font_preload
PL / EN
Infrastruktura 14 marca, 2018 godz. 7:15   

Trójmorze – rebelia czy wsparcie Unii? Ukraina na uboczu? (RELACJA)

Trójmorze Logo

Trójmorze to wsparcie dla Unii Europejskiej czy rebelia przeciwko jej instytucjom? Integracja z wykorzystaniem tej koncepcji może pozostawić Ukrainę na uboczu – mówili uczestnicy panelu na ten temat podczas XI Forum Europa-Ukraina . Patronem medialnym wydarzenia jest portal BiznesAlert.pl.

Wsparcie czy rebelia w Unii Europejskiej

– Jako państwo zaistnieliśmy na świecie i w Europie z pewnym pomysłem. Takiego pomysłu dotąd nie było. Trójmorze to projekt gospodarczy, który nie ma na celu zastąpienia Unii Europejskiej. Ten projekt się uda, jeżeli będzie prounijna. Wypełni pewne niedostatki w Unii Europejskiej – powiedział Bogdan Rzońca, poseł Prawa i Sprawiedliwości i przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury.

Jego zdaniem Trójmorze to szansa m.in. dla Chin i Niemiec. – Nie mówimy w tej koncepcji o projekcie geopolitycznym, tylko projektach gospodarczych. Dużo mówi się o energetyce. O takiej która będzie łączyła państwa aby przeciwstawić się dyktatowi Rosji np. poprzez zakręcania kurka. O inicjatywie umożliwiającej mówienie jednym językiem w sprawie energetyki łączącym te państwa jak i cała Unia Europejska. Energetyka może łączyć region jak drogi Trójmorze to ogromna szansa na przeciwstawienie się Unii dwóch prędkości. – stwierdził.

Na aspekt infrastrukturalny Trójmorza zwracała uwagę Antonia Colibasanu, starszy analityk w rumuńskim Active Compete & Geopolitical Futures istotną częścią Trójmorza jest infrastruktura. – Także w interesie USA jest aby ta inicjatywa funkcjonowała, ponieważ bezpieczeństwo jest związane nie tylko z infrastrukturą, ale i gospodarką. To szansa na inwestycje i zacieśnianie relacji handlowych – podkreśliła. Dodała, że jest to także szansa na wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego i dlatego Rumunia tak mocno wspiera tę inicjatywę.

Z kolei według Timothy’ego Lessa, eksperta ds. Trójmorza z Uniwersytetu w Cambridge w przekonaniu Europy Zachodniej proponowane Trójmorze to „rebelia Polski i Węgier przeciwko instytucjom europejskim, platforma dla Chin zagrażająca interesom Brukseli”. – To paradoks ponieważ głos Polski i Węgier jest słyszalny ale nie może ocalić Unii przed nią sama – powiedział.

Ukraina na uboczu

Według prof. Zbigniewa Krysiaka, prezesa Instytutu Myśli Schumana Trójmorze ma niezwykle ważny wkład w kształtowanie Europy zgodny z tym jak w jaki sposób mówi tradycja europejska. – Po wojnie ojcowie założyciele tworzyli praktyczną wspólnotę narodów Europy. Zaczęło się od Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. W latach osiemdziesiątych Europa zgubiła tę ścieżkę. W inicjatywie Trójmorza odzywa się głos powrotu do tej wspólnoty. Państwa Trójmorza akcentują, że chcą tworzyć wspólnotę Europy Narodów – powiedział. Jego zdaniem, „nie należy się bać tego, iż w ramach Trójmorza powstaje wspólnota, która chce dbać o dobro wspólne”.

Jego zdaniem Trójmorze nie powinno ograniczać się do 12 państw. – Ta inicjatywa powinna być rozszerzona m.in. o Mołdawię, Ukrainę i Białoruś. Tu chodzi o zatroskanie o dobro wspólne. Nie trzeba bać o tym mówić – podkreślił prof. Krysiak. Zdaniem hiszpańskiego dziennikarza Pablo Gonzáleza Trójmorze faktycznie spowoduje, że Ukraina zostanie na uboczu integracji. – I to się nie poprawi w perspektywie średnioterminowej. Ukraińcy chcą zmiany, lepszych warunków życia. Z drugiej strony system polityczny, który jest niewydajny i skorumpowany nie może odpowiedzieć na te potrzeby – mówił. Zaznaczył, że Ukraina chciałaby być częścią UE i NATO ale nie chce spełniać kryteriów.- Działa na zasadzie przyjmijcie nas a dopiero się dostosujemy. Polska jest dobrym przykładem który przeszedł ten proces – powiedział.

W tym kontekście zwrócił uwagę na zbyt powolne reformy lub ich brak. W tym kontekście wymienił rolnictwo. Po za tym docenił działania na rzecz praworządności podejmowane przez Kijów, ale ocenił je jako niewystarczające.

Jakóbik: Trójmorze to nie Międzymorze a Trump być może pomoże