Sekściński: Słowa premiera o OZE są zadziwiające

10 stycznia 2014, 14:48 Energetyka
Arkadiusz Sekściński

Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej dr Arkadiusz Sekściński ocenia słowa premiera Donalda Tuska, który stwierdził dziś w Sejmie, że „dobrze się stało z punktu widzenia interesów energetycznych Polski, że nie przyjęliśmy ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii, gdy przepisy i polityczny klimat w Europie, a także dość trywialne przekonanie w Polsce na rzecz OZE, kazałoby nam przyjąć ustawę, w świetle której mielibyśmy tego prądu bardzo drogiego, m.in. z wiatraków, o wiele za dużo w porównaniu do realnych potrzeb”. Ekspert odniósł się także do propozycji jednej z partii opozycyjnych, aby ograniczyć rozwój energetyki wiatrowej nowymi obostrzeniami.

– Nie jestem pewien, której wersji projektu ustawy o OZE dotyczyły słowa premiera. Ale na pewno nie tylko ja ale też wszyscy, którzy brali udział w konsultacjach społecznych projektu ustawy są teraz bardzo zdziwieni. To co premier powiedział w dalszej części swojego przemówienia, czyli, że projekt ustawy o OZE niebawem trafi na Radę Ministrów i potem do Sejmu, oznacza, że rząd chce go jednak dalej procedować – tak skomentował słowa premiera nasz rozmówca.

– Przyjęcie projektu opozycji (PiS-u) w zakresie tzw. sztywnych odległości lokalizacji turbin wiatrowych oznaczałoby całkowite zablokowanie rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce. Na ten temat bardzo krytycznie wypowiedział się także rząd i podkomisja, w której znalazł się projekt. Gdyby Premier poparł teraz pomysł opozycji, to de facto zanegowałby rozbudowaną opinię Rady Ministrów w tej sprawie, którą kilka miesięcy temu sam podpisał – odniósł się w ten sposób do projektu nowelizacji prawa budowlanego i o planowaniu oraz zagospodarowaniu przestrzennym (Prawo i Sprawiedliwość), która wprowadza minimalną odległość turbin wiatrowych o mocy większej, niż 500 kW od zabudowań i terenów leśnych w wysokości 3 kilometrów.

Zdaniem Sekścińskiego zły klimat dla OZE w kręgach władzy w Polsce wynika z mitów na ich temat, które pojawiają się w debacie publicznej.

– Rozmawiajmy o faktach, nie o mitach. Fakty są takie, że każdy podsektor energetyki jest wspierany przez państwo. Posługiwanie się mitami pozbawionymi poparcia w danych to spore nadużycie i swobodne szachowanie hasłami. Energia wiatrowa jest najtańsza spośród wszystkich OZE, jak również staje się coraz bardziej konkurencyjna w stosunku do energetyki konwencjonalnej – mówi naszemu portalowi.