Komisja zgadza się na powstanie niemiecko-rosyjskiego giganta wydobywczego

4 marca 2019, 18:00 Alert
Platforma wydobywcza na złożu Kirinskoje
Platforma wydobywcza na złożu Kirinskoje

Komisja Europejska zatwierdziła fuzję niemieckiej spółki wydobywczej Wintershall z firmą DEA, zależną od funduszu LetterOne, należącego do rosyjskiego oligarchy Michaiła Friedmana. Powstały w ten sposób Wintershall DEA stanie się największą spółką wydobywającą węglowodory w Europie.

Komisja Europejska zatwierdziła umowę między niemieckim koncernem BASF i LetterOne (fundusz inwestycyjny należącego do rosyjskiego biznesmena Michaiła Friedmana) w sprawie fuzji spółek zależnych Wintershall i DEA. Wspólny podmiot będzie się nosić nazwę Wintershall DEA.
– Komisja Europejska zatwierdziła utworzenie spółki joint venture Wintershall DEA zależną od Luxembourg LetterOne Holdings (L1) i niemieckiego koncernu BASF S.E. zgodnie z prawem Wspólnoty Europejskiej w zakresie łączenia spółek – podaje Komisja Europejska.

Mario Meren, prezes zarządu Wintershall, będzie kierował nową spółką. Szefowa DEA, Maria Moreus Hansen, będzie zastępcą prezesa i dyrektorem operacyjnym. BASF ogłosił kilka dni temu, że planowane wejście na giełdę spółki Wintershall DEA może nastąpić w drugiej połowie 2020 roku.

LetterOne i BASF podpisały umowę o połączeniu aktywów naftowo-gazowych, na mocy której niemiecki koncern chemiczny otrzyma 67 proc. w połączonej spółce, później będzie mógł zwiększyć udział do 72,7 proc. Do transakcji dojdzie po rozstrzygnięciu przyszłej działalności Wintershall w zakresie przesyłu gazu. To zadanie będzie należało już do nowo powstałego podmiotu.

W 2017 roku całkowite przychody podmiotów zależnych BASF i L1 zostały oszacowane na 4,7 mld euro, a zysk netto – na 740 mln euro. Całkowitą zdolność wydobywczą przedsiębiorstw oszacowano w 2017 na 575 tys. baryłek dziennie. W latach 2021-2023 potencjał ten ma zwiększyć się do 750-800 tys. baryłek dziennie.

Wintershall to jeden pięciu koncernów europejskich, które wspierają finansowo realizację projektu Nord Stream 2. Jest jednym z pożyczkodawców Nord Stream 2 AG, spółki odpowiedzialnej za realizację bałtyckiego gazociągu, należącej w 100 proc. do Gazpromu.

Wiedomosti/Bartłomiej Sawicki

Jakóbik: Aktywa w Europie na celowniku Gazpromu