font_preload
PL / EN
Alert 14 sierpnia, 2019 godz. 15:45   
KOMENTUJE: Bartłomiej Sawicki

Zielona rebelia pozywa Trumpa za klimat

donald_trump_laconia_rally_laconia_nh_4_by_michael_vadon_july_16_2015_15 Źródło: WikiCommons

Dwadzieścia dwa stany, w tym Nowy Jork i Kalifornia, oraz siedem miast złożyło wniosek o wszczęcie postępowania sądowego w związku z decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa o rezygnacji Agencji Ochrony Środowiska z planu Czystej Energii (autorstwa administracji poprzedniego prezydenta Baracka Obamy). Przeciwnicy obecnej polityki klimatycznej argumentują, że przedłuża ona zależność USA od energetyki węglowej i blokuje stany dążące do czystszego wytwarzania energii elektrycznej.

Stany kontra Trump

Petycja złożona w federalnym sądzie apelacyjnym w Waszyngtonie wzywa do uchylenia decyzji. Składający petycję twierdzą, że plan Agencji Ochrony Środowiska dotyczący czystej energii (ACE), który cofnięto w czerwcu, nie ograniczy rosnącej emisji dwutlenku węgla z elektrowni i przedłuży działanie brudniejszych elektrowni węglowych oraz zwiększy emisje gazów cieplarnianych.

– Bez znaczącej korekty kursu nadal będziemy dążyć do katastrofy klimatycznej – powiedziała Letitia James, prokurator generalny Nowego Jorku, w oświadczeniu zapowiadającym pozew. Dodała, że koalicja państw i miast „będzie walczyć z tą decyzją i tą polityką wobec klimatu.

Pozew jest jednym z kilkudziesięciu wniosków podjętych przez stany pod przewodnictwem Demokratów. Dotyczą zakwestionowania kilku decyzji o wycofaniu się z dotychczasowej polityki klimatycznej prezentowanej przez poprzednią administrację.

Kalifornia, która obecnie spiera się z rządową Agencją o możliwość egzekwowania surowszych przepisów emisji spalin, złożyła w sumie 55 pozwów przeciwko administracji Trumpa.

Jakóbik: Zielona rebelia w USA

Niedroga (czysta) energia zamiast czystej energii

Plan na rzecz czystej energii (Clean Energy Plan) byłego prezydenta Baracka Obamy miał na celu obniżenie emisji dwutlenku węgla z elektrowni o ponad jedną trzecią w porównaniu z poziomem z 2005 roku. Miało to na celu zmusić elektrownie do rezygnacji z węgla na rzecz czystszych paliw, takich jak gaz ziemny czy OZE. W czerwcu tego roku Donald Trump, który krytykował politykę poprzednika w zakresie klimatu, zastąpił plan na rzecz czystej energii znacznie mniej rygorystycznym planem na rzecz niedrogiej czystej energii, co zdaniem przeciwników może zwiększyć emisję CO2.  Z danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej wynika, że emisje CO2 w USA wzrosły o 3,1 procent w 2018 roku, co było zmianą trendu spadkowego.

Reuters/Bartłomiej Sawicki

Rapacka: Wojna pozorowana Trumpa z OZE