PGNiG: Budujemy magazyny gazu bezpiecznie dla środowiska

23 czerwca 2015, 13:12 Energetyka
Kosakowo
Magazyn gazu w Kosakowie, Polska. Fot. PGNiG

OŚWIADCZENIE

Oświadczenie PGNiG SA w związku z nieprawdziwymi informacjami zawartymi w artykule Gazety Wyborczej pt. „Solenie zatoki” z 23 czerwca 2015 r.

W związku z artykułem pt. „Solenie Zatoki”  jaki ukazał się 23 czerwca 2015 r. na łamach Gazety Wyborczej oświadczamy:

We wspomnianym artykule pojawiły się nieprawdziwe informacje, a wiele faktów kluczowych dla opisywanej sprawy  zostało pominiętych:

  1. Nie jest prawdą – jak mówi cytowany w artykule p. Marcin Węsławski z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie – iż: „ Zagrożenie zostało wyliczone na podstawie modelu matematycznego, który prognozował wzrost zasolenia o 0,1 PSU.”  Przyjęty model zakładał wzrost zasolenia o 0,5 promila – wartości granicznej zakładanej w decyzji środowiskowej, co jest wartością nie mającą wpływu na życie ryb i innych organizmów morskich.
  2. Nie jest prawdą twierdzenie p. Marcina Węsławskiego, że: ”Na podobnym poziomie są naturalne wahania roczne w zasoleniu…(…)” – czyli wg p. Węsławskiego na poziomie 0,1 PSU. W Zatoce Puckiej naturalne zmiany zasolenia sięgają co najmniej 2-3PSU.
  3. W wyniku przeprowadzonych niezależnych badań przez Instytut Budownictwa Wodnego PAN oraz Instytut Morski w Gdańsku zanotowane przyrosty zasolenia mieszczą się w granicach 0.3-0.4 PSU i to tylko na obszarze około 300 m x 300 m – licząc od środka instalacji zrzutowej. Co najważniejsze – poza tym obszarem nie stwierdzono zmian zasolenia, co dobitnie dowodzi, że zrzut solanki nie ma praktycznie wpływu na wzrost zasolenia Zatoki Puckiej. Tym samym nie może być mowy o wpływie solanki na populację flądry. Potwierdzeniem braku wpływu zrzucanej solanki na zasolenie wód rejonu są prowadzone w trybie ciągłym pomiary zasolenia – prowadzone kilka razy do roku pomiary zasolenia w sąsiedztwie zrzutu (pomiary realizował IBW PAN w Gdańsku, Instytut Morski w Gdańsku oraz IMGW w Gdyni). Pomiary te nie wykazywały wzrostu zasolenia powyżej 0.5 PSU, natomiast stwierdzono naturalne wahania zasolenia zależne od pogody i pory roku w granicach kilku PSU.
  4. Nie jest prawdą, że zawartość tlenu na jeden litr wody ma związek z zasoleniem akwenu. Pomiary zawartości tlenu w wodach Zatoki Puckiej w strefie zrzutu jak i poza bezpośrednim zrzutem w odległości ok. 3 km są realizowane w ramach monitoringu eksploatacyjnego cztery razy w roku. Zasięg pomiarów obejmuje strefę zrzutu solanki (4 pkt. pomiarowe), sąsiedztwo zrzutu oczyszczonych ścieków przez OŚ Dębogórze (1 pkt. pomiarowy na południe od zrzutu), oraz dwa punkty na północ i wschód od zrzutu. Wykonane pomiary potwierdzają, że natlenienie wód Zatoki Puckiej nie ma żadnego związku z prowadzonym zrzutem solanki.
  5. Badania wykonywane przez Instytut Morski w Gdańsku – co jest niezwykle ważne –  wykazały różnice w strukturze gatunkowej i wymiarowej ryb złowionych w badanym rejonie w latach 2009-2012  nie upoważniają do takich wniosków jak w artykule. Wg Instytutu Morskiego w Gdańsku – podobne, jak w badanym akwenie – wahania w strukturze ryb, są wynikiem działania czynników naturalnych i występują w różnych akwenach pomimo tego, że nie są poddane one oddziaływaniu czynników antropogenicznych takich jak np.  zrzut solanki.
  6. Autorka całkowicie zignorowała w swoim materiale fakt, że w rejonie zrzutu solanki w odległości ok. 400 m realizowany jest zrzut oczyszczonych ścieków z Grupowej Oczyszczalni Ścieków Dębogórze w głąb Zatoki (ok. 2400 m od brzegu) kolektorem głębokowodnym. Ilość zrzucanych ścieków jest ok. ośmiokrotnie większa niż objętość zrzucanej solanki.
  7. Spółki z GK PGNiG realizując swoje inwestycje zawsze przestrzegają wszelkich przepisów prawa, szczególnie tych wynikających z uwarunkowań środowiskowych. Każda nasza działalność poddawana jest w związku z tym drobiazgowej kontroli wielu niezależnych instytucji badających wpływ i oddziaływanie na środowisko. W przypadku KPMG Kosakowo – wspomniane kontrole nie wykazały żadnych nieprawidłowości.

Autorka artykułu – p. red. Katarzyna Włodkowska – wykazała się brakiem obiektywizmu i brakiem rzetelności dziennikarskiej w formułowaniu swoich opinii. Nie dotarła do opinii ekspertów z niezależnych instytucji badających środowisko Zatoki Puckiej, w tym stopień jej zasolenia. Nie wiemy czym kierowała się autorka, która za miarodajne uważa jedynie opinie osób z Fundacji „Nasza Ziemia” oraz jednego przedstawiciela Instytutu Oceanologii z Sopotu.

***

– W Kosakowie pod Gdynią powstaje 10 podziemnych magazynów, tzw. kawern. To potężne komory, które wypłukiwane są gorącą wodą w głębokich pokładach soli kamiennej na lądzie – informowała Gazeta Wyborcza. – Solanka jest odprowadzana rurą do Zatoki Puckiej. Od 2009 r. zrzucono do niej 9,3 mln. m. sześc. To zaledwie połowa ilości przewidzianej do roku 2021.

– Rybacy skarżą się, że nie mają już czego łowić. Zasolenie zatoki znacznie przekroczyło początkowe wyliczenia. Pewnie dlatego naukowcy nie odnaleźli dwóch z pięciu czujników, które miały ich informować o stanie środowiska. Są pewni, że to efekt działalności człowieka – można było przeczytać w Gazecie.