Rosja kontynuuje retoryczny powrót do Europy

20 lipca 2015, 08:42 Alert
gaz

(TASS/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Jak poinformowała w niedzielę agencja TASS w wywiadzie dla Rasijskiej Gazety, który ma zostać dzisiaj opublikowany, minister energetyki Aleksander Nowak powiedział, że zależność Europy od importu rosyjskiego gazu w przyszłości będzie rosła.

– W dokonywanych przez ekspertów obliczeniach są prowadzone oceny zapotrzebowania, mimo wszystko widzimy, że zapotrzebowanie Europy na gaz będzie rosło ponieważ następuje ożywienie gospodarcze. Według naszych wyliczeń Europa będzie potrzebowała dodatkowo około 100 mld m3 paliwa. A jej zależność od importu gazu będzie rosła w związku z tym, że wydobycie z jej własnych złóż się zmniejsza – odpowiedział Nowak na pytanie dotyczące eksportu rosyjskiego gazu do Europy.

Minister dodał, że jest to jedna z przyczyn dla których obecnie znowu ruszyły rozmowy o budowie trzeciej oraz czwartej nitki gazociągu Nord Stream o przepustowości 55 mld m3, czyli takiej, jaką posiadają obecnie funkcjonujuące dwie nitki.

W opublikowanym 2 lipca wywiadzie dla niemieckiej gazety Handelsbatt Nowak stwierdził, że Rosja ,,zawsze postrzegała Europę jako swojego strategicznego partnera” w tym w sektorze energetycznym.

– Rosja zawsze była dla Europy wiarygodnym dostawcą surowców energetycznych. Obecnie zamierzamy rozszerzyć tą współpracę kosztem nowych gazociągów – powiedział Nowak odnosząc się do budowy dwóch nowych nitek magistrali Nord Stream (Nord Stream 2 – przyp. red.).

– Nigdy nie mieliśmy planu aby odwrócić się od Europy – stwierdził rosyjski minister energetyki.

Jak informował w komentarzu BiznesAlert.pl rosyjski Gazprom, austriackie OMV, niemiecki E.on oraz duńsko-brytyjski Shell podpisały protokół o współpracy przy budowie dwóch nowych nitek gazociągu Nord Stream o łącznej przepustowości 55 mld m3. Ich szlak ma pokrywać się z istniejącymi dwoma liniami o tej samej przepustowości i udostępnić w sumie 110 mld m3 rocznie.

Według przedstawicieli rosyjskiej firmy niebawem powstanie odpowiednie konsorcjum i możliwe jest włączenie kolejnych partnerów do projektu. Nord Stream AG odpowiedzialne za dwie pierwsze nitki zostało założone przez Gazprom, E.on, Wintershall i Engie (dawniej GDF Suez). Wiedomosti informują, że to właśnie Wintershall oraz holenderskie Gasunie i włoskie ENI biorą udział w negocjacjach na temat udziału w projekcie.