Czy Serbia przyłączy się do Południowego Korytarza Gazowego ?

11 marca 2016, 10:30 Alert
rurociąg

(Trend/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

– Serbia ma olbrzymi potencjał we współpracy z Azerbejdżanem w sektorze energetycznym – powiedział dziennikarzom były serbski prezydent Boris Tadić. Jak podkreślił, podczas swojej prezydentury przyczynił się do bliższej kooperacji Serbii z Azerbejdżanem.

– Teraz mamy nowy rząd, nowego prezydenta, którzy z powodzeniem kontynuują rozpoczęte przeze mnie dzieło – powiedział były prezydent.Według Tadića, Azerbejdżan i Serbia mają podobną pozycję geostrategiczną. – W kwestii Kosowa Belgrad zderzył się z problemem podobnym do tego z Górskim Karabachem – przypomniał Boris Tadić.

Były serbski przywódca zwrócił także uwagę, na ważną rolę jaką Baku odgrywa w sektorze energetycznym.- W ubiegłym roku podpisaliśmy z Azerbejdżanem umowę o  strategicznym partnerstwie. W Serbii swoją działalność prowadzi wiele azerskich spółek. Ale mamy także duży  potencjał także dla współpracy w sektorze energetycznym. Chciałbym aby Serbia przyłączyła się do Południowego Korytarza Gazowego – powiedział Tadić.

Z kolei obecny serbski lider Tomislav Nikolić  w wypowiedzi dla rosyjskich mediów mówił o tym, że wierzy w realizację projektu gazociągu South Stream.- Myślę, że nigdy nie stracę nadziei na to, że będziemy w stanie zrealizować South Stream. Sądząc po tym jak rozwija się sytuacja w Unii Europejskiej i jak często narusza ona swoje własne prawo, zaczynam mieć nadzieję na to, że być może Unia porzuci swoje zasady, które uniemożliwiają budowę South Stream – powiedział Nikolić.

Serbia na marginesie bałkańskiej dywersyfikacji 

Przypomnijmy, że w grudniu 2014 r., rosyjski monopolista gazowy Gazprom poinformował o rezygnacji z budowy South Stream, gazociągu łączącego Rosję przez Morze Czarne i kraje bałkańskie z Europą Zachodnią. Było to spowodowane opinią Komisji Europejskiej, która stwierdziła, że umowy podpisane przez Rosję z państwami położonymi na trasie gazociągu są niezgodne z unijnym prawem, więc South Stream nie będzie mógł działać legalnie.

Warto także zwrócić uwagę, że na początku października ubiegłego roku w trakcie Międzynarodowego Forum Gazowego w Petersburgu prezes Gazpromu Aleksiej Miller podczas spotkania z prezesem Serbijagas Duszanem Bajatoviczem omówił temat cen i szlaków dostaw rosyjskiego gazu do Serbii.

Spotkanie odbyło się zaledwie kilka dni po tym jak prezes Serbijagas stwierdził, że Serbia dotąd nie została zaproszona do uczestnictwa w ani jednym międzynarodowym projekcie dotyczącym budowy gazociągu, a jedyny omawiany projekt – Tesla – nie posiada inwestora.

Serbia wymienia się niektórymi parametrami projektu z Węgrami, Macedonią i Grecją ale jest to lista „rzeczy możliwych do realizacji, ale nic więcej”. Co się tyczy pozostałych gazociągów z udziałem Belgradu, to zdaniem szefa Srbijagas są to projekty na rzecz dostaw ze złóż kaspijskich do południowej Europy, czyli Gazociąg Transandriatycki (TAP) oraz Transanatolijski (TANAP), które ,,omijają” Serbię gdyż surowiec nimi dostarczany jest już zarezerwowany przez inne państwa. Ponadto pod koniec września 2015 roku w ramach czwartego posiedzenia azersko-serbskiej międzyrządowej komisji ds. handlu oraz współpracy gospodarczej jej przewodniczący, minister gospodarki oraz przemysłu Azerbejdżanu Szahin Mustafaew stwierdził, że Serbia bada możliwość przyłączenia się do projektu Południowego Korytarza Gazowego.