PGNiG będzie szukało węglowodorów na Ukrainie

9 grudnia 2019, 11:00 Alert
WAŻNE BiznesAlert.pl
BiznesAlert.pl

PGNiG wejdzie w nowy etap współpracy z ukraińskim Energy Resources of Ukraine (ERU) Management Services poprzez zaangażowanie w wydobycie gazu na Ukrainie.

W siedzibie PGNiG odbyła się konferencja prasowa z udziałem przedstawicieli spółek z Polski i Ukrainy poświęcona współpracy przy wydobyciu gazu na Ukrainie. W wydarzeniu wzięli udział prezes PGNiG Piotr Woźniak, wiceprezes Maciej Woźniak i partner zarządzający ERU Dale W. Perry. Zjawili się także minister ds. europejskich Konrad Szymański oraz szef Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski.

Umowa między PGNiG i ERU Management Services podpisana w trakcie wydarzenia dotyczy wspólnego poszukiwania węglowodorów na Ukrainie. PGNiG sprzedaje gaz ERU Trading. To spółka prywatna działająca na rynku gazu nad Dnieprem.

PGNiG wydobędzie gaz na Ukrainie także na import do Polski

Umowa między PGNiG i ERU Management Services podpisana w trakcie wydarzenia dotyczy wspólnego poszukiwania węglowodorów na Ukrainie. PGNiG sprzedaje gaz ERU Trading. To spółka prywatna działająca na rynku gazu nad Dnieprem.

Prezes PGNiG Piotr Woźniak mówił o tym, że złoże Przemyśl w Polsce jest podobne geologicznie do jego odpowiednika po stronie ukraińskiej i przez to daje dobrą perspektywę rozwoju wydobycia we współpracy jego firmy i ERU. – Znaleźliśmy znakomity kanał eksportu na Ukrainę. Dowiodło tego zdarzenie z 2018 roku. Któregoś pięknego dnia przez przerwę dostaw gazu z Rosji prezes Naftogazu zadzwonił do mnie rano i w krótkich słowach poprosił o pomoc – przypomniał prezes Woźniak. Naftogaz kupił interwencyjnie gaz od PGNiG unikając problemów z dostawami wynikających z przerwy dostaw od Gazpromu. – Po 24 godzinach mogliśmy uruchomić dostawy gazu tak, by poratować Naftogaz w sytuacji kryzysowej – dodał prezes PGNiG.

– Będziemy prosić ERU o dobre doradztwo po którą koncesję sięgnąć by znaleźć najlepsze miejsce do wiercenia. To, że jest tam gaz jesteśmy tak pewni, jak tego, że słońce jutro wstanie – zdradził prezes Piotr Woźniak. – Możemy się tam poruszać w ciemno – dodał. – Po wschodniej stronie dzięki przewodnictwu ERU chcemy sięgnąć poziomów, od których zaczęliśmy wydobycie po stronie polskiej. Idziemy zatem prawie „na pewniaka”.

– Mamy dwa przeznaczenia dla tego gazu: jesteśmy w stanie uzupełnić bilans gazowy Ukrainy. Jeśli będziemy tego chcieli to nie będzie problemów. Będziemy myśleli, żeby coś z tego gazu trafiło do Polski. Otwierają się takie możliwości, bo umowa między Naftogazem a Ukrainą wygasa na przełomie tego roku. W związku z tym moce przesyłowe na granicy polsko-ukraińskiej w Drozdowiczach zostaną odpowiednio zagospodarowane i ewentualnie zwolnione. To oczywiście potrwa. Od decyzji do realizacji minie kilka miesięcy – zdradził Woźniak.  Chodzi o procedury administracyjne, badania geologiczne i inne działania przygotowawcze.

Wojciech Jakóbik

AKTUALIZACJA 9 grudnia 2019, godz. 11.30 – plany przedstawione przez prezesa PGNiG