Wiemy, jakich zmian EU ETS chce Polska, by ceny energii tak nie rosły

16 grudnia 2021, 12:30 Alert
Komisja Europejska. Fot.: Bartłomiej Sawicki/BiznesAlert.pl
Komisja Europejska. Fot.: Bartłomiej Sawicki/BiznesAlert.pl

Na dzisiejszym szczycie Rady Europejskiej z udziałem premiera RP ma dojść do rozstrzygnięcia w sprawie reakcji Unii na kryzys energetyczny i galopujący wzrost cen energii. Jedna z propozycji to reforma systemu handlu emisjami CO2 (EU ETS). Wiemy, co proponuje Polska.

– Ryzyka płynące z wysokich cen energii są przedmiotem ciągłej troski rządu – przekonuje Centrum Informacyjne Rządu w komentarzu dla BiznesAlert.pl. – Już jesienią 2020 roku na forum UE, negocjując zakres wyższego celu redukcyjnego UE (redukcji emisji CO2 o 55 procent – przyp. red.) do 2030 roku oraz warunki jego realizacji, rząd podkreślał głęboki sceptycyzm wobec propozycji rozszerzenia ETS na sektory budynków i transportu drogowego, ze względu na szczególne ryzyko ubóstwa energetycznego w Polsce. Wykazywał także, że w świetle nierównowagi (deficytu) uprawnień dla Polski, reformy wymaga cały ETS, w tym Rezerwa Stabilności Rynkowej (MSR).

– Ze względu na gwałtowny wzrost w ciągu ostatnich miesięcy cen uprawnień ETS i jego wpływ na wzrost cen energii, minister klimatu i środowiska przedstawił w październiku tego roku na forum unijnym (w formie non paper) szereg propozycji dotyczących zmian w ramach systemu ETS.

Oto jakie propozycje złożył według Centrum Informacyjnego Rządu:

  • wprowadzenie limitu transakcyjnego uprawnień do emisji lub podatku od transakcji dla podmiotów finansowych,
  • ograniczenie dostępu do unijnego rynku ETS dla podmiotów innych niż instalacje objęte ETS,
  • wyłączenie dostępu do aukcji dla niektórych instytucji finansowych w pierwszym kwartale każdego roku – w tym czasie jedynie uczestnicy unijnego systemu ETS mogliby nabywać uprawnienia
  • wykorzystanie lub wzmocnienie istniejących zabezpieczeń
  • wprowadzenie maksymalnej kwoty oferty na aukcjach uprawnień,
  • nowelizacja art. 29a dyrektywy ETS w celu dostosowania jej do zamierzonego celu, umożliwiając interwencję w przypadku wzrostu cen uprawnień do emisji,
  • dostosowanie (zawieszenie) przepisów dotyczących anulowania uprawnień do emisji w MSR,
  • uzależnienie przyjmowania uprawnień do MSR od ich średniej ceny zamiast od łącznej liczby uprawnień w obiegu
  • objęcie tymczasową ochroną konkretnych instalacji ETS, które mogą mieć znaczący wpływ na ubóstwo energetyczne (np. elektrociepłownie).

CIR podaje, że kwestie te zostały też omówione podczas dyskusji pomiędzy przywódcami państw członkowskich na posiedzeniu Rady Europejskiej w październiku 2021 roku. – Premier Mateusz Morawiecki wskazywał na potrzebę ograniczenia wzrostu cen uprawnień ETS, która w znacznej mierze determinowania jest działaniami spekulacyjnymi na rynku. Wynikiem działań Rządu było m.in. zobowiązanie Komisji Europejskiej przez Radę Europejską do pogłębionej analizy funkcjonowania rynku uprawnień ETS oraz rozważenia wprowadzenia środków, które przyczyniłyby się do spadku cen energii – tłumaczy CIR w komentarzu dla BiznesAlert.pl.

– Na trwającej Radzie Europejskiej rząd będzie ponownie wskazywał na potrzebę zmian w architekturze systemu ETS, obejmujących m.in. wprowadzenie skutecznych mechanizmów interwencyjnych zapobiegających skokowemu wzrostowi cen uprawnień ETS oraz głębokiej reformy MSR. Dokładna forma projektowanych zmian i podejmowanych inicjatyw będzie przedmiotem dialogu z Komisją Europejską oraz pozostałymi państwami członkowskimi – podsumowuje CIR.

Ceny uprawnień do emisji CO2 w 2021 roku wzrosły z okolic 20 euro za tonę do prawie 90 euro. Polska uważa, że odpowiada za tę zmianę między innymi spekulacja na rynku uprawnień. Jednakże pakiet nowych regulacji Fit for 55 przyspieszający transformację energetyczną oraz walkę z emisją CO2 mógł mieć przeważające znaczenie.

Wojciech Jakóbik

Rezerwa węglowa czy pułapka gazowa? Spięcie