Przeciwnicy budowy linii Kozienice-Ołtarzew zawiązują stowarzyszenie

20 lipca 2016, 11:45 Alert
linia

(CIRE.PL)

W niedzielę 17 lipca br. powołano w Żyrardowie stowarzyszenie Chcemy Wiedzieć, które uruchomiło kampanię społeczną „Wszystko o linii 2x400kV Kozienice-Ołtarzew”.

Jak informuje stowarzyszenie chce ono aktywizować mieszkańców Mazowsza w kontekście licznych niebezpieczeństw, jakie niosą za sobą linie elektroenergetyczne. Stowarzyszenie jako pierwszą wzięło na celownik inwestycje budowy linii 2x400kV Kozienice-Ołtarzew. Uruchomiona została miedzy innymi kampania społeczna „Wszystko o linii 2x400kV Kozienice-Ołtarzew”.

W ocenie Piotra Plaka, prezesa zarządu stowarzyszenia, nikt należycie nie poinformował mieszkańców gmin o szeregu potencjalnych niebezpieczeństw związanych z tą inwestycją. Jednocześnie w jego ocenie realizacja tej inwestycji zgodnie z wariantem wzdłuż drogi krajowej nr 50 i autostrady A2 jest niedopuszczalna ze względów ekologicznych oraz ekonomicznych.

Podkreśla on, że na trasie planowanej linii funkcjonuje chronione prawnie ujęcie „Sokule”, które jest jedynym źródłem wody pitnej dla prawie 80 tysięcy osób. W jego ocenie inwestycja zagraża też zagłębiu sadowniczemu w okolicach Grójca.

Prezes Plak postuluje powrót do wariantu przebiegu linii zgodnego z planem zagospodarowania przestrzennego województwa mazowieckiego, przyjętym przez Sejmik Województwa Mazowieckiego w lipcu 2014 r. Ten wariant zakładał przebieg linii przez tereny gmin: Kozienice, Głowaczów, Stromiec, Białobrzegi, Promna, Jasieniec, Grójec, Chynów, Tarczyn, Żabia Wola, Radziejowice, Jaktorów, Baranów, Grodzisk Mazowiecki, Brwinów, Ożarów Mazowiecki. W ocenie prezesa stowarzyszenia Chcemy Wiedzieć, ten wariant jest najmniej inwazyjny i usankcjonowany prawnie.

Linia energetyczna 2×400 kV Kozienice – Ołtarzew ma posłużyć do wyprowadzenia mocy z budowanego Kozienicach bloku 1070 MW. Linią ma popłynąć energia do aglomeracji warszawskiej i samej Warszawy, a także do centralnego i północno-wschodniego regionu Polski. Protesty przeciwko tej inwestycji trwają od kilku miesięcy, a jej przeciwnicy między innymi blokowali drogę krajową nr 50.

Inwestycja była w czerwcu przedmiotem obrad sejmowej komisji ds. energii. Prezes PSE Eryk Kłossowski, podczas obrad komisji odpierał zarzutu o brak dialogu społecznego w związku z planowaną budową. Szef operatora apelował podczas posiedzenia o szukanie pozytywnych rozwiązań.

Również biorący udział w posiedzeniu pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski zaapelował, by samorządowcy podjęli rozmowy z inwestorem i wykonawcą.

„Oni są otwarci na te rozmowy, spotkacie się ze strony inwestora i wykonawcy ze zrozumieniem bardzo wielu bolących was kwestii (…) potrzebne są konkretne, poważne rozmowy pomiędzy władzami samorządowymi, a inwestorem” – mówił Naimski.