font_preload
PL / EN
Alert 28 lutego, 2018 godz. 6:15   

Rosja traci rynek ropy w Europie i kontynuuje zwrot do Chin

Tankowiec z  ropą PKN Orlen z USA cumujący w Naftoporcie. Fot. PKN Orlen Tankowiec z ropą PKN Orlen z USA cumujący w Naftoporcie. Fot. PKN Orlen

Rosja traci rynek ropy w Europie. Polacy i inne nacje zwracają się do innych dostawców. Trwa za to zwrot rosyjskich dostaw do Chin.

Maleją dostawy do Europy

W pierwszych dwóch miesiącach 2018 roku eksport rosyjskiej ropy do Europy spadł o 10 procent do 25,4 mln ton – informuje Igor Kacal, szef departamentu dostaw i księgowości Transnieftu.

Dostawy przez ropociąg Drużba spadły o około 3 procent do 7,7 mln ton. Spadł przeładunek ropy w portach: Noworosyjsk – o 5 procent do 4,17 mln ton, Ust-Ługa – o 2 procent do 4,8 mln ton, Primorsk – o 31 procent do 5,8 mln ton.

Rosną dostawy do Chin

Dostawy na Wschód wzrosły o 30 procent do 6,1 mln ton. Eksport przez port Kozmino spadł o 3,3 procent do 4,8 mln ton. Po rozpoczęciu dostawy ustalonych przez Rosnieft i chińskie CNPC do Chin trafi 1,8 mln ton. Kacal mówi o przekierowaniu ropy z Europy w tym kierunku.

Rosnieft jest głównym dostawcą ropy do Chin. Ma trzy umowy z tą firmą, z 2009 roku na dostawy 15 mln ton ropy rocznie w latach 2011-2030, z 2013 roku na dostawy 325 mln ton rocznie przez 25 lat (została przedłużona w styczniu 2017 roku, a wolumen wzrósł o 56 mln ton).

W zeszłym roku Rosnieft dostarczył do Chin około 40 mln ton ropy. W tym roku ma to być już 50 mln ton, dzięki umowie z prywatnym CEFC China Energy Company na 10 mln ton rocznie podpisanej w 2017 roku.

Porozumienie naftowe zmniejsza pole manewru

Anality Fitcha cytowany przez Wiedomosti przekonuje, że ze względu na konieczność ograniczenia wydobycia w ramach porozumienia naftowego z krajami OPEC+ Rosja nie mogła rozwijać eksportu do Chin bez ograniczenia dostaw do Europy. Powodem spadku wykorzystania infrastruktury przesyłowej Transnieftu o 2 procent do 73,4 mln ton były zaś sztormy, które wywołały problemy z dostawami z Noworosyjska.

Trwa dywersyfikacja

Za spadek dostaw do Europy odpowiada także zmniejszone zapotrzebowanie w Czechach i na Węgrzech. Choć Wiedomosti nie wspominają o Polsce, znaczenie może mieć także dywersyfikacja przy wykorzystaniu terminalu naftowego przez PKN Orlen i Grupę Lotos, które po przejęciu akcji tej drugiej spółki przez Orlen mogą zyskać silniejszą pozycję przetargową, podpisując kolejne kontrakty z dostawcami spoza Rosji. Główni konkurenci Rosji w Europie to dostawcy z Bliskiego Wschodu. Obie polskie spółki sprowadziły już ropę z Arabii Saudyjskiej i Iranu, ale także z USA.

Wiedomosti/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Rosnieftu zwrot do Azji nie zaszkodzi Polsce, a może pomóc (ANALIZA)