font_preload
PL / EN
Energetyka 18 sierpnia, 2017 godz. 12:45   
REDAKCJA

PGNiG pokazało wyniki za pierwsze półrocze. „Mamy istotną poprawę”

PGNiG fot. PGNiG

Jesteśmy zadowoleni z wyników spółki za pierwsze półrocze. Mamy istotną poprawę EBIDTA – powiedział w trakcie konferencji wynikowej za pierwsze półrocze 2017 roku prezes PGNiG Piotr Woźniak. Jak dodał, w porównaniu z pierwszą połową 2016 roku w pierwszym półroczu 2017 roku EBIDTA wzrosła z 3 131 mln do 4 177 mln zł.

Zaznaczył przy tym, że segment poszukiwania i wydobycia znacząco wpłynął na wzrost EBIDTA.

Jak podkreślił Michał Pietrzyk, wiceprezes PGNiG ds. finansowych, te segmenty działalności są uzależnione od notowań cen węglowodorów. Cena ropy wzrosła o 30 procent, natomiast transakcje zawierane na TGE na rynku dnia następnego wzrosły o 27 procent. Produkcja ropy nieznacznie spadła do 616 tys. ton

Zdaniem prezesa Woźniaka obecnie na rynek naftowy jest niestabilny. Zaznaczył jednocześnie, że jesienią może dojść do uspokojenia sytuacji.

– Wówczas będziemy mieli jasność, czy jesteśmy w warunkach wzrostów czy spadków cen surowca, przy czym nie podważa to założeń strategii PGNiG – powiedział.

Odpowiadając na pytanie dziennikarza BiznesAlert.pl o wpływ poziomu cen ropy na opłacalność wydobycia stwierdził, że ,,wszystko to wydobywa PGNiG jest wydobywane opłacalnie”. – Najbardziej opłacalne z punktu widzenia łańcucha wartości firmy jest wydobywanie surowca z własnych koncesji. Zyskowność jest różna. Natomiast nie jesteśmy niezadowoleni z obecnej sytuacji – powiedział. Przypomniał jednocześnie o dokonanym w ostatnim czasie zakupie złoża w Norwegii. Według zapowiedzi prezesa PGNiG wydobycie na nim ma ruszyć za półtora roku lub dwa lata.

Odnosząc się do obszaru obrotów i magazynowania, wiceprezes Pietrzyk zwrócił uwagę na wzrost sprzedaży gazu poza Grupą Kapitałową PGNiG o 14 procent do 14,45 mld m sześc. Podkreślił również kolejny okres wzrostu wolumenu dystrybucji gazu. Porównaniu rok to roku wyniósł on 16 procent, z 5,5 do 6,4 mld m sześc.

Innowacje

W trakcie prezentacji koncern pochwalił się również osiągnięciami w zakresie badań i rozwoju.

– W czerwcu uruchomiliśmy program InnVento. Na chwilę obecną już ponad 50 startupów wzięło udział w rekrutacji. Podczas pierwszego pitch day zaprezentowano 18 pomysłów. Aktualnie w InnVento rezydują dwa startupy – mówił wiceprezes ds. rozwoju spółki Łukasz Kroplewski.

– Możemy się pochwalić zakończeniem prac nad uruchomieniem wspólnego przedsięwzięcia z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz Gaz-Systemem. Pierwszy konkurs ma rozpocząć się w czwartym kwartale 2017 roku – dodał.

Wiceprezes Kroplewski wspomniał również o zakończeniu fazy realizacji 10 projektów finansowanych przez NCBiR w ramach programu Blue Gas.

– Wiele projektów wykorzystać można w naszej działalności upstream, np. technologie szczelinowania hydraulicznego – powiedział podkreślając jednocześnie, że „współpraca nauki i biznesu pokazuje, że może przynosić obopólne korzyści”.

Podczas konferencji spółka odniosła się również do tezy o tym, że przez ustawę o zapasach gazu utrzymuje się różnica między cenami surowca w Polsce i w Niemczech na niekorzyść naszego rynku.

– Spread między polskim rynkiem a niemiecką giełdą Gaspool istnieje od zawsze. Ustawa w żaden sposób nie wpływa na pojawienie się różnicy. Co więcej, to jest to naturalna sytuacja na rynkach europejskich. Nawet między dwoma niemieckimi obszarami cenowymi – ocenił wiceprezes PGNiG ds. handlowych Maciej Woźniak.

Jego zdaniem ustawa zmuszająca wszystkie podmioty do magazynowania gazu lub zabezpieczenia przepustowości na potrzeby awaryjnego importu surowca „wyrównuje zasady gry”.

– To kwestia dostosowania się, a nie stawiania zarzutów o monopolizowanie rynku – dodał wiceprezes PGNiG.

Gazociąg OPAL

W trakcie konferencji kierownictwo spółki odniosło się się do aktualnej sytuacji wokół postępowania w sprawie gazociągu OPAL.

– Uchylenie środka tymczasowego nie ma wpływu na przebieg sprawy. Ona się toczy. Spodziewamy się rozstrzygnięcia w 2019 roku. To uchylenie, które nastąpiło w lipcu co prawda pozwala Gazpromowi wykorzystać decyzję Komisji Europejskiej z października 2016 roku, czyli wykorzystać gazociąg OPAL niemal w 100 proc. Do aukcji przeprowadzonych stosuje się specjalna klauzula, które zobowiązuje OPAL i Bundesnetzagentur, polegającej na tym, że wszyscy, którzy w trakcie postępowania głównego korzystają z aukcji, muszą przyjąć do wiadomości, że skutki tych aukcji w przypadku rozstrzygnięcia na naszą korzyść znajdą się pod rygorem unieważnienia bez możliwości odszkodowania – powiedział prezes spółki Piotr Woźniak.

– Korzystanie z gazociągu OPAL jest obdarzone dużym ryzykiem na przyszłość – dodał.

BiznesAlert.pl pytał przedstawicieli PGNiG również o kolejne transakcje spotowe na zakup LNG oraz rozwój współpracy gazowej z Ukrainą.

Zdaniem wiceprezesa Macieja Woźniaka transakcje spotowe mogą zostać zawarte w każdym momencie.

– Taka jest specyfika ryku spotowego. Decyzje mogą być podjęte z godziny na godzinę. Takich transakcji spodziewamy się zarówno w tym jak i w przyszłym roku. To dobre uzupełnienie naszego portfela – powiedział.

Dostawy na Ukrainę oraz LNG

Odnosząc się do eksportu gazu na Ukrainę stwierdził, że jest on cały czas realizowany.

– Wyniki przedstawimy pod koniec roku. Będą one całkiem obiecujące. PGNiG wygrywa także przetargi na dostawy gazu na Ukrainę . Cały czas analizujemy możliwość szerszego zaangażowania się na tym rynku, ale to nie jest czas, żeby już teraz ogłaszać informacje na ten temat – mówił wiceprezes ds. handlowych.

Odnosząc się do tej wypowiedzi, prezes Piotr Woźniak powiedział, że istnieją ograniczenia w postaci przepustowości Gazociągu Polska-Ukraina. Jednocześnie stwierdził, że spółka jest zadowolona z dotychczasowych wyników. Jego zdaniem wyniki są lepsze od tych, które były pierwotnie zakładane.

BiznesAlert.pl/Piotr Stępiński