USA rozważają nowe sankcje wobec Rosji. Nord Stream 2 poza listą

27 października 2017, 07:00 Alert
USA flaga fot. pixabay.com

Administracja prezydenta USA przedstawiła listę rosyjskich podmiotów, które mogą zostać objęte sankcjami w związku z ingerencją Rosji w kampanię przed wyborami prezydenckimi z zeszłego roku. Nie ma na niej kontrowersyjnego Nord Stream 2.

Zbrojeniówka i służby na liście

Amerykanie twierdzą, że są dowody na to, że Rosjanie angażowali się w proces wyborczy tak, aby uzyskać oczekiwany wynik. W wyborach zwyciężył Donald Trump. Jego administracja rozważa objecie sankcjami nowych podmiotów w związku z bezprawną ingerencją w wybory. Medium społecznościowe Twitter zapowiedziało już, że zablokuje możliwość płatnych kampanii dla mediów z Rosji: Sputnik i Russia Today. Za tymi deklaracjami mogą pójść kolejne.

Tymczasem Waszyngton rozważa objęcie obostrzeniami 39 nowych podmiotów rosyjskich, w tym firmę Kałasznikow, inne spółki z sektora zbrojeniowego, a także służby specjalne: wywiad (SWR) i kontrwywiad (FSB) cywilny, wywiad wojskowy GRU.

Administracja miała przedstawić swoje propozycje rozszerzenia sankcji do 1 października w odpowiedzi na sugestię Senatu, który w czerwcu zaproponował nowe obostrzenia. Wśród sugestii znalazło się zablokowanie podmiotów zaangażowanych w projekt Nord Stream 2. W 2014 roku Amerykanie wprowadzili pierwsze sankcje przeciwko Rosji w związku z nielegalną aneksją Krymu i agresją na wschodzie Ukrainy.

Groźba dla Nord Stream 2 nie znika

Na liście zabrakło nowych podmiotów z sektora energetycznego. Senat USA dał prawo prezydentowi do obłożenia sankcjami podmiotów zaangażowanych w kontrowersyjny projekt Nord Stream 2, czyli gazociąg z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Groźba tych sankcji zwiększyła ryzyko inwestycyjne, co przyznaje jeden z partnerów finansowych, francuskie ENGIE.

Sankcje będą dotyczyły transakcji zawartych w dniu i po przyjęciu proponowanego aktu. Będą się odnosić do „znaczących” transakcji, które będzie oceniał pojedynczo Departament Stanu USA. Weźmie pod uwagę względy bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, a także naturę i skalę transakcji. Gdyby transakcja została uznana za „nieznaczącą”, sankcje nie będą jej dotyczyły.

– Tam, gdzie to możliwe, USA będą współpracować z sojusznikami i partnerami, aby zidentyfikować i unikać aktywności potencjalnie zagrożonej sankcjami – czytamy w dokumencie przedstawionym przez New York Times. Może to oznaczać, że Amerykanie będą odradzać zaangażowanie w Nord Stream 2, który może zostać objęty sankcjami w przyszłości. Obostrzenia proponowane w opisanym dokumencie dotyczą jednak tylko sektora zbrojeniowego i służb specjalnych.

New York Times/Wojciech Jakóbik

Korytarz Północny. Grafika: BiznesAlert.pl

Korytarz Północny. Grafika: BiznesAlert.pl