Transnieft chce szybko zamknąć sprawę odszkodowań za zanieczyszczoną ropę

1 kwietnia 2021, 13:45 Alert
Zbiornik na ropę fot. Transnieft
Zbiornik na ropę fot. Transnieft

Według pierwszego wiceprezesa operatora rosyjskiego systemu przesyłowego ropy naftowej Transnieftu, spółka jest na finiszu realizacji płatności odszkodowań za kryzys związany z zanieczyszczeniem ropociągu przyjaźń w kwietniu 2019 roku.

Negocjacje wciąż trwają

Wiceprezes Transnieftu Maxim Griszanin stwierdził, że większość odszkodowań za dostawy zanieczyszczonej ropy zostało już wypłaconych. – Utworzyliśmy rezerwę finansową na wypłatę odszkodowań wynosząca 29,8 mld rubli (400 mln dolarów) z czego wypłaciliśmy 11,3 mld rubli (150 mln dolarów) do końca 2020 roku. Do wypłacenia pozostało 18,5 mld rubli (250 mln dolarów). Cały czas negocjujemy z kontrahentami – powiedział Griszanin.

Według niego, największym podmiotem, z którym jeszcze nie osiągnięto porozumienia jest rosyjski koncern Rosnieft. Wiceprezes uważa, że umowy z innymi koncernami zostały już zawarte bądź stanie się to w najbliższej przyszłości.

Wśród poszkodowanych firm, które wciąż nie otrzymały rekompensat są firmy z Polski – PKN Orlen, Lotos oraz PERN.

Prezes PERN Igor Wasilewski, w rozmowie z BiznesAlert.pl w grudniu 2020 roku nie wykluczył wejścia na drogę sądową. Według niego, rozbieżności są na tyle duże, że polubowne rozwiązanie problemu jest mało prawdopodobne. Istnieją rozbieżności w obliczeniu wolumenu zanieczyszczonej ropy oraz stawki odszkodowania. Transnieft obstaje przy rabacie w wysokości 15 dolarów na baryłce zanieczyszczonej ropy.

Do zanieczyszczenia ropociągu Przyjaźń doszło w kwietniu 2019 roku. W wyniku dużego stężenia chlorków organicznych, które zagrażały instalacjom rafineryjnym, transport ropy przez magistralę Przyjaźń był wstrzymany przez ponad 40 dni.

Transnieft/Mariusz Marszałkowski

Marszałkowski: Dlaczego dostawy ropy przez Ropociąg Przyjaźń wysychają?