font_preload
PL / EN
Alert 21 marca, 2019 godz. 21:00   

Węgry idą na układ z Gazpromem na wypadek przerwy dostaw gazu przez Ukrainę

Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto.Źródło: kormany.hu Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto.Źródło: kormany.hu

Węgierski minister ujawnił, że doszedł do porozumienia z rosyjskim Gazpromem o zapewnieniu gazu na wypadek przerwania dostaw przez Ukrainę.

Rosja i Węgry porozumiały się o utrzymaniu dostaw gazu w 2020 roku nawet, gdyby nie było porozumienia o warunkach przesyłu przez Ukrainę – poinformował minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto po spotkaniu z prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem w Moskwie.

– Sprawa bezpieczeństwa energetycznego miała charakter geopolityczny, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że kontrakt przesyłowy między Rosją a Ukrainą wygaśnie z końcem tego roku a nowy nie został jeszcze podpisany, co oznacza, że Rosji byłoby łatwo porzucić dostawy gazu na kontynent europejski przez terytorium ukraińskie – powiedział.

– Dziś razem z prezesem Gazpromu osiągnęliśmy porozumienie, że firma zapewni dostawy gazu na Węgry niezależnie od tego, czy będzie porozumienie między Rosją a Ukrainą o przyszłości – dodał. Mają temu posłużyć zakupy na rynku austriackim i pobór gazu z magazynów na Węgrzech. Ich pojemność wynosi obecnie 6,3 mld m sześc.

– Dopiero teraz widać, jak dobrze się stało, że zbudowaliśmy te obiekty, bo od tego roku możemy gromadzić gazu na tyle, by w przyszłym roku zapewnić go wystarczająco dużo Węgrom – ocenił minister. Węgrzy mają już teraz zapłacić za gaz, który trafi do magazynów na zapas do spożytkowania w przyszłym roku. – Oznacza to, że z końcem tego roku będziemy pewni, że bezpieczeństwo dostaw gazu na Węgry w przyszłym roku będzie zagwarantowane – przekonywał Szijjarto.

Strony omówiły także możliwość przedłużenia gazociągu południowego Turkish Stream przez Serbię do Węgier. Na to musiałaby się jednak zgodzić Komisja Europejska.

Również Komisja Europejska jest arbitrem rozmów procesu trójstronnego, w której oprócz niej udział biorą przedstawiciele Rosji i Ukrainy. Tematem negocjacji są warunki utrzymania dostaw gazu przez Ukrainę po zakończeniu obecnej umowy przesyłowej. Rosjanie budują gazociąg Nord Stream 2, który w przyszłości może pozwolić im na porzucenie szlaku ukraińskiego, ale może nie być to możliwe już z końcem umowy przesyłowej w styczniu 2020 roku. Prezes ukraińskiego Naftogazu ostrzegł, że Gazprom oficjalnie zapowiedział przerwę dostaw przez Ukrainę od przyszłego roku.

Europejska Prawda/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Ukrainie grozi powrót do przeszłości