Sałek: Polska nie pozwoli na zbyt ambitną politykę klimatyczną UE

15 czerwca 2016, 10:15 Energetyka
Komin, przemysł, emisje

Przedstawiciele polskiego rządu zapowiadają blokadę rozwiązań na rzecz zwiększenia ambicji polityki klimatycznej w Unii Europejskiej. Kwestionują zgodność takich pomysłów z ustaleniami szczytu klimatycznego w Paryżu (COP 21).

– Chcę zwrócić uwagę Komisji Europejskiej, że jeśli idziemy z pakietem klimatycznym, to musimy zachęcić państwa do tworzenia nowych miejsc pracy. Jeżeli miejsca pracy w kopalni znikną to niemożliwy jest wzrost gospodarczy. Górnik godzi się na to, by spadła płaca, ale była praca. To podejście honorowe – ocenił minister energii Krzysztof Tchórzewski podczas konferencji w jego resorcie.

– Rząd prezentuje jasne stanowisko, że polityka klimatyczna na poziomie unijnym jest zbyt ambitna. Podnosimy, że mamy swoją specyfikę geograficzną, a także potrzeby bezpieczeństwa energetycznego będącego podstawą rozwoju gospodarczego każdego państwa – ocenił sekretarz stanu w ministerstwie środowiska i pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Paweł Sałek obecny na konferencji Okrągły Stół Energetyczny. Wydarzenie zostało zorganizowane przez resort energii i Zespół Doradców Gospodarczych TOR.

– W kwietniu tego roku zostało podpisane porozumienie klimatycznej. Na poziomie globalnym zupełnie inaczej podchodzi się do polityki klimatycznej. Tam jest mowa o pewnej dobrowolności i każdy kraj może swobodnie kształtować swoją działalność na rzecz klimatu – wskazywał Sałek. – Propozycja Komisji Europejskiej zakładająca 40 procent redukcji emisji CO2 nie przystają do tego, co jest proponowane w porozumieniu paryskim. Tam mówimy o zmniejszeniu koncentracji dwutlenku węgla, ale nie redukcji emisji. Cała polityka klimatyczna Unii sprowadza się do podnoszenia na siłę, przez mechanizmy urzędnicze, ceny uprawnień CO2, co jest niekorzystne dla naszej gospodarki, oraz do transferu nowoczesnych technologii.

– Te dwa podejścia są zupełnie inne. Paryż stawia na to, by było jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie. Pomysł, który negocjujemy z Komisją zakłada pochłanianie emisji przez zasoby biologiczne. Inni chcą podwyżki cen uprawnień do emisji CO2 co jest dla nas niedopuszczalne. Proponowany jest także brutalny transfer nowych technologii na nasz rynek. Nie zgadzamy się na to, aby na siłę kreować wzrost ceny tony CO2 do poziomu 20-30 euro, bo to jest wbrew polityce gospodarczej Polski – zadeklarował przedstawiciel resortu środowiska.

Zdaniem urzędnika porozumienie paryskie nie mówi o dekarbonizacji, ale neutralności klimatycznej. Nie możemy doprowadzić do usunięcia węgla z gospodarki ze względu na procesy chemiczne niezbędne w niektórych jej branżach.