Pieniądze dla Ukrainy na zakup gazu pod znakiem zapytania

10 listopada 2015, 07:15 Alert
Gaz zawór

(RIA Novosti/Piotr Stępiński)

Naftogaz nie jest pewien, czy do końca roku uda się mu pozyskać od Banku Światowego zaplanowane 500 mln dolarów kredytu na zakup gazu ze względu na to, że musi rozwiązać wiele problemów technicznych – powiedział w wywiadzie dla ukraińskiej agencji LigaBiznesInform szef spółki Andriej Koboliew.

Wcześniej Naftogaz informował o planach otrzymania od Banku Światowego 500 mln dolarów kredytu na zakup gazu do końca roku, przy czym firma rozważała możliwość wykorzystania tych środków dla zakupu także rosyjskiego surowca. Pierwotnie zakładano, że posłuży tylko do sprowadzenia gazu z Unii Europejskiej, czyli do dywersyfikacji źródeł dostaw w stosunku do kierunku rosyjskiego.

– Mamy wiele problemów technicznych, które musimy rozwiązać aby otrzymać pieniądze jeszcze w tym roku i póki co nie jesteśmy pewni, czy nam się uda to zrobić – powiedział Kobolew.

Premier Arsenij Jaceniuk mówił wcześniej, że do końca roku Kijów aby zakupić gaz ziemny oraz móc go wtłoczyć do podziemnych magazynów potrzebuje łącznie 1,3 mld dolarów, z których 500 mln jest już na koncie Naftogazu, 300 mln jest oczekiwane od Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) a kolejne 500 mln od Banku Światowego.

Posiadane przez ukraińską spółkę 500 mln dolarów było wykorzystane dla zakupu błękitnego paliwa od Gazpromu (ok. 2 mld m3) w ramach tzw. pakietu zimowego parafowanego przez Ukrainę, Rosję oraz Komisję Europejską. Według Kobolewa Naftogaz już praktycznie odebrał 2 mld m3 surowca i 31 października musiał wstrzymać jego wtłaczanie do podziemnych magazynów.

Pod koniec października Naftogaz oraz  EBOiR podpisały porozumienie w sprawie udzielenia kredytu w wysokości 300 mld dolarów na zakup gazu dla Ukrainy. Środki te pozwalają na zakup ok. 1 mld m3 surowca na zachodniej granicy Ukrainy.