Spór o Morze Południowochińskie dzieli UE przed szczytem ASEAN

14 lipca 2016, 14:30 Alert
zbrojeniówka manewry lotniskowiec

(Reuters/Wojciech Jakóbik)

Spór o Morze Południowochińskie wywołał obawy w krajach Unii Europejskiej o przyszłość relacji gospodarczych z Chinami. Państwo Środka nie zamierza uszanować wyroku Trybunału w Hadze odrzucającego jego roszczenia do zwierzchności nad większą częścią akwenu, do której prawa roszczą sobie także sąsiedzi zaniepokojeni rosnącą agresywnością Pekinu.

Unia Europejska nie zajęła oficjalnego stanowiska w tej sprawie, ponieważ 28 krajów spiera się o to, jak należy reagować na spór Chin i Filipin w Hadze. Bruksela domaga się przestrzegania prawa międzynarodowego i wyraża obawy odnośnie militaryzacji Chin. Oficjalne stanowisko zablokowały Słowenia i Chorwacja, które spierały się w Hadze o wytyczenie granicy między ich wodami terytorialnymi. Chorwacja nie chce wzmianki o Konwencji ONZ o prawie morza (UNCLOS), na mocy którego Trybunał haski wydał w jej sprawie niekorzystny wyrok, którego ta nie uznała.

Tymczasem w piątek 15 lipca odbędzie się szczyt Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN), gdzie UE będzie musiała przedstawić stanowisko.

Politycy unijni z jednej strony liczą na lukratywne kontrakty z Chinami, a z drugiej obawiają się odstępstw od prawa międzynarodowego. W przypadku Rosji doprowadziły one do aneksji Krymu i wojny na wschodzie Ukrainy. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zaapelował o uszanowanie wyroku Hagi. Wysoka Przedstawiciel ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Federica Mogherini naciskała na przestrzeganie UNCLOS. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean Claude Juncker przekonywał o konieczności wzmacniania więzi biznesowych i walki z nadprodukcją stali w Chinach.