Amerykańska ropa niczym LNG zalewa Europę

12 lipca 2019, 06:30 Alert
Tankowiec Corpus Christi Pierwszy tankowiec z amerykańską ropą wyrusza do Europy

Dostawy ropy naftowej na Ukrainę przez port w Odessie to jeden z głośnych przykładów importu amerykańskiego surowca do Europy. Sprowadzają go także i inne państwa, w tym Polska i Niemcy. Podobnie było wiosną tego roku w przypadku LNG z USA, kiedy niektóre kraje europejskie zdecydowały się na zwiększenie jego importu.

Dostawy ropy z USA na Ukrainę 

Ukraina po raz pierwszy sprowadziła amerykańską ropę 6 lipca, w ilości 80 tys.ton. Ukrtatnafta zakupiła ładunek surowca od BP. Trafił on na Ukrainę płynąc przez Cieśninę Bosfor, a dalej Morze Czarne aż do Odessy.

Pierwsza dostawa amerykańskiej ropy dotarła na Ukrainę

Problemy z Przyjaźnią przełożyły się na wzrost importu ropy z USA

Zdaniem handlowców, z którymi rozmawiała agencja Reuters, amerykańskie ładunki ropy mogą być wiarygodną alternatywą dla rosyjskiego surowca, zwłaszcza w obliczu problemów z jakością paliwa dostarczanego przez ropociąg Przyjaźń. W rezultacie dostawy ropy z USA do Europy stale rosną i osiągnęły w tym roku nawet poziom ponad 2,5 mln ton miesięcznie.

Reuters podaje przykład Polski, która nie sprowadzała ropy naftowej z USA od czerwca 2018 roku. Po problemach z podwyższoną obecnością chlorków organicznych zdecydowała się jednak kupić trzy ładunki zza oceanu. Jedna dostawa dopłynęła do Polski w maju, a kolejne dwie zostały zaplanowane na lipiec.

Jedna dostawa surowca z USA dotarła w czerwcu do niemieckiego portu Wilhelmshaven, a kolejna pojawi się w lipcu. Według handlowców ładunki trafią do rafinerii Ruhr Oel w Gelsenkirchen. Klienci we włoskim Trieście także poszukują alternatywy dla ropy typu Urals. W czerwcu został pobity rekord i zakupili ponad 700 tys. ton paliwa z USA. Także odbiorcy w Hiszpanii zwiększają zakup ropy z USA po 300 tys. ton w czerwcu i w lipcu. Grecy rozładowali zaś w maju i w czerwcu 215 tys. ton amerykańskiego surowca. Dopłynął on także do chorwackiego portu w Omisalj w maju.

– Rosja jest głównym dostawcą ropy, ale lubimy mieć wybór. W ostatnich latach rosyjskie dostawy łączą się z pewnym rodzajem ryzyka: sankcjami czy zanieczyszczeniem. To wywołuje niepokój. Amerykańska ropa może nie w każdym przypadku jest rozwiązaniem optymalnym, ale jest zawsze dostępna po niskich cenach, co ma w dzisiejszych czasach duże znaczenie – powiedział Reuterowi jeden z handlowców z regionu Morza Śródziemnego.

USA rzucają Rosji wyzwanie w Europie

Podobna sytuacja zdarzyła się w przypadku LNG z USA w pierwszych miesiącach tego roku. Z danych Departamentu Energii USA wynika, że od lutego 2016 roku do kwietnia 2019 roku najwięcej ładunków wśród krajów europejskich otrzymała Hiszpania (24), co dało jej ósme miejsce na kontynencie. Inne kraje europejskie wyprzedzające Polskę to Turcja, Wielka Brytania, Francja Portugalia, Włochy i Holandia. Udział Europy i Azji Środkowej w dostawach amerykańskiego paliwa wynosi 19,4 procent. W tym roku znacznie wzrósł także import amerykańskiego LNG do Europy. W kwietniu Stary Kontynent był pierwszym kierunkiem eksportowym tego surowca. Dwa pierwsze miejsca z pośród pięciu największych importerów w tym miesiącu zajęły Francja (484 mln m sześc.) i Holandia (368 mln m sześc.).

Reuters/Bartłomiej Sawicki