Turcja walczy z Cyprem o prymat Korytarza Południowego w dostawach gazu do Europy

4 maja 2015, 09:20 Alert
Korytarz Południowy
Gazociągi Korytarza Południowego, BP

(Anadolu/AFP/Teresa Wójcik)

Minister energetyki Turcji Taner Yildiz stwierdził w sobotę, 2 maja, że transport gazu z południowego Cypru przez Egipt jest nieopłacalny.

29 kwietnia przedstawiciele Egiptu, Grecji oraz greckiej administracji cypryjskiej debatowali 29 kwietnia nad możliwością eksportu gazu z Cypru do Europy przez Egipt. Byłby to gaz skroplony, przesyłany do Egiptu, skąd odbierałyby go specjalne tankowce.

Na sobotnim śniadaniu dla mediów turecki minister argumentował, że spadające ceny ropy i gazu oraz wciąż wysokie koszty eksportu LNG każą wątpić w racjonalne podstawy produkcji gazu z wód terytorialnych „greckiej” części Cypru. „Decyzja ta opiera się wyłącznie na uporze politycznym Cypryjskich Greków”  – powiedział Yildiz.

Ocenił też, że eksport gazu przez Egipt wyeliminuje rosyjski projekt Turkish Stream, albo wręcz osłabi znaczenie wspieranego przez Komisję Europejską Gazociągu Transanatolijskiego. Obie magistrale mają przebiegać przez Turcję.Taner Yildiz powoływał się przy tym na swoją niedawną wizytę w Turkmenistanie. Według niego niego postanowiono tam, że gaz z Turkmenistanu będzie docierać przez Morze Kaspijskie do państw UE przez połączenie TANAP. Tranzyt o wolumenie 30 miliardów m3 może dotrzeć do Europy przez Turcję po 2020 roku.

TANAP jest częścią Korytarza Południowego wspieranego przez Komisję Europejską. Gazociąg ma posłużyć do tranzytu kaspijskiego gazu z Azerbejdżanu i Turkmenistanu. Dostarczy go na granicę turecko-grecką, skąd zostanie on rozprowadzony dalej po europejskim rynku m.in. przez Gazociąg Transanatolijski (TAP).