font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna 16 sierpnia, 2017 godz. 9:30   

Piszczatowska: Dostawy prądu do większości odbiorców przywrócone. Ale to nie koniec

burza (fot. Pixabay)

Obchodzony 14 sierpnia Dzień Energetyka tym razem okazał się dla branży ekstremalny. Brygadom energetycznym upłynął nie pod znakiem świętowania, a usuwania skutków katastrofalnych nawałnic i przywracania dostaw energii. Awarie dotknęły w sumie około 450 tys. odbiorców prądu. Dzięki wielkiej operacji logistycznej przywrócono zasilanie większości z nich, ale prace nadal trwają – pisze Justyna Piszczatowska, ekspert portalu WysokieNapiecie.pl

Załamanie pogody, z którym mieliśmy do czynienia między 10 a 12 sierpnia przyniosło do Polski burze, a z nimi falę zniszczeń: zerwane linie energetyczne, powalone drzewa, połamane słupy, nawet te betonowe i stalowe. Szczególnie dotknięte zostały Wielkopolska, Pomorze i Kujawy. W krytycznym momencie bez dostaw prądu było około 450 tys. odbiorców – 220 tys. z obszaru działania Enei Operator, 150 tys. – Energi, 70 tys. – Taurona i kilka tys. na terenie objętym siecią dystrybucyjną PGE. Dla porównania, po orkanie Ksawery z 2013 roku, odciętych od dostaw energii było łącznie ok. 200 tys. klientów.

Skalę zniszczeń ilustruje ten krótki film opublikowany przez Eneę Operator:

Przywracanie dostaw prądu to ogromne wyzwanie. Dotarcie do miejsc awarii i zerwanych linii bywa utrudniona przez powalone drzewa. Tymczasem, jak raportował na bieżąco Sławomir Krenczyk z Enei, są miejsca, w których infrastrukturę energetyczną trzeba budować dosłownie od zera. Całe kilometry sieci, które w normalnych warunkach powstawałyby miesiącami, trzeba pociągnąć w kilka godzin.

Dlatego Enea Operator do walki ze skutkami żywiołu zaangażowała 220 brygad energetycznych oraz wszystkich dostępnych specjalistów – w sumie około 100 osób. Do przywracania dostaw energii elektrycznej został użyty również specjalistyczny sprzęt, ponad 140 samochodów, prawie 50 podnośników oraz 10 dźwigów. W usuwaniu awarii pomagały spółki dystrybucyjne PGE i Taurona, które chociaż same odczuły skutki burz, to jednak w dużo mniejszym stopniu.

Na terenie działalności Energi w piątek 11 sierpnia bez dostaw prądu było około 150 tys. odbiorców. Według stanu na wtorek wieczorem, czyli w czwartej dobie usuwania efektów nawałnicy zasilania nie miało jeszcze 10 tys. odbiorców i 322 stacji transformatorowych w najbardziej dotkniętych powiatach kartuskim i kościerskim. Oddział Energi Operator w Gdańsku wciąż raportuje swój status jako „awaria masowa”.

Trzeba pamiętać, że nie wszędzie dostawy energii da się przywrócić szybko. Najpierw naprawiane są linie średnich napięć, a dopiero po nich niskich. Ale krajobraz zniszczeń to nie tylko te dotyczące energii, ale również ofiary w ludziach, zrujnowane domy i zerwane dachy. Poszkodowanym niosą wsparcie strażacy i ochotnicy. Pomóc można również z każdego miejsca w kraju, np. biorąc udział w zbiórce pieniędzy, którą uruchomił Polski Czerwony Krzyż.

WysokieNapiecie.pl