Rekompensaty cen energii tylko dla gospodarstw domowych z pierwszego progu podatkowego

24 lutego 2020, 11:45 Alert
sejm
Drugie czytanie projekt ustawy o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych / fot. Piotr Stępiński, BiznesAlert.pl

Rekompensaty wzrostu cen energii z 2020 roku trafią na konta gospodarstw domowych, które nie przekroczyły pierwszego progu dochodowego. Projekt ustawy w tej sprawie trafił do konsultacji publicznych.

Ceny energii były rekompensowane ustawą, która wprowadzała szereg rozwiązań obniżających wartość rachunków za energię elektryczną w 2019 roku wszystkim odbiorcom. – W związku z tym, że sytuacja na rynku energii elektrycznej ustabilizowała się, nie ma uzasadnienia dla kontynuowania wsparcia państwa w tak szerokim zakresie – stwierdzają pomysłodawcy projektu na 2020 rok.

Nowa ustawa ma chronić jedynie odbiorców „szczególnie narażonych” na negatywne skutki wzrostów cen, czyli gospodarstwa domowe. Wysokość wsparcia ma zależeć od poziomu zużycia energii w 2020 roku oraz uzyskanego dochodu. Pomoc trafi tylko do gospodarstw domowych, które nie przekroczyły w 2019 roku pierwszego progu podatkowego oraz zużyły więcej, niż 63 kWh energii.

Rekompensaty zostaną przekazane przez spółki obrotu na mocy umów sprzedaży energii lub kompleksowych z odbiorcami końcowymi zakładającymi korektę płatności brutto pierwszej faktury za energię wystawionej po 15 marca 2021 roku. Umowy te mają zostać zawarte 31 grudnia 2020 roku. Potem spółki obrotu otrzymają zwrot z Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny na wniosek złożony po wypłacie wszystkich rekompensat za pośrednictwem dedykowanej platformy elektronicznej.

Rekompensaty zostaną sfinansowane ze sprzedaży 25 mln uprawnień do emisji stanowiących część krajowej puli aukcyjnej w ramach nowego okresu rozliczeniowego systemu handlu emisjami EU ETS trwającego od 1 stycznia 2021 roku.

Konsultacje publiczne ustawy o rekompensatach cen energii w 2020 roku rozpoczęły się 24 lutego. Powinny potrwać dwa tygodnie.

Biuro Informacji Publicznej/Wojciech Jakóbik

Sawicki: Nowe ceny energii. Stare pytania