USA i Niemcy chcą zatrzymać Nord Stream 2 w razie agresji Rosji, a Ukraina ostrzega, że on ją uprawdopodabnia

12 stycznia 2022, 06:00 Alert
Annalena Baerbock i Antony Blinken. Fot. MSZ Niemiec
Annalena Baerbock i Antony Blinken. Fot. MSZ Niemiec

Podsekretarz stanu USA Viktoria Nuland zapewniła, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, Stany Zjednoczone, Niemcy oraz Unia Europejska zablokują dostawy przez gazociąg Nord Stream 2 i już teraz podjęły działania na rzecz opóźnienia ich rozpoczęcia. Ukraińcy ostrzegają, że uruchomienie Nord Stream 2 zwiększy a nie zmniejszy ryzyko nowej agresji Rosji.

– Pracujemy obecnie ze stroną niemiecką i Unią Europejską na rzecz spowolnienia prac nad uruchomieniem tego gazociągu. Obecny rząd niemiecki podjął znaczące kroki w tym kierunku. Ten kierunek jest dodatkowo podkreślony przez zobowiązania, które podjęliśmy z poprzednim rządem odnośnie do tego, co stanie się z Nord Stream 2, to znaczy, że jego praca zostanie zawieszona, jeśli Rosja odwoła się do agresji na Ukrainie – powiedziała Nuland cytowana przez służby prasowe Białego Domu.

Rzecznik Białego Domu Ned Price przyznał, że USA i Niemcy zobowiązały się w lipcu 2021 roku do podjęcia stanowczych kroków w razie nowej agresji Rosji na Ukrainę. Dziennikarze zarzucili mu, że to nieostra deklaracja. – Myślę, że jest to celowy zabieg – powiedział Price. – Jednakże minister spraw zagranicznych Niemiec wydała naprawdę stanowcze stanowisko o tym, co nowa agresja Rosji w postaci inwazji na Ukrainę oznaczałaby dla Nord Stream 2.

– Gaz nie płynie jeszcze przez Nord Stream 2 i słyszeli państwo różne deklaracje, także te płynące z ministerstwa spraw zagranicznych Niemiec o tym, że doprowadzenie tego gazociągu do użytku zostanie podważone, jeżeli Rosjanie ruszyliby z inwazją na Ukrainie – zapewnił Price. W lipcu Amerykanie i Niemcy zapewniali, że nowe sankcje przeciwko Nord Stream 2 pojawią się, jeśli Rosja użyje gazu jako broni, o co jest oskarżana od czasu wybuchu kryzysu energetycznego.

Republikanie planują doprowadzić do głosowania Senatu USA w sprawie projektu nowych sankcji PEEISA przygotowanego przez Teda Cruza, który zobowiązał część Demokratów do głosowania za nim w zamian za zgodę na część nominacji ambasadorskich administracji Joe Bidena. Jednakże media amerykańskie donoszą, że Biały Dom lobbuje za tym, by zniwelować większość senacką niezbędną do przyjęcia tego dokumentu w obawie o utrudnienie współpracy z Niemcami, w których uderzyłyby sankcje przeciwko podmiotom zaangażowanym w Nord Stream 2. Te byłyby niemożliwe do zatrzymania przez prezydenta Bidena, jeżeli w Senacie zgromadzona byłaby większość zdolna do odrzucenia jego weta. Głosowanie w tej sprawie ma się odbyć do końca tygodnia.

Przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego Ukrainy skierowali do USA list otwarty na łamach think tanku Atlantic Council, w którym namawiają do poparcia ustawy o nowych sankcjach wobec Nord Stream 2. – Wierzymy, że zielone światło dla Nord Stream 2 w maju 2021 roku mogło być jednym z kluczowych czynników uruchamiających obecny kryzys i należy cofnąć tę decyzję. Obecnie ukraiński system przesyłowy gazu jest niezbędny do dostarczenia gazu rosyjskiego na rynek europejski. Od czasu rozpoczęcia agresji rosyjskiej przeciwko Ukrainie w 2014 roku potrzeba utrzymania tego przesyłu była krytycznym czynnikiem powstrzymującym eskalację agresji – tłumaczą. – Jednakże Kreml pracował przez wiele lat, by zmniejszyć swą zależność z pomocą projektów Nord Stream 1, Turkish Stream, Blue Stream. Jeżeli Nord Stream 2 ruszy do pracy, usunie wartość odstraszającą systemu przesyłowego gazu na Ukrainie i pozwoli Putinowi rozwinąć atak na nasz kraj – dodają.

Biały Dom/Atlantic Council/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Nowa gra Gazpromu (ANALIZA)