Wróbel: Gra o sprawiedliwą transformację energetyczną zbliża się do rozstrzygnięcia

27 kwietnia 2020, 07:30 Energetyka
Parlament Europejski

Parlament Europejski wkracza do negocjacji o kształt Funduszu Sprawiedliwej Transformacji – pisze Paweł Wróbel, szef Gate Brussels i współpracownik BiznesAlert.pl w tekście z serii „Jaka transformacja”.

Fundusz Sprawiedliwej Transformacji Energetycznej

W Parlamencie Europejskim zaprezentowana została wstępna propozycja raportu ws. rozporządzenia ustanawiającego Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, która postuluje ponad dwukrotne zwiększenie budżetu funduszu z 7,5 mld euro do kwoty 17,88 mld euro. Autorem propozycji jest poseł sprawozdawca Manolis Kefalogiannis, Grek z największej grupy politycznej tj. Europejskiej Partii Ludowej (EPL). Będzie on nadzorował prace nad raportem w Parlamencie, a na dalszym etapie reprezentował PE w trakcie negocjacji z Radą UE. Polska jako potencjalnie największy beneficjent mogłaby otrzymać 27 procent tej kwoty tj. 4,8 mld euro. Nie powinniśmy się jednak przywiązywać do nowej kwoty, gdyż na pewno ulegnie ona jeszcze wielu zmianom w trakcie dalszych prac. Widać jednak wyraźnie, że postulat zwiększenia budżetu funduszu jest realny i może mieć silnych adwokatów po stronie Parlamentu Europejskiego.

Raport z uwagi na fakt, iż propozycja rozporządzenia przygotowanego przez KE leży w zakresie polityki regionalnej będzie procedowany w komisji PE ds. rozwoju regionalnego (REGI). Dodatkowo kilka komisji parlamentarnych przygotuje swoje opinie nt. tego rozporządzenia – w zakresie odpowiadającym pracom tych komisji. Będą one wkładem do ostatecznego stanowiska Parlamentu. Dla przyszłego kształtu najistotniejsze będą opinie z komisji ITRE – ds. przemysłu, badań naukowych i energii oraz komisji ENVI- zajmującej się m.in. ochroną środowiska naturalnego. Autorem stanowiska komisji ITRE będzie polski poseł, wieloletni przewodniczący tej komisji, Jerzy Buzek z tej samej grupy politycznej co Grek, tj. EPL. Natomiast w ENVI taką rolę pełni czeski konserwatysta z grupy ECR, AlexandrVondra, który zaprezentował już propozycję swojej opinii. Również postuluje w niej znaczące zwiększenie funduszu, choć bez wskazania ostatecznie postulowanej kwoty.

Wśród najistotniejszych punktów, które pokazują wokół których tematów będą toczyć się negocjacje, jest przede wszystkim sposób dystrybucji środków z funduszu. W propozycji greckiego posła znajduje się mechanizm nagradzający państwa prezentujące ambitne plany dot. redukcji emisji z aktywności opartych o węgiel. Już dziś wiadomo, że taki postulat „im większe ambicje klimatyczne, tym większe wsparcie” trafi na podatny grunt w Parlamencie Europejskim. Powinniśmy pamiętać o tym, gdyż to może wymiernie przełożyć się na otrzymane środki.

Jednocześnie obie propozycje podkreślają,żeregiony węglowe poniosą największe koszty transformacji, dlatego powinny być głównymi beneficjentami funduszu.Jest to ważne, gdyż propozycja Komisji Europejskiej wśród beneficjentów ujmuje również regiony, w których inne sektory przemysłowe będą przechodzić kosztowne zmiany wynikające z realizacji celu neutralności klimatycznej. Oznacza to wsparcietakże wszelkich innych wysokoemisyjne sektorów przemysłowych. Również w najbogatszych państwach UE, dla których ciężar kosztów społecznych transformacji, przekwalifikowania pracowników i zapewnienia osłon socjalnych jest relatywnie łatwiejszy do poniesienia, niż dla państw intensywnie korzystających ze wsparcia unijnej polityki regionalnej, której fundusz staje się jednym z instrumentów.

Wspólne dla w/w posłów, którzy będą mieć kluczowy wpływ na stanowisko Parlamentu Europejskiego jest to, że pochodzą z państw borykających się z dużym udziałem węgla w energetyce. Z jednej strony mają wiedzę i zrozumienie tego jak wygląda w praktyce transformacja regionów górniczych i sektorów zależnych od tego surowca.Z drugiej ich propozycje mogą być postrzegane jako podyktowane interesem krajowym. To zaś może utrudnić zbudowanie szerokiego poparcia dla postulatu priorytetowego traktowania regionów węglowych. Tym bardziej, że coraz częściej pojawiają się argumenty, że fundusz powinien wspierać także odbudowę gospodarek regionów najbardziej poszkodowanych przez pandemię COVID-19, kierując większą pomoc do Włoch czy Hiszpanii. Kolejnym etapem będą prace w komisjach parlamentarnych, w czasie których zgłaszane i głosowane będą poprawki do tych projektów – raportu i opinii, w dalszej kolejności nad jednolitym stanowiskiem Parlamentu na negocjacje z Radą.

Środki na transformację

Stawką jest nie tylko ostateczny poziom funduszu, który dzięki determinacji PE może znacznie wzrosnąć, lecz które regiony ostatecznie będą jego beneficjentami. Tutaj Polska ma ogromną rolę do odegrania. Kluczowe będzie przedstawienie jeszcze w tym roku ambitnych i bardzo dobrze przygotowanych terytorialnych planów sprawiedliwej transformacji, które będą spójne z celami unijnych polityk. Ponadto powinny angażować w przygotowanie i wdrażanie władze lokalne oraz stronę społeczną. To pozwoli udowodnić skuteczność funduszu w działaniach do których został powołany – tj. wspierania sprawiedliwej transformacji energetycznej, przede wszystkim w regionach górniczych.