font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna OZE Węgiel 22 września, 2015 godz. 8:44   
REDAKCJA

Polska grupa oporu przegrała bój o politykę klimatyczną. „To naruszenie pakietu i przewidywalności rynku”

Elektrownia Opole Elektrownia Opole. Fot: PGE

Pomimo sprzeciwu Polski, Bułgarii, Chorwacji, Rumunii i Węgier Rada ministrów środowiska, energetyki i klimatu Unii Europejskiej przyjęła decyzję o szybszym wdrożeniu reformy funkcjonowania systemu handlu emisjami CO2. Ma ona doprowadzić do lepszej promocji Odnawialnych Źródeł Energii. Kraje, które sprzeciwiły się jej szybszemu wprowadzeniu w życie obawiają się jej skutków dla gospodarki europejskiej.

– We wspólnym oświadczeniu 5 państw wskazano, że są one zdecydowanie przeciwne rozpoczęciu funkcjonowania rezerwy stabilizującej rynek (MSR) przed 2021 rokiem. Wcześniejsze rozpoczęcie funkcjonowania rezerwy (od 2019 roku), skierowanie bezpośrednio do rezerwy uprawnień do emisji wycofanych w ramach backloadingu oraz uprawnień niewykorzystanych w III okresie rozliczeniowym systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych nie tylko zmieni obecne ramy prawne pakietu energetyczno-klimatycznego do 2020 r., ale również będzie poważnie naruszało przewidywalność rynku dla jego uczestników – informuje BiznesAlert.pl rzecznik ministerstwa środowiska Katarzyna Pliszczyńska.

Grupa polska nie zdołała pozyskać poparcia krajów, jak Czechy i Słowacja, które poparły stanowisko Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Bez ich wsparcia nie udało się stworzyć mniejszości blokującej. Mimo to Polacy kontynuują program budowy nowych bloków elektrowni węglowych w Opolu i Kozienicach. Uważają, że wprowadzenie MSR zaszkodzi rynkowi i wydłuży proces dochodzenia polskiej gospodarki do poziomu krajów najdłużej należących do Unii Europejskiej.

Obecnie grupa polska jest zobowiązana do podporządkowania się wiążącej decyzji Rady.