font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz Ropa 18 września, 2013 godz. 8:45   
REDAKCJA

Szczęśniak: Ruch PKN Orlen może pozwolić na transfer technologii łupkowych do Polski

Andrzej Szczęśniak

Ekspert do spraw sektora energetycznego Andrzej Szczęśniak komentuje decyzję PKN Orlen o przejęciu kanadyjskiej spółki TriOil Resources. Akwizycja ma docelowo doprowadzić do transferu najnowszych technologii wydobycia surowców z pokładów łupkowych.

– Działanie PKN Orlen to jakościowy przełom w sektorze naftowym. Kiedy PGNiG wychodziło  na Morza Norweskie, brało udział w projektach tylko jako udziałowiec, nie operator. PKN Orlen wchodzi znacznie bardziej zdecydowanie w poszukiwania i wydobycie, przejmując  własnościowo kanadyjską spółkę TriOil Resources – twierdzi rozmówca BiznesAlert.pl. – Czegoś takiego do tej pory nie było. Kiedy próbowaliśmy współpracy między firmami w sektorze naftowym na polskim gruncie – zwykle z tego nic nie wychodziło. Takie przejęcie spółki to oczywiście nowość.

– To na polskie warunki średnia spółka, która ma doświadczenie i początkowe sukcesy. Operuje także innowacyjnymi technologiami, jak np. szczelinowanie propanem, który nie zawsze się jednak sprawdza. W pierwszej połowie roku zadłużyła się, bo prawdopodobnie potrzebowała kapitału na rozwój. Dlatego tez wystawiła swoje akcje na sprzedaż – ocenia.

– To dobra strategia, choć niestety mamy i złe doświadczenia w realizacji dobrych strategii. Mieliśmy już kilka sytuacji w których zamiast działać podobnie do największych graczy, popełnialiśmy podstawowe błędy. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie to klasyczny transfer technologii do Polski. To model popularny, stosowany przez większość firm na świecie. Robią tak Chińczycy, którzy publicznie deklarują, że wchodzą na amerykański i kanadyjski rynek, by pozyskać technologię. Klasyczny przykład to zakup Nexenu przez CNPC. Podobną strategię ma też Statoil, który przez kilka lat uczył się łupków w USA, a teraz już przechodzi do samodzielnego zarządzania projektami – dodaje Szczęśniak.

– Samo nabycie spółki przez PKN Orlen to początek procesu. Potrwa on kilka lat, ale początek jest dobry.  Żeby mieć coś do powiedzenia, musimy opanować te technologie. Jej przyswojenie polega na pracy z ludźmi, którzy pracowali już przy projekcie. Dlatego trzeba się zastanowić, czy Orlen powinien przejmować sto procent akcji. Kadra menedżerska, właściciele TriOil to specjaliści z dziedziny geologii i wiertnictwa, doświadczeni w sektorze naftowym, a nie finansiści i prawnicy. To bardzo dobry sygnał. Spółka musi pozostać sprawna, dlatego oni powinni dalej brać udział w pracach. To jedyna moja wątpliwość do tego przedsięwzięcia – kończy nasz rozmówca.