RAPORT: Kiedy Polska debatuje o tempie transformacji energetycznej, Europa przyspiesza

8 maja 2021, 07:01 Alert
WhatsApp Image 2021-05-07 at 13.22.52 (2)

Podczas tegorocznego Kongresu 590, goście konferencji dyskutowali o tempie transformacji, wolumenie udziału gazu, OZE w transformacji energetycznej i odchodzeniu od węgla. Tymczasem jednak Unia Europejska już teraz przyspiesza w stronę neutralności klimatycznej, dążąc do osiągnięcia jej do 2050, ale do 2040 roku. Jaka będzie odpowiedź Polski?

Po pierwsze gaz, po drugie OZE

Droga Polski do neutralności klimatycznej jest dłuższa niż w przypadku innych krajów. Z tą tezą zgodzili praktycznie wszyscy uczestnicy paneli energetycznych podczas Kongresu 590. Na najbliższe lata spółki energetyczne będą wybierać gaz jako paliwo przejściowe. – Gaz może być paliwem przejściowym, w odejściu od węgla ku OZE. W naszej rzeczywistości nie ma innej możliwości. Musimy zapewnić niskoemisyjne paliwo w związku z rosnącym zapotrzebowaniem, i zwiększyć jego dostępność. Widzimy, że jednak gaz za kilka dekad będzie mocno ograniczony w naszym miksie energetycznym. Zwracamy uwagę także na gazy alternatywne i OZE. Chodzi przede wszystkim o biometan, planujemy tu rozwijać naszą politykę. Kolejny będzie wodór – powiedział prezes PGNiG Paweł Majewski podczas pierwszego dnia Kongresu.

Polska szuka drogi do neutralności klimatycznej (RELACJA)

W drugim etapie spółki widzą  wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych, chcemy wybudować lub kupić ponad 900 MW w ciągu następnych 6 lat. Jest jeszcze ciepłownictwo, gdzie PGNiG chce pełnić rolę integratora w oparciu o gaz. – W tej dekadzie oprzemy się o paliwo przejściowe (gaz -red). Chcemy dostosować jednostki do spalania wodoru, który będzie alternatywą dla magazynowania energii. Ważne jest także efektywne wykorzystanie energii. Na pewno przez duży czas znaczenie będzie miała biomasa – powiedział wiceprezes PGNiG Termika Jarosław Głowacki.

Z kolei Robert Perkowski wiceprezes PGNiG ds. operacyjnych powiedział, że gaz jest jednym z paliw przyszłości. – Klienci chcą czystego powietrza, bezpieczeństwa energetycznego, i taniej formy energii. Gaz spełnia te warunki. W ciągu najbliższych 10 lat zapotrzebowanie na gaz w Polsce wzrośnie o 50 procent. Gaz pozwoli na bezpieczną transformację energetyczną – dodał.

Podobnie będzie z transportem. – Jeszcze bardzo długo transport będzie opalany paliwami tradycyjnymi. Będą one jednak stopniowo wypierane przez gaz, jak CNG i LNG. Zmiany te widać na polskim rynku autobusów. Zmiany widać także w transporcie długodystansowym. W dalszej przyszłości transport będzie oparty o wodór, który może pochodzić z OZE i zasilać autobusy i samochody osobowe – powiedział wiceprezes PGNiG Arkadiusz Sekściński.

PKN Orlen potencjalny nowy właściciel PGNiG rozpisał zaś przetarg na budowę dwóch stacji wodorowych. – Najpierw chcemy się skoncentrować na rynku autobusów miejskich. Nie jest nam obca elektromobilność, mamy już 140 szybkich ładowarek w Polsce, do 2030 roku ma być ich już 1000. Najpierw jednak musimy zmienić polski miks energetyczny, – powiedział Grzegorz Jóźwiak, dyrektor biura wdrażania paliw alternatywnych w PKN Orlen.

Przechodząc teraz do drugiej części rozwoju polskiej energetyki a więc do OZE, prezes Enei Paweł Szczeszek powiedział, że sektor robi dwie rzeczy jednocześnie, z jednej strony przechodzimy z węgla na gaz. Poza tym inwestujemy w OZE.- Warto spojrzeć na to z perspektywy całego systemu. Dzisiaj polityka prosumencka wymaga inwestycji w sieć dystrybucyjną, by energia płynęła od sieci do konsumenta i na odwrót. Inwestycje w OZE wymagają też magazynów energii. Elektrownie konwencjonalne mają swoje minima techniczne, więc dla PSE ostatnio było taniej wstrzymać produkcję z OZE. Pogoda jest kapryśna, za dnia jest energia, w nocy jej nie ma. Naszym celem jest ujarzmienie tego systemu za pomocą magazynów energii. Chcemy już teraz rozwijać tę część naszej działalności biznesowej, szukamy najlepszych sposobów na magazynowanie energii – powiedział prezes Enei Paweł Szczeszek. – Magazyny dotyczą szybkich zmian pogodowych, jeśli chodzi o słońce i wiatr. Trzeba pamiętać o elektrowniach szczytowo-pompowych, tutaj funkcja czasu nie powoduje straty energii – zaznaczył.

PEP2040: Między dekarbonizacją a bezpieczeństwem energetycznym (RELACJA)

Enea Operator instaluje w tym celu prototypowe magazyny energii w Bydgoszczy, Zielonej Górze, Gubinie, Pogorzelicy i Opalenicy. Spółka podkreśla, że pozwolą one lepiej wykorzystywać odnawialne źródła energii oraz wzmocnią bezpieczeństwo i jakość dostaw prądu. Prezes Enei dodał, że  Enea, Polska Grupa Energetyczna i Tauron mogą wspólnie budować nie tylko farmy wiatrowe na Bałtyku, ale także magazyny energii.

Przez transformację do konsolidacji energetyki

Podczas Kongresu przedstawiciele spółek wymieniali także szacunki dotyczące transformacji energetycznej. Paweł Majewski przypominał, że według PEP2040 koszty to nawet 400 mld złotych. Spora część inwestycji spadnie także na PGNiG. – Wydaje się, że tak wielkie przedsięwzięcie musi wymagać zachęt i systemu wsparcia ze strony państwa, by pobudzać inwestycje – powiedział. Z kolei Prezes Taurona Paweł Strączyński podczas innego panelu także wspomniał o tych kosztach. Podkreślił, że koszty transformacji energetycznej mogą wynieść 800 mld zł i jest szansa na wykreowanie nowych polskich dostawców, np. turbin wiatrowych.

Wsparciem mają być środki z Unii Europejskiej. Przed nami kolejny budżet unijny na lata 2021-2027, dominującym tematem jest odbudowa gospodarki po pandemii., a także Europejski Zielony Ład. Jednym z instrumentów będzie Krajowy Plan Odbudowy. – Zielona transformacja, która jest jednym z jego filarów, wynika z EZŁ, jego celem jest przekształcenie UE w konkurencyjną gospodarkę. Będzie to stanowić ogromną szansę dla polskiej gospodarki, i jestem pewna, że zrobimy to dobrze. W ramach polityki spójności do 2027 roku przynajmniej 30 procent środków musimy przeznaczyć na środki klimatyczne – powiedziała minister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Transformacja energetyki ma także stać przyczynkiem do konsolidacji energetyki. Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin przypomniał, że resort planuje działania zmierzające w stronę transformacji energetyki, które mają iść w kierunku wzmocnienia polskich spółek energetycznych poprzez wydzielenie aktywów węglowych. – W przyszłości chcemy podjąć dyskusję nad konsolidacją spółek energetycznych, tak jak obecnie w sektorze paliw – powiedział Sasin podczas kongresu 590.

Niedawno na agendę rządu trafił także projekt wydzielenia aktywów węglowych do nowej instytucji. – Celem jest ułatwienie transformacji dla sektora energetycznego i ułatwienie w pozyskiwaniu finansowania – powiedział Marek Wadowski, wiceprezes Taurona nawiązując niejako do wypowiedzi Sasina.

Jacek Sasin wspomniał, że w elektroenergetyce planowane są zmiany, takie jakie dzieją się już w sektorze paliw, a więc fuzja Orlenu z Lotosem, w myśl zasady duży morze więcej. – Pandemia przyniosła też podejście, które będzie prowadziło do oceny, że duże podmioty będą stanowiły moc. Będą się one mogły mierzyć z globalnymi koncernami. Połączony Lotos z Orlenem będzie miał szansę odnaleźć się w tej przestrzeni. Geopolityka będzie jednym z elementów strategicznych decyzji, kto ma być partnerem polskich spółek. Jeśli spojrzymy na światowe inwestycje, 80 procent środków finansowych na energetykę na świecie zostało zainwestowane w OZE – powiedział Krzysztof Nowicki, wiceprezes Grupy Lotos ds. fuzji i przejęć.

Polska szuka drogi do neutralności klimatycznej (RELACJA)

Zarobić na transformacji energetycznej

Jak wspominano wyżej transformacja energetyczna to olbrzymie wydatki, które można jednak zainwestować, tak, aby zwróciły się z nawiązką. Polska chce wejść  do Europejskiego Zielonego Ładu wyposażana we własny plan, a więc Politykę Energetyczną Polski do 2040 roku. – W ciągu kilku następnych lat 17 mld złotych zostanie wydane na poprawę jakości powietrza w Polsce, co wygeneruje wiele miejsc pracy. Ograniczając emisyjność gospodarki i odchodzenie od węgla, co też oznacza mniejszą ekspozycję na cenę uprawnień do emisji CO2. Transformacja ta także wkracza do transportu. Polska jest największym producentem baterii w Unii Europejskiej. Pokazujemy, że potrafimy łączyć ekonomię z ekologią – powiedział z kolei Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska. – Nasza polityka energetyczna to 20 lat inwestycji, by zapewnić minimalny koszt energii dla konsumenta. Czeka nas przyjęcie szeregu ustaw i prac nad funduszami. Na modernizację kraju zostaną skierowane potężne środki. Zapominamy, że i tak w ciągu następnych 20 lat nasz system energetyczny potrzebowałby nowych inwestycji. Muszą być one zgodne z planem, przyczyniać się do tworzenia nowych przemysłów. Inwestycje są tlenem dla gospodarki, muszą być one logiczne i brać pod uwagę specyfikę każdego kraju. Inaczej będzie wyglądał plan energetyczny dla Francji, i inaczej dla Polski. Dzisiaj neutralność klimatyczną ogłaszają największe potęgi na świecie. Zignorowanie tego trendu byłoby karygodne – dodał.

Transformacja energetyczna – ryzyko, czy jedyna słuszna droga? (RELACJA)

Koszt budowy całego sektora morskich farm wiatrowych, jednej z najważniejszych technologii OZE dla Polski to ok. 160 mld zł. Z tego tortu część przypadnie polskim firmom. Firmy energetyczne zdają sobie z tego sprawę. Postawiliśmy sobie cel, by w procesie inwestycyjnym na Bałtyku skorzystało jak najwięcej polskich firm. Rozpoczęliśmy już dialog z potencjalnymi usługodawcami, Polacy specjalizują się w budowie stacji transformatorowych, wyprowadzaniu mocy, konstrukcji wież, itd. Inwestycje w energetykę wiatrową to ogromna szansa dla polskiej gospodarki, szczególnie w okresie spowolnienia gospodarczego. Chcielibyśmy, by tzw. local content zawierał znacznie więcej niż 20 procent, by firmy mogły budować swoje kompetencje – powiedział prezes PGE Wojciech Dąbrowski. PGE chce mieć 2,5 GW w offshore do 2030 roku6,5 GW do 2040 roku.

Podobnie może być z lądową energetyką wiatrową. – W ramach energetyki wiatrowej na lądzie mamy zainstalowane 6,5 GW, w aukcjach mamy zapisane 4,2 GW mocy, w połowie 2024 roku możemy się spodziewać około 12 GW mocy zainstalowanej. Jeżeli dojdzie do liberalizacji zasady 10H, można założyć, że wolumen mocy zainstalowanej do około 2025 roku jeszcze się zwiększy – powiedział wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska.

Polska dyskutuje Europa przyspiesza

Kiedy w Polsce dyskutujemy o kierunkach i tempie transformacji Europa przyspiesza. I tak Niemiecki rząd podniósł swoje ambicje klimatyczne. Berlin chce dokonać redukcji emisji CO2 o 65 procent do 2030 roku (poprzedni cel to 55 procent) i osiągnąć neutralność klimatyczną do 2045 roku, czyli o pięć lat wcześniej, niż zakładano jeszcze kilka tygodni temu.  Od węgla Niemcy zaś mogą odejść już za 10 lat.

Prawo klimatyczne może wymóc także na Polsce przyspieszenie odejścia od węgla. Na horyzoncie jawi się już nowa data, a więc nie 2049 a być może pierwsza połowa lat 40.  Tym bardziej, że ambasadorowie państw unijnych przyjęli w środę porozumienie, zakładające zwiększenie celu redukcji emisji gazów cieplarnianych w UE z 40 procent do co najmniej 55 procent do 2030 roku w porównaniu z poziomem z 1990 roku. Cele zostaną wpisane jako prawo, nazywane też prawem klimatycznym.

Jeśli chodzi o rewizję regulacji w obszarze OZE, to prawdopodobnie KE zaproponuje istotne zwiększenie celu OZE w bilansie energii finalnej  do 2030 roku z obecnych 32, do ok. 38-40 procent, zgodnie z ostatnim przekazem publicznym wysokich przedstawicieli Komisji. –  Jeśli taki wzrost celu dojdzie do skutku, to udział OZE w produkcji energii elektrycznej w UE prawdopodobnie zbliży się aż do 50 procent już w 2030 roku – pisze Maciej Burny z Enerxperience w komentarzu dla BiznesAlert.pl.

Co ważne, w ramach pakietu Fit for 55 KE zakłada także rewizję dyrektywy o opodatkowaniu energetycznym, która może zawierać propozycje zwiększenia opodatkowania i akcyzy dla paliw kopalnych i wytwarzanej z nich energii.

Burny: Prawo klimatyczne przyspieszy odejście Polski od węgla (ANALIZA)

 

Enea buduje prototypowe magazyny energii w pięciu lokalizacjach