font_preload
PL / EN
Alert 25 sierpnia, 2016 godz. 12:15   
REDAKCJA

Wenezuela oskarża USA o złą sytuację na rynku naftowym

maduro Nicolas Maduro i Władimir Putin. Fot. Kremlin.ru

Władze Stanów Zjednoczonych wykorzystują sytuację na rynku ropy naftowej, aby zaszkodzić Rosji oraz państwom członkowskim OPEC, w tym także Wenezueli, uważa jej prezydent Nicholas Maduro. Z powodu niskich cen ropy Caracas przeżywa poważny kryzys gospodarczy.– Realizowana w ciągu ostatnich lat przez USA polityka energetyczna powoduje energetyczny oraz finansowy chaos – stwierdził Maudro w wywiadzie dla wenezuelskiej telewizji.

– Oni chcą pogrążyć cały rynek naftowy w chaosie, aby uderzyć w Rosję oraz państwa OPEC. Ich głównym celem jest Wenezuela – dodał.
Maduro podkreślił, że wizyty minister spraw zagranicznych Delcy Rodriguez oraz ministra przemysłu naftowego Eulogio del Pino w państwa będących, jak i nie będących członkami OPEC zakończyły się sukcesem.- Wszystkie państwa chcą, abyśmy rozszerzyli współpracę – powiedziała będąca w studiu Rodriguez.

Z kolei del Pino zauważył, że w trakcie ich wizyt ceny wenezuelskiej ropy wzrosły o 11 dolarów – z 30 do 41 dolarów za baryłkę.- Jestem przekonany, że wkrótce ogłosimy osiągnięcie istotnych porozumień – dodał. 13 sierpnia Rodriguez razem z del Pino wyruszyli na spotkania do państw członkowskich OPEC oraz z tymi nie wchodzącymi w skład kartelu, a zajmującymi się wydobyciem ropy naftowej. Szczególnie istotne były spotkania z szefami dyplomacji Iranu – Mohammadem Javadem Zarifem, Kataru – Mohammedem bin Abdulrahman bin Jassim Al-Thanim oraz Arabii Saudyjskiej – Adelem al-Jubeir.

Przypomnijmy, że na początku sierpnia prezydent Wenezueli zaproponował zwołanie szczytu państw zajmujących się wydobyciem ropy.
Apel Caracas nie jest przypadkowy. Wenezuela przeżywa poważny kryzys gospodarczy. Caracas stało się zależne od importu żywności, leków oraz pozostałych towarów pierwszej potrzeby. Kraj, w którym za 95 procent eksportu odpowiadają surowce energetyczne, boleśnie odczuł spadek cen ropy, który doprowadził do niedoboru podstawowych produktów. Zamknięto większość małych sklepów. W punktach, w których pojawią się towary deficytowe, ustawiają się gigantyczne kolejki. Zdarzają się również grabieże.W ubiegłym tygodniu wenezuelska armia przejęła kontrolę nad portami oraz przemysłem spożywczym, aby zapewnić bezpieczne dostawy żywności oraz leków. Co więcej w lipcu Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegł, że do końca 2016 roku ceny mogą wzrosnąć o 480 procent, a w przyszłym o blisko 1640 procent.

TASS/Piotr Stępiński