Puta: Układ o Turowie ma być wspólnym zwycięstwem. Trójziemie potrzebuje wspólnej strategii transformacji (ROZMOWA)

8 września 2021, 07:30 Energetyka
RozmowyRaportSpięcie

– Negocjacje w sprawie Kopalni Turów nie mogą się zakończyć przegraną jednej i wygraną drugiej strony. To musi być wspólne zwycięstwo – powiedział Martin Puta, Hejtman Kraju Libereckiego, w rozmowie z BiznesAlert.pl. – Mówiliśmy w Karpaczu jednym głosem, że jest nam potrzebna wspólna strategia i narzędzia pozwalające wspólnie dążyć do realizacji naszych celów. Wierzę, że Trójziemie to dobry początek takiej współpracy – dodał.

BiznesAlert.pl: Jak przebiegają rozmowy o Kopalni Turów. Czego oczekują Państwo od strony polskiej?

Martin Puta: Rozmowy ruszyły pod koniec maja. Na początku miałem nadzieję, że będą się toczyć szybko. Eksperci strony polskiej i czeskiej skupili się na detalach jak zapylenie, hałas i wody gruntowe. Podstawowe oczekiwanie strony czeskiej to gwarancja tego, że dalsze wydobycie w Turowie oraz powiększenie tej kopalni nie wpłynie negatywnie na mieszkańców Kraju Libereckiego i tamtejszych wsi na granicach.

Czy musimy czekać na wybory w Czechach?

Już dwa razy była okazja, żeby premierzy naszych krajów powiedzieli sobie o wzajemnych oczekiwaniach. To oni będą musieli podpisać umowę w tej sprawie i uchwalić ją w rządach. Liczę na trzecie spotkanie naszych premierów, na którym uda się ustalić granicę tych oczekiwań. Zgadzam się z tym co mówił na ten temat marszałek Województwa Dolnośląskiego Cezary Przybylski w Karpaczu. Te negocjacje nie mogą się zakończyć przegraną jednej i wygraną drugiej strony. To musi być wspólne zwycięstwo.

Plan ma uwzględniać rekultywację i rozwój regionu. Jak mógłby wyglądać w praktyce?

Rekultywacja to szansa na wykorzystanie Odnawialnych Źródeł Energii. Mówiliśmy w Karpaczu o magazynach energii z użyciem zbiorników wodnych powstałych po zakończeniu wydobycia węgla brunatnego. Warto także wspierać utrzymanie regionu Dolnego Śląska w programie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Nie jesteśmy gotowi na tę transformację. Potrzebujemy środków europejskich dla całego regionu.

Czy inicjatywa Trójziemia, czyli współpracy euroregionu Nysy na granicach Polski, Czech i Niemiec, zgłoszona na Forum Ekonomicznym w Karpaczu może pomóc?

Jestem bardzo zadowolony z tej inicjatywy. Przed panelem w Karpaczu nie uzgodniliśmy stanowiska z premierem Saksonii Michaelem Kretschmerem ani marszałkiem Przybylskim. Mówiliśmy jednym głosem, że jest nam potrzebna wspólna strategia i narzędzia pozwalające wspólnie dążyć do realizacji naszych celów. Wierzę, że inicjatywa Trójziemia to dobry początek takiej współpracy.

Rozmawiał Wojciech Jakóbik