Chmiel: Czy Komisja zakwestionuje polską strategię energetyczną z użyciem KPEiK?

25 lutego 2020, 07:30 Energetyka
PEP 2040
Projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku. Fot. Wojciech Jakóbik/BiznesAlert.pl

Współpracownik BiznesAlert.pl Piotr Chmiel przygląda się rządowemu dokumentowi Polityka Energetyczna Polski 2040,który jego zdaniem może być kontrowersyjny z punktu widzenia polityki unijnej. Czy Komisja zakwestionuje zapisy Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu, który ma być z nią zbieżny?

Dwa dokumenty strategiczne

W 2019 roku powstały dwa dokumenty polityki energetycznej kraju: „Polityka energetyczna Polski 2040” (zwana strategią energetyczną, w skrócie PEP 2040) oraz „Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu 2030” (KPEiK 2030). Dokument PEP 2040 został opublikowany 23 listopada 2018 roku, a po społecznej konsultacji powstała jego druga wersja opublikowana 8 listopada 2019 roku. Dokument KPEiK 2030 powstał na podstawie Rozporządzenia 1999/2018 roku, które zobowiązywało państwa członkowskie do stworzenia takiego dokumentu do 31 grudnia 2019 roku i przesłania go do KE. Pierwsza wersja powstała 4 stycznia 2019 roku a druga 18 grudnia 2019 roku. Do pierwszej wersji KPEiK 2030 KE wniosła uwagi w czerwcu 2019 roku. Uwagi dotyczące między innymi niskiego celu udziału OZE w miksie energetycznym 21 procent na 2030 rok (KE oczekuje min. 25 procent) oraz szczegółowego przedstawienia dotacji do energetyki węglowej. KE nie miała szansy złożyć uwag do PEP 2040 (dokument krajowy), choć oba dokumenty powinny się „zgadzać”.

Jakie treści zawiera druga wersja PEP 2040? Np. na str. 7 (cytat) – „Polska posiada perspektywiczne złoża (węgla brunatnego)”. Już samo określenie „węgiel brunatny” co najmniej się kłóci z ogólną polityką dekarbonizacji UE. Dalej na 12 stronie jest (cytat) – „Zapewnienie rentowności sektora górnictwa węgla kamiennego – w ostatnich latach podjęto działania restrukturyzacyjne, dzięki czemu sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstw górniczych uległa poprawie”. Poniedziałkowy (17 lutego 2020 roku) strajk ostrzegawczy nie potwierdza optymizmu autorów PEP 2040 w tym zakresie. I dalej na 18 stronie (cytat) – „Rynek energii elektrycznej został silnie zniekształcony z powodu funkcjonowania na nim subsydiowanych odnawialnych źródeł energii (OZE) charakteryzujących się dużą niestabilnością pracy” określenia: zniekształcony czy niestabilność raczej nie dodają „splendoru” energetyce odnawialnej, tak „umiłowanej” przez KE. Dla zwolenników energii jądrowej również znalazł się zapis na 49 stronie (cytat) – „Ponadto żywotność bloków jądrowych przekracza 60 lat (z możliwością przedłużenia do 80 lat)” można by odnieść wrażenie, że nie będzie dalszego postępu technicznego i obecne rozwiązania będą również aktualne za 80 lat (czyli w XXII wiek będziemy wkraczali z technologicznym „mamutem” rodem z połowy XX wieku) – dodam, że przez ostatnie sto lat odkryte zostało więcej wynalazków niż w pozostałym okresie ludzkości (40 tys. lat).

Oczywiście takich „kontrowersyjnych” stwierdzeń jest dużo więcej, ale nawet po namiastce tej lektury (cytaty) powstaje pytanie: jakie założenia w KPEiK 2030 zostały przesłane Komisji Europejskiej? Jeśli ten dokument ma podobną treść, to czego można się spodziewać po Komisji? Jak się on ma do Rozporządzeń i Dyrektyw unijnych w obszarze energetyki? Czy te dwa miliardy euro w ramach „Green deal” na pewno będą w stanie sfinansować zadania zawarte w PEP 2040/KPEiK 2030?

Chmiel: Atom na świecie się zwija. Czy ma przyszłość w Polsce? (ANALIZA)