Rośnie masa krytyczna przeciwników Nord Stream 2. Kolejna firma chce się przyjrzeć certyfikacji

20 października 2021, 12:15 Alert
Serhiy Makogon na konferencji w Kijowie. Fot. Twitter
Serhiy Makogon na konferencji w Kijowie. Fot. Twitter

Operator gazociągów przesyłowych na Ukrainie OGTSUA zapowiada, że złoży wniosek o przyłączenie go do procesu certyfikacji regulacyjnej spornego gazociągu Nord Stream 2. To samo zrobił ukraiński Naftogaz, a PGNiG i PGNiG Supply and Trading z Polski już biorą udział w tym postępowaniu, od którego zależy czy oraz kiedy ruszą dostawy rurą Putina.

– Odporność paneuropejskiej sieci energetycznej zależy od utrzymania przesyłu gazu przez Ukrainę i wymaga uniwersalnego zastosowania takich samych zasad do wszystkich szlaków przesyłowych – mówił prezes OGTSUA Sergiy Makogon. Zapewnił, że jego kraj zgromadził odpowiednie zapasy gazu na najbliższy sezon zimowy, a firmy europejskie zaczęły już pierwsze dostawy z magazynów nad Dnieprem na terytorium Unii Europejskiej.

OGTSUA zapowiada również, że złoży wniosek o udział w postępowaniu certyfikacyjnym Nord Stream 2. Regulator niemiecki Bundesnetzagentur ma czas do lutego 2022 roku na zatwierdzenie zgodności pracy tego gazociągu z prawem europejskim, a szczególnie zrewidowaną dyrektywą gazową. Bez tego nie będzie możliwe rozpoczęcie dostaw. Decyzja Niemców zostanie zaopiniowana przez uczestników procesu i wymaga zatwierdzenia przez Komisję Europejską.

OGTSUA chce zatem dołączyć do Naftogazu, który także zapowiedział złożenie analogicznego wniosku, a także polskich PGNiG oraz PGNiG Supply and Trading, które już dołączyły do certyfikacji w Niemczech.

Wojciech Jakóbik

Układ o Nord Stream 2 zbiera ponadpartyjną krytykę w USA. Polska i Ukraina łączą siły