Rosnieft może zawieść Putina i nie zrealizować planu względem Północnego Szlaku Morskiego

27 października 2020, 06:00 Alert
Logo Rosnieftu. Fot. Rosnieft
Logo Rosnieftu. Fot. Rosnieft

Rosnieft szuka sposobu na uruchomienie wydobycia pozwalającego słać do 30 mln ton ropy przez Północny Szlak Morski na wodach okalających Rosję od północy zgodnie z wolą Władimira Putina. Może mieć z tym problem.

Chodzi o projekt Wostok Nieft (Vostok Oil), którego główne złoże nazywa się Pajachskoje i jest celem pilotażowego odwiertu Neftegazholdingu w ramach joint venture z Rosnieftem. Próby mają doprowadzić do osiągnięcia wydobycia 1,16 mln ton ropy, które docelowo wzrośnie do 40,2 mln. Pierwotnie produkcja miała sięgnąć 50 mln ton w dekadę. Byłoby to wówczas złoże z największym wydobyciem w Rosji i jednym z największych na świecie.

Zasoby złoża Pajachskoje są szacowane na miliard ton ropy, a złoża projektu Vostok Oil na pięć miliardów. Mają być eksploatowane w celu dostarczenia surowca na tankowce w Tajmyrze i eksport z użyciem Północnego Szlaku Morskiego. Co ciekawe, odwierty poszukiwacze na złożu Pajachskoje będą wymagały między innym hydraulicznego szczelinowania stosowanego przy wydobyciu ze złóż niekonwencjonalnych i odpowiedzialnego za tzw. rewolucję łupkową w USA. Ich liczba ma sięgnąć 6300.

Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że Rosja powinna rozwinąć transport przez Północny Szlak Morski do poziomu 80 mln ton towarów. Mają się do tego przyczynić głównie gaz skroplony Novateku i ropa Rosnieftu. Vostok Oil ma zapewnić 30 mln ton w 2024 roku. Jednak konieczność pracy na złożu Pajachskoje stawia ten plan pod znakiem zapytania. Jeżeli jego eksploatacja ruszy w 2024 roku, wydobycie sięgnie 1,16 mln ton i w połączeniu z około 20 mln ton z projektu Vankor Oil nie złoży się na planowany wolumen. Infrastruktura portowa wokół Tajmyru potrzebuje z kolei trzech lat na rozbudowę na potrzeby takiego eksportu.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Rosja rozwinie żeglugę Północną Drogą Morską