Wójcik: Metan z węgla. Polacy chcą powtórzyć amerykański sukces w kopalniach

25 listopada 2016, 07:30 Energetyka
Kopalnia Bogdanka
Kopalnia Bogdanka

KOMENTARZ

Teresa Wójcik

Redaktor BiznesAlert.pl

W USA metan z pokładów węgla kamiennego – coal-bed methane – był i jest produkowany z dużym powodzeniem – blisko 50 mld m3 rocznie. W Polsce też mamy znaczące zasoby tego gazu niekonwencjonalnego. PGNiG i PIG chcą powtórzyć sukces Amerykanów.

PGNiG rozpoczęło szczelinowanie hydrauliczne pokładu węgla w Gilowicach koło Brzeszcz. Zrezygnowano z poszukiwania jednego rodzaju gazu niekonwencjonalnego ( z łupków ) ale koncern wspólnie z Państwowym Instytutem Geologicznym – Państwowym Instytutem Badawczym (PIG-PIB) realizuje projekt wydobywania metanu z pokładów węgla kamiennego w Gilowicach. Na razie eksperci przetestują, czy opłaca się wydobywać metan tą metodą na skalę przemysłową Wyniki próby zdecydują o tym, czy będą prowadzone dalsze prace, poznamy je w połowie 2017 r. Metan zawarty jest w gazach kopalnianych (coal mine methane – CMM) i w pokładach węgla (coal-bed methane – CBM). W przypadku CMM gaz uwalniany w trakcie wydobycia węgla jest ujmowany pod ziemią lub z powietrza wentylacyjnego. Natomiast CBM, czyli metan zawarty w pokładach węgla, pozyskuje się z otworów wykonanych z powierzchni na ogół dzięki technologii szczelinowania hydraulicznego. Dotychczas w Polsce metan wydobywano jedynie metodami podziemnymi ze złóż eksploatowanych w kopalniach, aby zapewnić bezpieczeństwo wydobycia.

Dla PGNiG i innych polskich firm będzie to pierwsza próba wydobycia metanu z pokładów węgla. Niezbędnych nakładów na razie nie podano. Zagraniczne firmy już przeprowadzały w Polsce takie próby. W latach 90. eksperymentowali Amerykanie. W USA metan z pokładów węgla kamiennego był i jest produkowany z dużym sukcesem – blisko 50 mld m3 rocznie. Jednak na Śląsku eksperyment im się nie udał. Na złożu w Gilowicach wydobycie gazu testowała bez większych sukcesów australijska firma Dart Energy. Według naszego informatora stosowała szczelinowanie hydrauliczne. Zgodnie z normalną praktyką dla gazu niekonwencjonalnego wypróbowaną i powszechnie stosowaną przez amerykańskie firmy specjalistyczne.

Nasze źródło – doświadczony geolog – komentuje: – Po prostu, szczelinowanie hydrauliczne – tak jak to już było przy polskich poszukiwaniach gazu z łupków – technologicznie nie jest dostosowane do geologicznych warunków w Polsce. Te warunki znacznie się różnią od warunków w Stanach Zjednoczonych. W Polsce złoża węgla kamiennego mają inne właściwości geomechaniczne. W uproszczeniu – u nas metan jest bardziej, silniej związany ze strukturą węgla, dużo trudniej się uwalnia, stąd przepływ jest o wiele słabszy. – Nasz rozmówca dodał, że do szczelinowania hydraulicznego w testowaniu w Gilowicach nie stosuje się żadnych chemikaliów, jest to wyłącznie woda i proppant czyli piasek o odpowiedniej granulacji. – Po wydobyciu metanu ze złoża, w kopalni będzie eksploatowany węgiel, środki chemiczne są więc wykluczone.

Przy różnych problemach testowania wydobycia, a potem wydobycia metanu na Śląsku mamy na pewno jedno ułatwienie – odwierty będą płytkie, ok. 1 tys. m. Jeśli pierwsze testy dadzą odpowiednie wyniki, w Gilowicach wykonane będą kolejne odwierty, także poziome. Celem obecnych jest przede wszystkim zdobycie rozeznania oraz doświadczeń niezbędnych przy pozyskiwaniu metanu z jeszcze nieeksploatowanych złóż węgla. Te kolejne odwierty Gilowice-1 i Gilowice-2H to testy produkcyjne przepływu metanu z otworów wiertniczych. Jeśli dadzą pozytywny wynik, możliwe będzie rozpoczęcie eksploatacji metanu na skalę przemysłową. Skala zapowiada się spora – PIG-PIB szacuje, że w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym znajduje się 170 mld m3. metanu w pokładach węgla kamiennego. Wg. Universal Energy zasoby metanu zalegające w pokładach węgla Górnośląskiego Zagłębia Węglowego szacowane są na 350 mld m3.

– Przywiązujemy duże znaczenie do wyników prac w Gilowicach. Zagrożenie metanowe w krajowych kopalniach rośnie, przez co tzw. postęp ścianowy (tj. wielkość wydobycia) jest bardzo niski – podkreślił Piotr Woźniak, prezes PGNiG na konferencji prasowej – Przedeksploatacyjne odmetanowanie powinno znacznie poprawić tempo robót podziemnych. I nie tylko – również powinno istotnie wzrosnąć bezpieczeństwo prac w kopalniach, co w konsekwencji pozwoli obniżyć koszty. Polskie górnictwo węglowe, ze względu na występowanie znacznych ilości metanu w złożach, działa w stanie „podwyższonego ryzyka”, a to z kolei wpływa nie tylko na bezpieczeństwo pracy w kopalniach, ale też na ich rentowność. Odzyskany gaz można dopuścić do obrotu gospodarczego, czyli sprzedać – uważa prezes Woźniak. – Uzyskany z węgla metan jest pełnowartościowym surowcem, tak samo jak gaz ziemny z naszych krajowych odwiertów.

Trzeci cel wydobycia metanu z pokładów węgla kamiennego, to cel ekologiczny: minimalizowanie emisji metanu z kopalń węgla. A gaz ten jest ponad 20-krotnie bardziej odpowiedzialny za efekt cieplarniany niż dwutlenek węgla. Wydobycie węgla kamiennego w Polsce w 2015 r. spowodowało emisję do atmosfery ponad 730 mln m3 metanu. Emisja ta będzie systematycznie rosła przy wydobyciu z węgla coraz większych głębokości. Wyeliminowanie jej jest szczególnie ważne z punktu widzenia przyszłych uregulowań. Emisja metanu ma być objęta w Unii Europejskiej systemem handlu emisjami od 2021 r.

Trzeba zaznaczyć, że PGNiG i Państwowy Instytut Geologiczny przystąpiły właśnie do Międzynarodowego Centrum Doskonałości (MCD), które ma wspierać rozwój nowych metod odzyskiwania i wykorzystania metanu jako surowca energetycznego. To instytucja działająca pod patronatem ONZ, która ma wystartować w Głównym Instytucie Górnictwa.