Przygodzki: Energetyka i ciepłownictwo potrzebują przebudowy, która zapewni Polsce bezpieczeństwo (ANALIZA)

12 listopada 2021, 07:25 Atom
Flaga Polski. Źródło: freepik
Flaga Polski. Źródło: freepik

Mamy świadomość rosnącego zagrożenia klimatycznego oraz pamiętamy o zobowiązaniach, jakie wzięliśmy na siebie, uczestnicząc w uchwaleniu nowej unijnej polityki środowiskowej. Dzisiaj musimy poważnie zastanowić się nad tym, w jaki sposób należałoby przebudowywać polską energetykę oraz ciepłownictwo, aby możliwie szybko i małym kosztem doprowadzić do radykalnego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych oraz stworzyć stabilny system, który zapewni nam bezpieczeństwo energetyczne na wiele lat – pisze Marek Przygodzki z Obywatelskiego Ruchu Na Rzecz Energetyki Jądrowej we wstępie do analizy pt. „Racjonalny plan przebudowy polskiej energetyki”.

Myśląc nad rozwiązaniem tego problemu musimy zdać sobie sprawę z tego, że obecnie tracimy czas i pieniądze, sięgając po bardzo wątpliwe rozwiązania. Po pierwsze, OZE nie są „cudowną bronią”, która rozwiąże ten problem sama. Rzetelna analiza wykazuje, że to jest tylko bardzo kosztowna, polityczna moda. Po drugie, stawianie na wielki rozwój energetyki gazowej jest niezrozumiałe w kraju, który nie ma własnego gazu. Niestety, ale idąc tą drogą nie dojdziemy do neutralności emisyjnej ani nie rozwijamy produkcji taniej energii. Gaz powinien być wykorzystywany w energetyce tylko przejściowo i możliwie jak najkrócej. On może być wykorzystywany dużo efektywniej w przemyśle chemicznym. A docelowo jego zużycie trzeba będzie mocno ograniczyć, tak jak i węgla. Po trzecie, nadmiernie liczymy na przyszły rozwój gospodarki wodorowej. Analiza związanych z nim problemów technicznych i ekonomicznych wykazuje, że to będzie wieczny eksperyment techniczny i finansowa studnia bez dna. W takiej sytuacji nie ulega wątpliwości, że trzeba postawić na atom i to znacznie mocniej niż to robi obecny rząd.

Rząd niedawno uchwalił Politykę Energetyczną Polski (PEP2040). Ten pierwszy zarys planu przebudowy polskiej energetyki jest już na starcie w dużym stopniu nieaktualny, spóźniony w stosunku do zmian europejskiej polityki oraz pojawiających się nowych potrzeb i możliwości. Ten plan jest także niedokończony, gdyż kończy się w 2040 roku, a Europa działa obecnie w horyzoncie roku 2050. Ponadto jest w nim parę poważnych luk. Nic nie wiemy o planach ograniczenia zużycia paliw płynnych oraz ograniczenia ilości pojazdów spalinowych. Mamy bardzo wątpliwe plany wielkiego rozwoju energetyki gazowej, a także wykorzystywania dużych ilości biogazu i biomasy. Bardzo niejasna jest także rola i miejsce OZE w przyszłym systemie energetycznym oraz zbyt nieśmiały jest plan rozwoju energetyki jądrowej. W sumie, uważamy, że trzeba poważnie podyskutować o tych sprawach i stworzyć lepszy i bardziej kompletny Plan Przebudowy Polskiej Energetyki do 2050 roku.

Warto zauważyć, że teraz zaczynamy budować od nowa całą część wytwórczą krajowego systemu energetyczny (KSE) oraz musimy dokonać znacznej rozbudowy jego części sieciowej, a także pozostałej infrastruktury. Teraz myślimy nad tym jak zbudować system, którego działanie będzie miało w przyszłości fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania wszystkich innych dziedzin życia w naszym kraju. Tworzymy plan, który dotyczy nie tylko likwidacji starego sektora energetyki i stworzenie nowego oraz likwidacji górnictwa węglowego. On dotyczy również wprowadzenia ogromnych zmian w wielu innych branżach. Jego realizacja może stworzyć nowe możliwości działania dla całej naszej gospodarki. Dlatego to powinien być plan – matka, dla wszystkich innych planów modernizacyjnych i powinien on być tworzony z ogromną starannością. Dzisiaj, zaczynając budować system energetyczny na trudne czasy, nie możemy dokonywać złych wyborów, ani tracić niepotrzebnie czasu i pieniędzy. Musimy dobrze wykorzystać wszystkie istniejące możliwości. Dlatego warto jeszcze przedyskutować i rozważyć pojawiające się nowe koncepcje oraz zmiany uwarunkowań zewnętrznych.

Ostatnio zostały ogłoszone założenia nowej, europejskiej polityki klimatycznej. Zapadła decyzja o przyspieszeniu odejścia Europy od spalania węgla. Trwają prace nad europejskim planem odbudowy. W takiej sytuacji powinniśmy poważnie rozważyć sprawę przyspieszenia dekarbonizacji naszego systemu energetycznego i wyboru ścieżki jaką będziemy podążać. Nie chodzi tylko o nadążanie za całą resztą wspólnoty. Chodzi także o to, że szybkie i zdecydowane załatwienie tej sprawy byłoby zdecydowanie tańsze finansowo oraz mniej kosztowne społecznie, od procedury przewlekłej. A ponadto byłoby silnym handicapem dla całej naszej gospodarki. Oceniamy, że takie przyspieszenie jest możliwe od strony formalnej, organizacyjnej i technicznej. A temat ewentualnego przyspieszenia przebudowy energetyki byłaby dobrą okazją dla przeprowadzenia poważnej debaty politycznej, potrzebnej dla uzyskania społecznej i politycznego akceptacji założeń tego planu. Dzisiaj trzeba publicznie wyjaśnić i przedyskutować związane z nim kwestie sporne, po to, żeby on był powszechnie akceptowany i trwały. Konsekwentnie realizowany przez następnych 30 lat.

Całą treść analizy można pobrać tutaj.

Źródło: Stowarzyszenie „Plac Solidarności”/OREJ – Obywatelski Ruch Na Rzecz Energetyki Jądrowej

Koreańczycy chcą mieć SMR w 2030 roku, a Polska potrzebuje atomu już trzy lata później