ARP: Spadek popytu na węgiel jest największy od II wojny światowej

10 czerwca 2020, 13:00 Alert
węgiel węglokoks
Węgiel. fot. Węglokoks

Sytuacja na międzynarodowym rynku węgla w maju pokazała, że światowy popyt na ten surowiec zmierza ku największemu spadkowi rocznemu od czasów drugiej wojny światowej i wydaje się, że okres kwarantanny w wyniku rozprzestrzeniającej się pandemii koronawirusa w krajach będących największymi producentami i eksporterami przyśpieszył ten proces – podaje ARP Katowice.

Niepewna sytuacja na rynku węgla

Należy pamiętać, że żaden kryzys nie trwa wiecznie, a historia pokazuje, że każde załamanie gospodarcze ma swój kres. Niemniej jednak na obecnym etapie trudno przewidzieć skalę spowolnienia gospodarczego i kryzysu zarówno po stronie popytowej, jak i podażowej, uwzględniając, że nie wiadomo, czy pandemia będzie miała charakter sezonowy czy znacznie dłuższy.

O ile na obszarze Azji-Pacyfiku pojawiają się już symptomy ożywienia, głównie w wyniku zwiększenia zapotrzebowania na energię w Chinach, to aktywność w rejonie Atlantyku pozostaje całkowicie stłumiona, pogrążając się w coraz większej stagnacji.

Mimo, iż pierwszy miesięczny indeks tygodniowy CIF ARA był o 1,09  dolarów za tonę wyższy w stosunku do notowania z końca kwietnia i wyniósł 39,99 dolarów za tonę, to presja większej konkurencji ze strony energetyki gazowej w połączeniu ze spadającym popytem na energię nie napawa optymizmem. Tym bardziej, że obserwowana jest słabsza aktywność zarówno w przypadku dostaw na czerwiec jak i na lipiec. Pierwsza transakcja zawarta 6 maja na dostawę w czerwcu była o 5,25 dolarów za tonę tańsza w porównaniu do transakcji z 20 kwietnia i  została wyceniona na 39,75 dolarów za tonę. Niskie ceny dostaw fizycznych do Europy zniechęcały dostawców z Kolumbii czy Rosji, którzy przekierowali swoje dostawy na obszar Azji-Pacyfiku w związku z ogłoszonymi przez południowokoreańskie elektrownie przetargami. Niski popyt przełożył się również na wzrost zapasów w portach ARA na początku miesiąca wzrosły o 30 tys. ton i wyniosły sześć milionów ton. Wraz z upływem miesiąca zwiększały się rozpiętości cenowe pomiędzy obszarem Azji-Pacyfiku i Atlantyku.

Spodziewane ożywienie po pandemii

Spodziewane ożywienie popytu na rynkach największych odbiorców głównie w efekcie łagodzenia restrykcji w niektórych regionach, sprzyjało wzrostowi cen szczególnie w RPA, gdzie tygodniowy indeks RB wzrósł na przestrzeni miesiąca o 6,18 dolarów za tonę i w ostatnim tygodniowym notowaniu miesiąca wyniósł 55,32 dolarów za tonę. Zwiększonej aktywności w tej części rynku towarzyszył systematyczny spadek zapasów, w wyniku zwiększonej sprzedaży na eksport, które po raz pierwszy na początku miesiąca osiągnęły poziom 5,3 mln ton po czym w ostatnim tygodniu maja obniżyły się do 4,9 mln ton.

Eksport z portu RB w RPA wzrósł w trzecim tygodniu maja do 1,8 mln ton i jest to najwyższy odnotowany poziom w tym roku, wobec najniższego w analogicznym okresie w kwietniu, który wyniósł 434 tys. ton.

Niemniej, mimo odnotowanego wzrostu sprzedaży na eksport z portu RB, popyt ze strony głównego nabywcy tj. Indii pozostaje niewielki, ze względu na fakt, iż władze Indii przedłużyły restrykcje na przeważającym obszarze kraju na kolejne dwa tygodnie, począwszy od czwartego maja.

Kwarantanna w Indiach spowodowała wstrzymanie produkcji i zamknięcie urzędów, powodując spadek popytu na energię o blisko 25 procent, co przełożyło się na poziom zużycia węgla i wzrost jego zapasów do nienotowanych dotychczas poziomów, podczas gdy rząd usiłuje na pierwszym miejscu postawić na stosowanie krajowego surowca.

Zdaniem obserwatorów, taka sytuacja może utrzymać wzrosty cen RPA w nadchodzących tygodniach, podczas gdy Chiny nakładają kolejne restrykcje importowe na węgiel australijski, co może zintensyfikować konkurencję po stronie popytowej na obszarze Pacyfiku i spowodować kolejne ryzyko spadku cen.

Spadek cen węgla

Ostatni ostry spadek cen krajowego węgla energetycznego w Chinach spowodowany konkurencją ze strony importu w obliczu nadpodaży, wywołał niepokój w agencjach rządowych kraju. Ceny krajowego węgla energetycznego obniżyły się do wartości krytycznych, co może prowadzić do interwencji w postaci zaostrzonej polityki dotyczącej portów importujących surowiec.

Już na początku miesiąca ceny surowca australijskiego o wysokiej zawartości popiołu obniżyły się do swoich najniższych poziomów od grudnia 2015 roku, zwiększając możliwość zakupu w opcji arbitrażu na chińskim rynku. Jednak bardzo ścisłe kwotowe restrykcje dla dostaw z importu, w szczególności z Australii, powstrzymały wielu chińskich nabywców od skorzystania z zakupów w cenach konkurencyjnych. Cena surowca FOB Newcastle o parametrach NAR 5500 kcal/kg z załadunkiem w czerwcu i w lipcu obniżyła się w stosunku do notowania z pierwszego maja o 1,91 dolarów za tonę, i siódmego maja wyniosła 38.48 dolarów za tonę, podczas gdy krajowy rynek surowca chińskiego o parametrach NAR 5500 kcal/kg ustabilizował się w ostatnim czasie ze względu na większy popyt .

Niemniej możliwości transakcji arbitrażowych zostały ograniczone wprowadzeniem rygorystycznych i nietypowych ograniczeń, co w opinii niektórych uczestników rynku może pogorszyć relacje handlowe pomiędzy Chinami a Australią. Dotyczą one nie tyle odwoływania kontraktów na dostawy ale również wydłużają procedurę clenia ładunków w portach, co skutkuje naliczaniem dodatkowych opłat. Według danych serwisu Platts, czas oczekiwania w chińskich portach statków transportujących węgiel z Australii zwiększył się do minimum 30 dni z powodu opóźnień w odprawie celnej, co spowodowało, że jednostki te zostały zdjęte z rynku spot z powodu niepewnych terminów dostępności.

Ponadto, Chińska Krajowa Komisja Rozwoju i Reform wydała ustne polecenie pięciu państwowym spółkom energetycznym by nie importowały australijskiego węgla energetycznego, co ma na celu podniesienie cen krajowego surowca. W związku z tym faktem oraz dużą niepewnością związaną z polityką importową w stosunku do węgla australijskiego począwszy od 15 maja ceny węgla krajowego wzrastały w tempie 1,41 dolarów za tonę na dzień, gdyż nabywcy przestawili się na węgiel rodzimego pochodzenia. Dodatkowym czynnikiem, który przeważał na korzyść rodzimego surowca, był największy od kilku miesięcy spadek chińskiej waluty w stosunku do dolara amerykańskiego, co zniechęcało do zakupu dostaw denominowanych w dolarach.

Tymczasem rynek chiński powoli zdobywa wysokokaloryczny węgiel rosyjski, który zyskał na popularności jako substytut australijskiego surowca o parametrach NAR 5500 kcal/kg. Tym bardziej, iż procedura celna w przypadku tego surowca jest zwykle dużo szybsza.

W najbliższym czasie należy się spodziewać wzrostu dostaw węgla rosyjskiego na rynek Chin z uwagi na odrodzenie się gospodarki po epidemii koronawirusa i tym samym większy popyt. Dodatkowo, nadchodzi zwiększone letnie zapotrzebowanie na energię, co powoduje, że elektrownie muszą zgromadzić odpowiednie zapasy.

Agencja Rozwoju Przemysłu

Baca-Pogorzelska: Polski Węgiel, czyli nowa reforma górnictwa