font_preload
PL / EN
Energetyka Ropa 26 stycznia, 2018 godz. 7:30   

Perzyński: Najpierw cię ignorują… Spór o rewolucję łupkową w Davos

USA, Rosja, Arabia Saudyjska na WEF 2018 Uczestnicy panelu o ropie naftowej w Davos. Fot.: WEF

– Najpierw cię ignorują, potem się z ciebie śmieją, następnie z tobą walczą, a potem wygrywasz – powiedział Mahatma Gandhi. To powiedzenie dobrze obrazuje dyskusję o rewolucji łupkowej w USA, w której bierze udział jej konkurencja, czyli Arabia Saudyjska i Rosja – pisze Michał Perzyński, redaktor BiznesAlert.pl.

Na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos amerykański sekretarz energii Rick Perry powiedział ministrom energii Rosji i Arabii Saudyjskiej, że według niego amerykańska rewolucja łupkowa nie zachwieje rynkiem ropy, ponieważ nowa produkcja zostanie wchłonięta przez rosnący, globalny popyt.

Perry, wcześniejszy gubernator Teksasu, kolebki rewolucji łupkowej, podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos wziął udział we wspólnym panelu z ministrami energii Rosji i Arabii Saudyjskiej  – Aleksandrem Nowakiem i Khalidem al-Falihem.

– Amerykańska produkcja ropy z łupków nie zepsuje rynku. W Arabii Saudyjskiej, Meksyku i Indiach zachodzą zmiany, które doprowadzą do wzrostu konsumpcji – mówił.

Rewolucja łupkowa zostanie wchłonięta przez rynek?

Zdaniem al-Faliha rewolucja łupkowa w Stanach Zjednoczonych zostanie wchłonięta przez rynek tak, jak miało to miejsce w latach ’80 ubiegłego stulecia. Jak zauważa Financial Times, taka argumentacja budzi wątpliwości. Rosnące wydobycie na Morzu Północnym i na Alasce doprowadziło do epoki niskich cen surowca, a także było jednym z głównych czynników, które wpłynęły na rozpad Związku Sowieckiego.

Wypowiedź al-Faliha pojawiła się w momencie, gdy Arabia Saudyjska chce przekształcić swoją gospodarkę i zmniejszyć jej zależność od sprzedaży węglowodorów. Rijad potrzebuje jednak wyższych cen ropy, aby sfinansować szeroko zakrojone reformy gospodarcze i społeczne, w tym m.in. planowaną sprzedaż udziałów w Saudi Aramco.

OPEC i Rosja zmniejszyły wydobycie ropy na lata 2017-2018, by podbić ceny ropy w ramach tzw. porozumienia naftowego.  USA, które rywalizują z Rosją i Arabią Saudyjską o pozycję światowego lidera wydobycia ropy, nie biorą udziału w ograniczeniach, ponieważ przemysł tworzą przedsiębiorstwa prywatne, które mogłyby być oskarżone o zmowę kartelową, gdyby przyłączyły się do umowy.

America First i konkurencja na rynku naftowym

Perry powiedział, że slogan Donalda Trumpa „America First” na rynku ropy oznacza konkurencję z rywalami w tej dziedzinie. – Mamy w tej chwili na świecie raczej ucztę niż głód, ale to dobrze dla świata – dodał.

Nowak i al-Falih zgodnie mówili, że rynki zbytnio skupiają się na wahaniach w amerykańskiej produkcji z łupków, która wciąż stanowi skromny odsetek w światowej produkcji. Falih powiedział, że produkcja w Meksyku i Wenezueli spadła i przewidywał, że w ciągu następnego ćwierćwiecza globalne zapotrzebowanie na ropę wzrośnie do 120 milionów baryłek dziennie, przy dzisiejszym dziennym zużyciu, sięgającym 100 milionów baryłek.

Rosyjski minister powiedział, że popyt rośnie szybko, a stare źródła ropy zaczynają zanikać. Według niego amerykańska produkcja ropy z łupków nie spowoduje nadwyżki na rynku. Rosja już wcześniej wyrażała obawy, że ceny ropy rosły zbyt szybko, co sprowokowało rewolucję łupkową. Dodał, że producenci ropy mogliby wrócić do bezpośredniej konkurencji po wygaśnięciu porozumienia naftowego, nie sprecyzował jednak, kiedy mogłoby to nastąpić. Falih powiedział, że OPEC i państwa stowarzyszone mogłyby cofać cięcia produkcji stopniowo, by nie wywołać szoku na rynku na początku roku 2019, kiedy popyt będzie sezonowo niższy.

Powiedział, że jest mało prawdopodobne, aby cięcia zostały zawieszone po następnym szczycie OPEC w czerwcu i dodał, że jego zdaniem mogłyby być jedynie ograniczone do pewnego stopnia.

Stwierdził również, że strategia maksymalizacji wydobycia poprzedniego ministra Alego al-Naimiego w latach 2014-2015 była szkodliwa dla producentów i konsumentów. Wówczas doszło do kryzysu cen ropy naftowej z drugiej połowy 2014 roku, który skłonił OPEC i Rosję do wejścia w porozumienie naftowe w 2016 roku.

Jakóbik: Rewolucja łupkowa przetestuje przyjaźń Putina z szejkami

Rosnieft inwestuje w ropę łupkową i nowe złoża

Pomimo deprecjacji rewolucji łupkowej w USA, Rosjanie chcą powtórzyć ją na swoim podwórku. Rosnieft i jego partnerzy chcą w ciągu następnych pięciu lat zainwestować 8,4 miliarda dolarów w rozwój rosyjskiego morskiego przemysłu energetycznego, by zwiększyć wydobycie z nowych obszarów – czytamy w komunikacie Reutersa.

Większość rosyjskiej ropy wydobywana jest w zachodniej Syberii, gdzie złoża powoli ubożeją, zmuszając firmy do szukania nowych regionów. Sankcje komplikują ten proces, zabraniając zachodnim firmom pomocy przy głębinowych projektach przy Morzu Arktycznym.

Rosja wydobywa 11 milionów baryłek ropy dziennie – nieco mniej niż w rekordowym zeszłym roku, kiedy kraj wstąpił do OPEC. Przez starania krajów spoza OPEC działania te ukrócono, by ustabilizować ceny surowca na świecie.

Z 8,4 miliarda dolarów, Rosnieft i jego partnerzy chcą przeznaczyć ponad połowę tej sumy na inwestycje na Morzu Arktycznym – poinformowała firma.

Rozwój wydobycia na arktycznym szelfie kontynentalnym to przyszłość światowej produkcji ropy i klucz dla strategicznych celów firmy – informował Rosnieft. Spółka dodała, że spodziewa się, że złoża na dnie Morza Arktycznego stanowić będą od 20 do 30 proc. rosyjskiej produkcji do 2050 roku.

Andriej Poliszczuk, analityk moskiewskiego Raiffeisenbank mówił, że złoża są wystarczająco duże, by zacząć wydobycie, ale zacznie się to dopiero za kilka lat. – Decydujące dla powodzenia takich projektów będzie wykonalność i opłacalność – mówił. – Rosnieft już teraz angażuje się w wydobycie ropy w Arktyce, a zasoby te prędzej czy później będą potrzebne.

Poliszczuk powiedział również, że Rosnieft powinien skupić się na odwiertach lądowych, na przykład na złożu Wankor we wschodniej Syberii, jednym z czołowych projektów przedsiębiorstwa.

Firma szukała współpracy z kilkoma światowymi graczami na rynku ropy w celu rozszerzenia działalności na rosyjskich wodach, jednak współpraca z amerykańską firmą Exxon Mobil na Morzu Karskim przy kole podbiegunowym została zawieszona w związku z sankcjami nałożonymi na Rosję w 2014 roku.

Rosnieft twierdzi, że wróci do prac na Morzu Karskim w 2019 roku, ale nie sprecyzowano czy firma zrobi to sama czy z zagranicznym partnerem.

Rosnieft, Exxon, japoński Sakhalin Oil and Gas Development Co Ltd (SODECO) i indyjskie ONGC współdziałają przy projekcie Sachalin 1 na wschodnim wybrzeżu Rosji. Do tej pory jedynym rosyjskim morskim polem naftowym jest Prirazlomnoje na Morzu Peczorskim, obsługiwane przez Gazprom Neft, gdzie dzienna produkcja ropy wynosi 40 tysięcy baryłek. Rosnieft również zapowiedział, że planuje prace przygotowawcze do wydobycia ropy w Wietnamie, ale dokładne daty nie są znane.

Międzynarodowa Agencja Energii przewiduje, że w nadchodzących latach USA mogą zastąpić na pierwszym miejscu pod względem wydobycia ropy naftowej, o czym pisaliśmy w BiznesAlert.pl. Jednocześnie nie spodziewa się, aby Rosja była w stanie powtórzyć sukces łupkowej rewolucji w USA. Pomimo dużej aktywności Rosnieftu i innych spółek, samotne poszukiwania będą trudniejsze i bardziej długotrwałe.

Rosja szykuje własną rewolucję łupkową. Samotnie