Cabak: Neutralność klimatyczna Polski będzie możliwa dzięki wodorowi

30 czerwca 2020, 07:30 Energetyka
Hydrogen Wallpaper Safari
Wodór. Fot. Wallpaper Safari

Źródło: flickr

O wykorzystaniu wodoru, w procesie transformacji energetycznej Polski, znów robi się głośno. Lotos i Polskie Sieci Elektroenergetyczne zakomunikowały że zamierzają wspólnie zbadać, jak elektrolizery do produkcji wodoru (przy użyciu energii z OZE) mogą współpracować z siecią elektroenergetyczną. Wyniki tych prac posłużą do zapewnienia stabilizacji Krajowej Sieci Elektroenergetycznej w kontekście planowanego zwiększania udziału odnawialnych źródeł energii w krajowym miksie energetycznym – pisze Mateusz Cabak, współpracownik BiznesAlert.pl.

Z kolei PGNiG  ogłasza nowy program wodorowy a prezes tej spółki otwarcie mówi że to paliwo może w części a nawet w całości zastąpić gaz. Wodór PGNiG będzie pozyskiwany zarówno z gazu ziemnego, jaki i OZE a firma chce dostarczać go gospodarstwom domowym czy elektrociepłowniom. Ponadto PGNiG zamierza rozwijać gazomobilność, właśnie z wykorzystaniem wodoru. Firma uruchomi wkrótce stacje tankowania samochodów wodorowych (dla aut osobowych i autobusów) w ramach programu HydraTank. Tym samym Orlen, który nie sfinalizował jeszcze przejęcia Lotosu, już zyskał kolejnego konkurenta na krajowym rynku. Od rozwoju i pozycji PGNiG lub Orlenu będzie zależało, która z tych spółek skonsoliduje ostatecznie sektor energii w Polsce, oraz która będzie przewodziła nadchodzącej wielkimi krokami transformacji energetycznej kraju.

Dekarbonizacja warta 380 mld euro 

W niedawno opublikowanym raporcie firma doradcza McKinsey oszacowała że najbardziej efektywna kosztowo ścieżka neutralności emisyjnej Polski do 2050 r. wymaga inwestycji rzędu 380 mld euro, czyli średnio 13 mld euro rocznie. Jednocześnie, jak podkreślają analitycy, dekarbonizacja może przynieść wymierne korzyści krajowej gospodarce – zmniejszając koszty operacyjne takich gałęzi jak: energetyka, przemysł czy transport oraz wspierając bilans handlowy za sprawą spadku importu paliw kopalnych o ok. 15 mld euro w skali roku.

W przyjętym scenariuszu Polska jest w stanie obniżyć do 2050 roku poziom emisji gazów cieplarnianych (względem 2017 roku) aż o 91 procent oraz zwiększyć sekwestrację dwutlenku węgla na tyle, by zrekompensować pozostałe 9 proc. emisji, których ograniczenie jest szczególnie trudne. Według analiz McKinseya energia z wiatru może stać się największym pojedynczym źródłem energii po 2030 i do 2050 roku odpowiadać za ok. 75 procent jej całkowitej produkcji. W tym kontekście na scenę wchodzi wodór jako jedno ze źródeł energii pozyskiwanych z farm wiatrowych.

Wodór w miejsce gazu ziemnego

O ile spółki takie jak Lotos, Orlen czy PGNiG realizują już inwestycje w tzw. huby wodorowe, służące wykorzystaniu tego pierwiastka jako paliwa w transporcie, o tyle cały czas otwartą kwestią pozostaje kompleksowe zagospodarowanie wodoru, jako paliwa dla kogeneracji. W Polsce z powodzeniem działają już elektrociepłownie m.in. we Włocławku czy Płocku, których sercem jest układ CCGT (z ang. Combined Cycle Gas Turbine). Podobny zakład w Stalowej Woli przechodzi właśnie testy eksploatacyjne a Orlen zaraz po przejęciu Energii zapowiedział że jedyna opcja dla budowy w Ostrołęce bloku C to właśnie turbina gazowo-parowa. Dzięki wciąż rozwijanej technologii Polska staje przed szansą konwersji świeżo uruchamianych elektrociepłowni gazowych, na takie które w niedalekiej przyszłości mogą być w 100 proc. zasilane wodorem. Jednym z liderów zmian w tym zakresie jest Mitsubishi Hitachi Power Systems (MHPS), spółka joint-venture realizująca konwersję turbiny gazowej o mocy 440 MW w zakładzie Vattenfalla w holenderskim Groningen. Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli MHPS przejście na zasilanie bloku w 100 proc. wodorem, pozyskiwanym z OZE, ma nastąpić w 2023 r. Kolejni tuzi tego rynku – General Electric i Siemens, będący nomen omen głównymi dostawcami dużych turbin gazowych na świecie, zaopatrującymi w tego typu urządzenia także zakłady w Polsce – GE we Włocławku, czy Stalowej Woli a Siemens w Płocku również pracują nad opracowaniem technologii w tym zakresie.

Ale nie tylko, należąca do GE spółka Baker Hughes zawarła w ubiegłym roku umowę na dostawę turbiny gazowej w 100 proc. zasilanej wodorem na potrzeby nowo budowanej inwestycji, zlokalizowanej w australijskim Port Lincoln. Powstający tam 30 MW zakład będzie składał się m.in. z elektrolizera, zasilanego wodorem ogniwa paliwowego oraz ww. 10 MW turbiny gazowej. Zgodnie z zapowiedziami inwestora będzie to jedna z pierwszych na świecie fabryk produkująca amoniak z zachowaniem zerowej emisji CO2. Komercyjne uruchomienie zakładu planowane jest w pierwszym kwartale 2021 r. Podobne inwestycje – różnej wielkości, realizowane przez różne konsorcja – wykorzystujące turbiny gazowe i/lub ogniwa paliwowe prowadzone są m.in. w Niemczech (Hassfurt), Norwegii (Berlevåg), Hiszpanii (projekt ELYGRID), Włoszech (projekt INGRID), Kanadzie (Markham Energy Storage), Chinach (Habei) czy Japonii (Fukushima).