Ukraina ostrzega przed cyberatakami Rosji na Europę

27 lipca 2016, 12:20 Alert
cyberbezpieczeństwo

(Interfax/Piotr Stępiński)

Dyrektor Biura Bezpieczeństwa Informacji Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Walentin Petrow podkreśla, że oprogramowanie, które posłużyło do cyberataku na ukraińskie spółki elektroenergetyczne w zeszłym roku zostało przygotowane w Rosji. Planowanie i przygotowania do akcji miały trwać co najmniej pół roku.

– Był to proces, który trwał co najmniej pół roku. W jego rezultacie skutki odczuły nie tylko ukraińskie spółki energetyczne (był to dopiero wierzchołek góry lodowej) ale i wiele dużych przedsiębiorstw, a także jeden z państwowych kanałów telewizyjnych – powiedział w wywiadzie dla niemieckiego kanału ZDF Petrow.

Rosyjski ślad

Ukraińscy specjaliści odkryli, że ślady ataków hakerów na ukraińskie spółki energetyczne prowadzą do rosyjskich serwerów. ,,Jest wiele oznak świadczących o udziale rosyjskich programistów w przygotowaniu systemu, który posłużył do ataku”.

Petrow zwrócił również uwagę, że podczas analizy wirusa ukraińscy kryminolodzy z dużym prawdopodobieństwem stwierdzili, iż ,,jego ustawienia były przygotowane do pracy z użyciem cyrylicy”. Dyrektor Biura Bezpieczeństwa Informacji wyjaśnił, że prototyp wirusa, który został użyty do sparaliżowania ukraińskich spółek energetycznych był w 2007 roku rozprzestrzeniany na jednym z rosyjskich forów informatycznych.

Zdaniem Ukraińca potwierdzeniem faktu, że wirus powstał i został uruchomiony na terytorium Federacji Rosyjskiej świadczy fakt, że ustawienia czasu na komputerze, na którym powstał wirus, odpowiada strefie czasowej w Moskwie oraz Sankt Petersburgu.

– Ataki na spółki energetyczne są poważnym zagrożeniem nie tylko dla nas, ale i dla europejskich państw, a także dla tych krajów w których technologie informatyczne są znacznie lepiej rozwinięte niż na Ukrainie. Rosyjski cyberatak miał za zadanie pokazać, że obecność broni cybernetycznej stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa państw zachodnich – powiedział Petrow.

Przypomnijmy, że pod koniec grudnia 2015 roku w wyniku ataku hakerów na ukraińskie spółki energetyczne blisko 225 tys. osób zostało pozbawionych energii elektrycznej. Fakt, że doszło do cyberataku potwierdził w lutym Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych.