniczyć mogą m.in. partnerstwa dla nowych projektów, project finance, czy unijne granty. Pomimo wzrostu dźwigni finansowej agencja oczekuje, że zdolność zadłużenia PGE wzrośnie również powyżej obecnego poziomu 3x dźwigni netto FFO (koszty finansowania bankowego). Będzie to odzwierciedlać nową strukturę biznesową PGE jako zintegrowanej spółki energetycznej, wytwarzającej głównie energię ze źródeł odnawialnych.

Prezes PGE: Amerykańskie fundusze inwestycyjne są zainteresowane polską energetyką

Aby strategia jednak mogła być wdrożona już z końcem tego roku, potrzebne są jednak akty prawne, bez których jej realizacja nie będzie możliwa. Chodzi o projekt wydzielenia aktywów węglowych ze spółek energetycznych, konsolidacja energetyki z notyfikacją Komisji Europejskiej, przyjęcie ustawy o morskiej energetyce wiatrowej, liberalizacja ustawy odległościowej, nowelizacja ustawy Prawo Energetyczne czy wreszcie liberalizacja handlu na rynku energii elektrycznej. Bez zmian w prawie w tym i w przyszłym roku, zielona strategia PGE pozostanie na papierze.

Nowa strategia PGE, czyli cała para w zielony gwizdek (RELACJA)