Wielka Brytania: Pomożemy Polsce, która dźwiga największy ciężar kryzysu granicznego

15 listopada 2021, 06:45 Bezpieczeństwo
Flagi Wielkiej Brytanii. Źródło: freepik
Flagi Wielkiej Brytanii. Źródło: freepik

– Eskalacja na polskiej granicy jest ostatnim krokiem reżimu Łukaszenki w celu podważenia bezpieczeństwa regionalnego – pisze minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Elizabeth Mary Truss w artykule dla Sunday Telegraph. Truss stwierdziła, że Wielka Brytania nie odwróci wzroku i stanie ramię w ramię z Polską, aby zażegnać kryzys graniczny.

– Kiedy trzy dekady temu upadł mur berliński i runęła żelazna kurtyna, w całej Europie Wschodniej powstały odnowione demokracje. Ludzie żyją lepszym życiem, a ich dzieci mają lepszą przyszłość. Te z trudem wywalczone zdobycze są teraz zagrożone przez autokratyczne reżimy, dążące do odebrania ludziom wolności – alarmuje Elizabeth Mary Truss, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii.

Jej zdaniem, eskalacja na polskiej granicy jest ostatnim krokiem reżimu Łukaszenki w celu podważenia bezpieczeństwa regionalnego. – Wykorzystuje zdesperowanych migrantów jako pionki w dążeniu do wywołania niestabilności, niezależnie od ludzkich kosztów – pisze.

Truss podkreśliła, że Wielka Brytania pomoże Polsce. – Staniemy ramię w ramię z naszymi sojusznikami w regionie. Jesteśmy pierwszym krajem europejskim, który pomaga Polsce. Wysyłamy personel, który wesprze Polaków w kwestiach inżynieryjnych – czytamy w komentarzu dla Sunday Telegraph.

Minister uważa, że kryzys graniczny został starannie przygotowany na Białorusi. – Jest to próba odwrócenia uwagi od wielu naruszeń praw człowieka, których dopuszcza się reżim Łukaszenki. Od czasu sfałszowanych wyborów w sierpniu 2020 roku byliśmy świadkami bicia, więzienia i zabijania członków opozycji, dziennikarzy i aktywistów. Niektórzy z nich zostali zmuszeni do emigracji – podkreśla.

Truss pisze, że w przeciwieństwie do swoich tytanicznych przywódców, naród białoruski to prawdziwi demokraci. – Raz po raz widzieliśmy zwykłych obywateli, którzy zaryzykowali wszystko, aby stanąć w obronie swoich praw i podtrzymać płomień wolności – czytamy.

Nord Stream 2

– Chcemy żeby dołączyli do nas nasi przyjaciele z całej Europy. Oznacza to również wspólne występowanie np. w sprzeciwie wobec budowy gazociągu Nord Stream 2. Ważne jest zabranie Rosji możliwości wpływu na te państwa, które polegają na jej gazie. W tym krytycznym czasie powinniśmy pogłębiać nasze więzi inwestycyjne i handlowe z krajami, które przestrzegają zasad i pozwalają prosperować gospodarkom wolnorynkowym. Nie możemy i nigdy nie będziemy udzielać pomocy tym, którzy chcą podważyć wolność i demokrację – zaznacza Truss.

Sunday Telegraph/Jędrzej Stachura

RAPORT: Gorąco na granicy Polski z Białorusią