Trzynaście tysięcy sztuk amunicji dla polskich Leopardów

13 listopada 2014, 12:20 Bezpieczeństwo
Leopard 2A6

W środę, 12 listopada, w obecności premier Ewy Kopacz i wicepremiera, ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka podpisana została w Radomiu umowa na dostawę amunicji czołgowej dla polskiej armii.

Przed nami lata realizowania wielkich projektów zbrojeniowych. Chcemy aby skorzystał na tym polski przemysł zbrojeniowy i nauka – powiedział wicepremier, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak podczas wizyty w Fabryce Broni „Łucznik” w Radomiu, gdzie odbyła się debata pt. „Modernizacja armii a przyszłość polskiego przemysłu zbrojeniowego”.

Konferencję zorganizowała Polska Grupa Zbrojeniowa SA i Bonnier Business Polska, wydawca dziennika gospodarczego „Puls Biznesu”.

Przed rozpoczęciem panelu umowę na dostawę amunicji dla armii podpisał I zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia płk Adam Duda i prezes Zarządu MESKO SA Waldemar Skowron. Zakłady MESKO SA Oddział w Pionkach są częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA.

Podpisana umowa zakłada dostawę 13.000 sztuk pocisków podkalibrowych do czołgów Leopard 2A4 i 2A5. Dostawy zostaną zrealizowane w latach 2015-2017. Wartość umowy opiewa na ok. 240 mln zł.

Amunicja to 120×570 naboje z pociskiem APFSDS-T, które zostały opracowane przez przemysł krajowy oraz Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia, w ramach własnych środków finansowych oraz przy dofinansowaniu z budżetu państwa. Amunicja ta zapewni zdolności bojowe czołgów Leopard 2A4 i 2A5 będących na wyposażeniu SZ RP. Będą to pierwsze dostawy amunicji tego rodzaju dla Sił Zbrojnych.

Odnosząc się do podpisanej umowy z MESKO S.A. wicepremier powiedział, że jest to dowód na to, iż będziemy innowacyjni. Minister podkreślił także, że wojsko będzie wymagającym odbiorcą. – Mamy nadzieję, że Polska Grupa Zbrojeniowa będzie zdolna do realizowania wielkich projektów zbrojeniowych – dodał szef MON.

Minister podkreślił, że produkcja nowoczesnej amunicji do leopardów jest bardzo ważna dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. – To też jest wielka jaskółka nadziei na to, że będziemy innowacyjni i konkurencyjni – stwierdził szef MON.

Jak zaznaczył wicepremier, polski przemysł obronny jest obecnie głównym partnerem MON-u. -Jeśli chodzi o lokowanie zamówień, to jest na poziomie około 70 proc. W tym roku bardzo dobrze przebiega realizacji tego planu. Myślę, że ta dobra dynamika jest odczuwalna przez sam przemysł – dodał minister Tomasz Siemoniak.

– Serce przemysłu zbrojeniowego będzie biło w Radomiu. To powód do dumy i wielkie podziękowanie za decyzję, którą podjęli ci, którzy tę decyzję mogli podjąć – mówiła premier, która także była obecna w Fabryce Broni „Łucznik”. – Nie wyobrażam sobie, by mówić o bezpieczeństwie i obronności, mając jakiekolwiek podziały polityczne. Nie ma nic cenniejszego, niż niepodległość, a jak jest niepodległość, to jej trzeba bronić, dobrą silną armią, a jak silna armia, to świetne, nowoczesne uzbrojenie, konkurencyjne z innymi krajami w Europie i na świecie – podkreśliła premier Ewa Kopacz.

– Podpisana umowa to ponad 44 mln zł zainwestowane w modernizację tej fabryki, w realizację i postawienie nowych ciągów produkcyjnych, które pozwolą produkować tam nie tylko nowej jakości proch, ale również produkować łuski do nabojów – powiedziała premier.

***

Zakłady w Pionkach, stanowiące obecnie filię MESKO SA, mają długą historię produkcji na rzecz obronności. Decyzja o wybudowaniu w Pionkach zakładów produkujących proch i materiały kruszące podjęta została w 1922 roku przez ówczesnego ministra spraw wojskowych generała Kazimierza Sosnkowskiego.  W wyniku przekształceń strukturalnych dokonujących się w przemyśle zbrojeniowym w 2001 roku utworzono spółkę pod nazwą Zakłady Produkcji Specjalnej Sp. z o.o., zaś w efekcie konsolidacji polskiego przemysłu zbrojnego ZPS sp. z o.o. w 2012 roku zostały połączone z MESKO SA tworząc Oddział w Pionkach.

Podstawowe wyroby znajdujące się w ofercie spółki to m.in.:
– amunicja czołgowa 120 mm do czołgu LEOPARD;
– amunicja czołgowa 125 mm do czołgu T-72 i PT-91 TWARDY;
– prochowe ładunki miotające artyleryjskie i moździerzowe średnich i dużych kalibrów;
– około  pięćdziesięciu rodzajów prochów nitrocelulozowych, do wszystkich rodzajów amunicji;
– amunicja sygnałowa i oświetlająca;
– plastyczne materiały wybuchowe.

Podpisana umowa nie jest pierwszą, jaką Inspektorat Uzbrojenia zawarł z zakładami MESKO SA. W 2014 roku realizowana była umowa na dostawę naboi z pociskiem odłamkowo-burzącym (HE) do armaty Rh 120 L44 czołgu Leopard 2A4. Wartość umowy w latach 2012-2014 wynosiła ok. 27 mln zł. 19 września 2014 roku zawarto nową umowę na dostawę 120×570 naboi z pociskiem odłamkowo-burzącym (HE), której wartość w latach 2014-2017 wyniesie ok. 114 mln zł.

Źródło: Ministerstwo Obrony Narodowej