Transformacja energetyczna bez dodatkowych środków pozostanie tylko sloganem (RELACJA)

4 grudnia 2019, 17:45 Energetyka
Fot. Bartłomiej Sawicki/BiznesAlert.pl
Fot. Bartłomiej Sawicki/BiznesAlert.pl

„Finansowanie transformacji energetycznej” to temat kolejnej debaty zorganizowanej w Brukseli przez PGE Polską Grupę Energetyczną. Goście panelu zgodzili się, że jedno z narzędzi wsparcia dekarbonizacji, a więc Just Transition Fund (JTF), powinno zostać znacznie zwiększone, aby nie pozostało tylko sloganem. Przykładem transformacji w Polsce była PGE Polska Grupa Energetyczna.

Kilkudziesięciu przedstawicieli Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, biznesu i organizacji pozarządowych dyskutowało w kluczowym momencie tuż przed przyszłotygodniowym ogłoszeniem przez KE zasad „Nowego Zielonego Ładu” oraz szczytem Rady Europejskiej, na którym omawiane będą cele klimatyczne Unii Europejskiej do 2050 r. Bruksela szacuje, że tylko osiągnięcie tych celów do 2030 roku będzie wymagać rocznych inwestycji w wysokości około 180 miliardów euro w całej UE.

Nowy Zielony Ład

Nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że zamierza uczynić klimat i środowisko priorytetem we wszystkich obszarach polityki UE. Zobowiązała się do wzmocnienia krótkoterminowego celu UE dotyczącego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Pierwotnie redukcja miała wynosić 40 procent do 2030 roku. Cel ten został zwiększony do 50 procent redukcji emisji CO2 w stosunku do poziomu z 1990 roku. Jej zobowiązaniem jest to, aby Europa stała się pierwszym kontynentem neutralnym dla klimatu na świecie. Von der Leyen zobowiązała się do odblokowania biliona euro na inwestycje klimatyczne w ciągu następnej dekady oraz przekształcenie części Europejskiego Banku Inwestycyjnego w dedykowany bank klimatyczny, który skierowałby prywatne inwestycje w kierunku projektów klimatu i czystej energii „w każdym zakątku UE”. Ponadto, wieloletnie ramy finansowe na lata 2021–2027, zaproponowane przez Komisję Europejską, zwiększyłby środki na działania związane ze zmianami klimatu do 25 procent całkowitego budżetu, z 20 procent w latach 2014-2020.

PGE na ścieżce zmian

Emil Wojtowicz wiceprezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej ds. finansowych podkreślił, że PGE, największa spółka elektroenergetyczna w Polsce, jest na drodze transformacji energetycznej. – Rozwijamy morskie farmy wiatrowe. Chcemy mieć do 2030 ok. 2,5 GW. Rozwijamy także fotowoltaikę – wskazał. Podkreślił, że fundusz na rzecz transformacji, Just Transition Fund, powinien uwzględniać różne punkty startu transformacji energetycznej. i być osobnym instrumentem finansowym. Powinien być niezależny od Funduszu Spójności. – Co najmniej 80 procent środków ze wspomnianego funduszu powinno zostać skierowanych do regionów górniczych, które muszą się mierzyć z największymi trudnościami transformacji. – Przykładem jest elektrownia Bełchatów, której moc zainstalowana sięga 5,1 GW. W przyszłości ma to być miejsce rozwoju źródeł fotowoltaiki. Ten etap ma rozpocząć inwestycja w 60 MW. Instalacja ma zacząć funkcjonować w 2022 roku – powiedział. Dodał, że fotowoltaikę może wspomóc wiatr w pobliskich elektrowniach wiatrowych, jak Góra Kamieńsk, a w przyszłości Góra Szczerców o dodatkowej mocy 70 MW. Podkreślił, że celem neutralności klimatycznej jest zeroemisyjność, ale trzeba pamiętać, że należy zachować także bezpieczeństwo systemu.

Emil Wojtowicz podkreślał, że musimy zapewnić odpowiednie wsparcie finansowe, aby osiągnąć przejście do gospodarki neutralnej dla klimatu. – Jest to szczególnie widoczne w przypadku państw członkowskich silnie uzależnionych od węgla – podkreślił. W tym kontekście fundusz Just Transition Fund, ustanowiony w nowym wieloletnim budżecie UE, stanowi – jego zdaniem – krok we właściwym kierunku. – Pieniądze dostępne dla Funduszu muszą być jednak znacznie wyższe niż 5 miliardów euro nowych środków dla całej UE, jak ostatnio zaproponowano. Ta kwota jest nieznaczna w porównaniu z potrzebami finansowymi transformacji energetycznej – wskazał Emil Wojtowicz.

Do 2030 roku PGE przeznaczy 13 mld euro na dekarbonizację

Eksperci szacują, że tylko dla samego polskiego sektora energetycznego wymagane wydatki wynoszą nawet 210 miliardów euro do 2050 roku. Przedstawiciel PGE podkreślał, na konferencji, że niezbędne są „nowe środki finansowe” na sprawiedliwą transformację energetyczną. – Nie mogą one pochodzić z realokacji środków z innych funduszy UE, np. Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego lub Funduszu Spójności, ponieważ oznacza to zmniejszenie tych pieniędzy dostępnych dla państw członkowskich. Dodatkowo środki z Just Transition Found powinny być wskazane na konkretne projekty transformacji elektrowni węglowych w kierunku OZE, np. w Elektrowni Bełchatów – podkreślał Emil Wojtowicz.

Wiceprezes PGE przypomniał, że do 2030 roku koncern chce uruchomić pierwsze farmy offshore, znacząco rozwinąć program fotowoltaiki i zbudować nowe bloki gazowe w elektrowni w Dolnej Odrze. Tylko te trzy projekty, które wyraźnie wspierają unijny cel dekarbonizacji, będą nas kosztowały około 13 mld euro – wyliczał Emil Wojtowicz.

Just Transition Fund, ale dla kogo?

Marc Lemaitre z Dyrektoriatu Generalnego dla polityki regionalnej i miejskiej z Komisji Europejskiej podkreślił, że nowa komisja nie posiada jeszcze szczegółowych informacji na temat polityki nowego zielonego ładu. – Komisja nie chce jednak marnować czasu i już w następnym tygodniu zaprezentuje więcej szczegółów dotyczących polityki klimatycznej UE – powiedział. Prywatny sektor powinien zrobić wiele jeśli chodzi o finansowanie energetyki, także w zakresie preferencyjnych kredytów. – W perspektywie 2021-2027 chcemy scentralizować polityki spójności. Mamy już gotowe narzędzia, takie jak Fundusz Modernizacji i Fundusz Innowacji, które pomogą zrealizować transformację energetyczną. – Niezależnie od wielkości środków, musimy je skoncentrować, tam gdzie rzeczywiście są potrzebne. Będzie to wymagało rozpoznania regionów, które realnie potrzebują wsparcia – podkreślił.

Nowe narzędzie Just Transition

Projekt powinien być skierowany do społeczeństw, które stracą najwięcej na transformacji, tak jak miejsca pracy, region wydobywający węgiel czy zachodnie regiony w Grecji. Rząd Aten chce zamknąć kopalnie, elektrownie węglowe do 2030 roku. – Musimy się zastanowić jak im pomóc. Potrzebne są nowe miejsca pracy. Możemy pomóc pracownikom zdobyć nowe umiejętności i wspierać nową generacje energii w tych regionach.

W czasie debaty Małgorzata Bartosik, wiceprezes WindEurope, zaprezentowała wspólny dokument z trzema innymi europejskimi stowarzyszeniami: Eurelectric, EuropeOn, Avere, który wzywa Komisję Europejską do zwiększenia funduszu sprawiedliwej transformacji. W publikacji podkreślono, że tylko taka finansowa decyzja może wywrzeć rzeczywisty wpływ na transformację energetyczną. Europejskie organizacje zwróciły także uwagę, że JTF powinien priorytetowo być skierowany na transformację regionów węglowych w kierunku rozwoju OZE.

Zdaniem Małgorzaty Bartosik to wiatr wychodzi naprzeciw transformacji energetycznej, bo znikające miejsca pracy w efekcie odejścia od węgla, mogą pojawić się w nowych gałęziach sektora energetycznego, takich jak wiatr. – Nawołujemy do wzrostu środków potrzebnych na fundusz Just Transition Fund. Nawołujemy także do transformacji w wydatkowaniu środków, tak aby mieć pewność, że faktycznie idą tam, gdzie jest to potrzebne. – Wierzymy, że można połączyć regiony górnicze z nowymi technologami – wskazała. Polska widzi potrzebę transformacji, przykładem jest jedna z największych aukcji na OZE, która odbędzie się jeszcze w tym roku – dodała.
Norbert Schultes z niemieckiego przedstawicielstwa przy Komisji Europejskiej, odpowiedzialny za politykę ekonomiczną i energetyczną, powiedział, że Niemcy mają plan, aby zamknąć regiony górnicze. – Już teraz mamy 40 procent energii z OZE. Działamy w ramach Just Transition Fund. Chcemy odejść od węgla w czasie najbliższych 20 lat. Mamy plan i ścieżkę dojścia do tego celu, także dzięki temu funduszowi – powiedział.

Pięć miliardów euro to kropla w morzu potrzeb

Prof. Jerzy Buzek z Komisji ITRE stwierdził, że w czasie jego pracy podczas poprzedniej kadencji Parlamentu Europejskiego, udało się wypracować fundusz dla regionów górniczych. – Stworzyliśmy platformę, ale nie daliśmy środków na jego realizację. Ostatecznie udało się wypracować pięć miliardów euro na ten fundusz. Teraz jednak rozmawiamy z nową komisją i te pięć miliardów to tyle, co nic. Mamy 14 regionów potrzebujących wsparcia w UE. Decyzja EBI, aby zakończyć finansowanie gazu była dla mnie przerażająca. Nie byłem zwolennikiem powstania Zielonego Banku na podstawie EBI, ale Banku Transformacji. Musimy pamiętać, co stało się we Francji. Protesty Żółtych Kamizelek, czy protesty związane ze wzrostem cen energii w Bułgarii. – przestrzegł.

Luc Triangle, sekretarz generalny Industraill Europe, podkreślił, że konieczne jest przekonanie, iż transformacja energetyczna to nie tylko slogan, ale realne działanie. – Jedne miejsca pracy znikają, drugie powstają, trzecie się zmieniają. Musimy mieć jednak pewność, że odejście od węgla będzie rekompensowane dodatkowymi środkami na utrzymanie miejsc pracy w tych regionach, ale również w innych gałęziach gospodarki. – Pięć miliardów euro to kropla w morzu potrzeb. Potrzebujemy znacznie więcej środków nakierowanych na właściwe cele. Ambicje, bez środków, pozostaną tylko sloganem – powiedział.