USA nałożyły nowe sankcje na Iran

3 listopada 2019, 09:30 Alert
iran flaga
Flaga Iranu. Źródło: Flickr

Stany Zjednoczone nałożyły kolejne sankcje na Iran. Jak ogłosił w czwartek Departament Stanu, nowe restrykcje objęły irański sektor budowlany oraz sprzedaż do Iranu materiałów, które kraj ten może wykorzystać w programach nuklearnych i zbrojeniowych. Stany Zjednoczone powinny powrócić do porozumienia nuklearnego z 2015 r. – napisał w piątek na Twitterze szef MSZ Iranu Mohammad Dżawad Zarif. Podkreślił, że nowe amerykańskie sankcje nałożone na Teheran świadczą o porażce dotychczasowej polityki Waszyngtonu.

Nowe sankcje

Według Departamentu Stanu sektor budowlany w Iranie jest kontrolowany przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, organizację, którą USA uznają za terrorystyczną. Sankcjami objęta została sprzedaż dla irańskich firm budowlanych rur stalowych, stali, metali kolorowych, węgla oraz oprogramowania komputerowego.

Na liście restrykcyjnej znalazły się też surowce i materiały, które Iran możne wykorzystać do produkcji pocisków balistycznymi lub innej broni masowego rażenia. „Dzięki sankcjom USA będą mogły uniemożliwić Iranowi zdobycie strategicznych materiałów dla Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, jego sektora budowlanego i programów proliferacji (broni masowego rażenia)” – powiedziała rzeczniczka Departamentu Stanu Morgan Ortagus.

W 2018 roku USA wycofały się z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem i wprowadziły sankcje na eksport irańskiej ropy naftowej i sprzedaż do Iranu materiałów niezbędnych w realizacji programu nuklearnego. Od tamtego czasu napięcie między Waszyngtonem a Teheranem stale rośnie. USA chcą surowymi sankcjami i polityką „maksymalnej presji” wymusić na Iranie zgodę na nową umowę nuklearną oraz rezygnację ze wspierania grup terrorystycznych w regionie.

W czerwcu br. prezydent USA Donald Trump ogłosił restrykcje, które objęły m.in. najwyższego duchowo-politycznego przywódcę Iranu ajatollaha Alego Chameneia. Była to reakcja na zastrzelenie amerykańskiego drona w rejonie Zatoki Perskiej, o co USA oskarżyły Teheran.

W związku z atakami na dwie saudyjskie rafinerie we wrześniu 2019 roku, o które USA i Arabia Saudyjska obwiniły Iran, prezydent Trump nałożył kolejne sankcje na Teheran. Objęły one m.in. Bank Centralny Iranu – wobec którego obowiązują już wcześniejsze restrykcje – i Irański Narodowy Fundusz Rozwoju, a także elitarną jednostkę Strażników Rewolucji oraz libański Hezbollah.

Odpowiedź Iranu

„Zamiast się pogrążać, USA powinny porzucić chybioną politykę i powrócić do JCPOA (umowy nuklearnej – PAP)” – zatweetował Zarif. W czwartek USA nałożyły kolejne sankcje na Iran. Jak ogłosił Departament Stanu, nowe restrykcje objęły irański sektor budowlany oraz sprzedaż do Iranu materiałów, które kraj ten może wykorzystać w programach: nuklearnym i zbrojeniowym.

Objęcie sankcjami pracowników sektora budowlanego świadczy o „maksymalnej klęsce (amerykańskiej strategii wywierania) maksymalnej presji” – ocenił w piątek Zarif. „USA mogą nałożyć sankcje na każdego mężczyznę, każdą kobietę i dziecko, ale Irańczycy nigdy nie dadzą się zastraszyć” – podkreślił szef irańskiej dyplomacji. Po jednostronnym wycofaniu się USA w 2018 roku z porozumienia nuklearnego, zawartego przez sześć światowych mocarstw z Iranem, Stany Zjednoczone przywróciły bardzo surowe sankcje gospodarcze na Iran. Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa prowadzi wobec Iranu kampanię „maksymalnej presji”, starając się zmusić ten kraj do zawarcia nowego porozumienia, które obejmowałoby również jego program rakietowy i działania w regionie.

Pozostali sygnatariusze umowy atomowej – Chiny, Rosja, Wielka Brytania, Francja, Niemcy i UE – niejednokrotnie potwierdzali chęć utrzymania porozumienia w mocy. Irański rząd wprawdzie deklaruje gotowość do rozmów, ale zapowiedział też, że jeśli nie otrzyma zezwolenia na eksport swojej ropy, co 60 dni będzie ograniczał swoje zobowiązania, wynikające z porozumienia.

Polska Agencja Prasowa