Perzyński: Co kandydaci na prezydenta mówią o energetyce?

26 czerwca 2020, 07:31 Atom
Flaga Polski i Unii Europejskiej. Źródło Wikicommons
Flaga Polski i Unii Europejskiej. Źródło: Wikicommons

Przed wyborami BiznesAlert.pl udało się porozmawiać z większością liczących się kandydatów o Pałac Prezydencki. W ostatnim dniu kampanii warto podsumować i porównać ich pomysły na energetykę – pisze Michał Perzyński, redaktor BiznesAlert.pl.

Na pytania BiznesAlert.pl odpowiedzieli Małgorzata Kidawa-Błońska (która wycofała się z kandydowania), Rafał Trzaskowski, Robert Biedroń, Szymon Hołownia i Krzysztof Bosak. Ten sam zestaw pytań wysłaliśmy również do sztabów Władysława Kosiniaka-Kamysza i Andrzeja Dudy, niestety bez odpowiedzi. Kwestie energetyki, choć kluczowe dla całości gospodarki, społeczeństwa i funkcjonowania Polski w Unii Europejskiej, niestety nie były głównym motywem kampanii wyborczej jak to było w innych krajach, ale nie znaczy to, że tematy te były całkowicie przemilczane. Na wiecach wyborczych czy w programach publicystycznych największych telewizji kandydaci posługiwali się jedynie ogólnikami, a zadaniem takich portali jak BiznesAlert.pl jest zapytać o konkretne szczegóły. Oto one.

Kidawa-Błońska: Czas na odpartyjnienie i profesjonalizację energetyki (ROZMOWA)

Priorytety dla energetyki

Na początek zapytaliśmy kandydatów o priorytety polskiej energetyki w następnej kadencji prezydenta RP oraz o ogólny cel, w jakim powinien podążać ten sektor. Szymon Hołownia stwierdził, że najważniejsza jest stabilizacja sytuacji w sektorze, czyli uniknięcie dekapitalizacji polskich spółek energetycznych. – Lepsze zarządzenie zasobami i zużyciem energii pomoże zatrzymać wzrost cen prądu. Od ocieplania budynków mieszkalnych po wprowadzenie liczników inteligentnych wzorem innych krajów UE. Przede wszystkim doprowadzenie do sytuacji, w której firmy energetyczne finansują innowacje, a nie Polską Fundację Narodową. Po drugie, wejście na ścieżkę dekarbonizacji z uwzględnieniem daty osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 roku. W czasie mojej kadencji istotna będzie praca nad realizacją kroku pośredniego, czyli realizacja celów polityki klimatycznej i energetycznej do 2030 roku. Te cele to m.in. redukcja emisji gazów cieplarnianych, poprawa efektywności energetycznej, rozwój OZE i rozbudowa połączeń międzysystemowych, głównie między tradycyjną energetyką a OZE i prosumentami. Po trzecie, uzgodnienie ścieżki odejścia od węgla i przygotowanie programów sprawiedliwej transformacji przemysłu górniczego i całego otoczenia biznesowego – stwierdził niezależny kandydat. 

Według Krzysztofa Bosaka głównym wyzwaniem polskiej energetyki jest utrzymanie i wzmacnianie niezależności energetycznej, która stanowi współcześnie kluczowy warunek suwerenności narodowej. – Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w dążeniu do tego nadrzędnego celu powinien aktywnie wspierać dywersyfikację źródeł energii oraz forsować rozbudowę krajowej bazy surowcowej i energetycznej. Drugim istotnym wyzwaniem jest utrzymanie rozsądnych cen energii. Zbyt wysokie ceny prądu byłyby hamulcem dla całego rozwoju gospodarczego. Kluczem do realizacji tego celu jest asertywność wobec Unii Europejskiej i zdolność do stawienia oporu ideologicznym, utopijnym projektom likwidacji energetyki węglowej. Rola Prezydenta jako współtwórcy polityki zagranicznej jest tu kluczowa – powiedział.

Dla Roberta Biedronia głównym wyzwaniem będzie opracowanie nowej strategii na energetyki po epidemii koronawirusa i po kryzysie gospodarczym. – Cała gospodarka stanie przed koniecznością zmiany niektórych paradygmatów, w tym sektor energetyczny – odpowiedział.

Rafał Trzaskowski udzielił na to pytanie obszernej odpowiedzi: – Po pierwsze, walka ze smogiem, w tym wyeliminowanie węgla w ogrzewaniu domów i mieszkań najpóźniej do 2030 roku Po drugie, Wieloletnie Ramy Finansowe UE 2021 – 2028 oraz Fundusz Odbudowy to cywilizacyjna szansa dla Polski na dokonanie transformacji w relatywnie krótkim czasie, przy wsparciu dodatkowych narzędzi finansowych, których jeszcze kilka miesięcy temu przed pandemią nie było na stole lub miały istotnie mniejszy budżet. Musimy się poważnie przygotować do efektywnej absorbcji tych środków w nowej perspektywie finansowej UE. Po trzecie, sektor wydobywczy – sytuacja w sektorze wydobywczym już przed pandemią była trudna. Obecnie branża stoi przed koniecznością radykalnej restrukturyzacji w warunkach unijnego zakazu udzielania pomocy publicznej oraz braku możliwości dalszego angażowania kapitału spółek Skarbu Państwa. Wymusi to racjonalizację ekonomiczną i zmieni podejście do węgla jako rezerwy strategicznej. Niedopuszczalne jest zastępowanie polskiego węgla węglem z importu, szczególnie z Rosji. Po czwarte, energetyka zawodowa będzie musiała się zmierzyć z koniecznością nieuchronnej: a/ restrukturyzacji aktywów, b/ utrzymania bezpieczeństwa dostaw energii, c/ oraz – najważniejsze – osiągnięcia neutralności klimatycznej w postulowanym przez Komisję Europejską i pozostałe 26 państw członkowskich (w tym Węgry!) horyzoncie czasowym do w 2050 roku. Po piąte, rozwój rynku gazu i energii elektrycznej – zgodnie z opinią Prezesa URE „współczynniki koncentracji na rynku gazu i energii elektrycznej mówią jednoznacznie, że cofnęliśmy się o wiele lat. Lata liberalizacji zostały zaprzepaszczone, a proces został cofnięty”. Potrzebna wydaje się szybka deregulacja rynku, głównie gazu w celu uwolnienia efektów cenowych dla polskiego konsumenta – napisał do nas Rafał Trzaskowski.

Hołownia: Najpierw stabilizacja, potem dekarbonizacja i sprawiedliwa transformacja (ROZMOWA)

Co z atomem?

Złośliwi piszą, że polski atom jest jak Yeti – wszyscy o nim słyszeli, a nikt go nie widział. Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych w tym tygodniu prezydent Andrzej Duda po rozmowach z Donaldem Trumpem wydaje się, że sprawie nadany jest bieg. Szymon Hołownia uważa, że energia z elektrowni jądrowych może być częścią odpowiedzi na kryzys klimatyczny choćby dlatego, że jest zeroemisyjna. – Zwracam jednak uwagę na to, że prowadzone obecnie w Europie projekty budowy elektrowni jądrowych wielokrotnie wykraczają już poza założone budżety, w dodatku nie mieszczą się w założonych ramach czasowych. Przypominam, że te projekty prowadzone są w państwach, które już posiadają elektrownie jądrowe, a w Polsce te kompetencje i przemysł musielibyśmy budować od zera. Trudno się zatem spodziewać, że jakikolwiek projekt dużej elektrowni powstanie w Polsce przed 2030 rokiem, więc nie będzie miał szansy uczestniczyć w realizacji celów Unii Europejskiej na ten właśnie rok. Żeby dekarbonizować gospodarkę przez kolejne lata będziemy musieli inwestować głównie w Odnawialne Źródła Energii (OZE). Analizy kosztów pokazują, że spadają one nieustannie od 2010 r. i będą spadać dalej (cena 1 kWh z fotowoltaiki spadła od tego czasu ponad cztery razy). Rozwijać się też będzie technologia magazynowania energii i produkcja wodoru – powiedział Hołownia.

Krzysztof Bosak z kolei uważa budowę elektrowni jądrowych w Polsce za konieczność i absolutny priorytet w dziedzinie energetyki. – Energia atomowa jest w dzisiejszych czasach najbezpieczniejszym i najbardziej efektywnym źródłem energii. Jest też energią dużo czystszą niż tradycyjne źródła energii. Dysponowanie elektrowniami atomowymi umożliwiłoby nam też dalszą dywersyfikację źródeł energii, co bezpośrednio przełożyłoby się na bezpieczeństwo narodowe i suwerenność naszego państwa – przekonuje kandydat Konfederacji.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej uważa, że energetyka jądrowa stanowi obecnie dla wielu państw UE istotną opcję dochodzenia do neutralności klimatycznej i zabezpieczenia podstawy pracy systemu elektroenergetycznego, i z tego powodu nie należy jej z góry wykluczać. – Opinia publiczna może odnosić wrażenie, że realizacja PPEJ (Polskiego Programu Energetyki Jądrowej) stanęła w miejscu; brakuje rzeczowego planu budowy energetyki jądrowej, w tym instrumentu wsparcia, a rozwiązania odziedziczone w 2015 roku po poprzednim rządzie trafiły (bezrefleksyjnie) do kosza – powiedział.

Robert Biedroń ma do tej sprawy stosunek raczej krytyczny: – Sceptycznie podchodzę do wielomiliardowych inwestycji, których efekty będzie mogli zobaczyć za około 15 lat. Moim zdaniem wszelkie decyzje w tej sprawie powinna poprzedzić debata zakończona porozumieniem wszystkich opcji politycznych. Inaczej znowu znajdziemy się w sytuacji jak po 2010 roku, kiedy rząd Donalda Tuska powołał spółkę PGE EJ 1. Plany wtedy zarzucono, odkurzono je po 7 latach i teraz znowu schowano do szuflady – stwierdził.

Bosak: Likwidacja węgla to utopia. Atom to priorytet (ROZMOWA)

Pytania o przyszłość węgla

W polskiej energetyce dominuje i przez lata dominować będzie węgiel. Jaki stosunek ma do niego Szymon Hołownia? – Musimy sobie zdawać sprawę z tego, co oznacza neutralność klimatyczna dla węgla i ludzi pracujących z węglem. Chcę być prezydentem różnych Polaków i dlatego zamierzam zaangażować się w konsultacje z górnikami dotyczące ścieżki odejścia od węgla. Od polityków należy wymagać uczciwości w tej kwestii. Udział energetyki węglowej będzie wypadkową realizacji naszych zobowiązań redukcyjnych. Inwestycje w niskoemisyjne i zeroemisyjne źródła będą zastępować obecne źródła węglowe. Zamykanie elektrowni węglowych, które mogą dalej funkcjonować powinno być ograniczone do niezbędnego minimum, ale na pewno będzie się wydarzać, np. w przypadku Opola, czy Jaworzna. Te elektrownie mogłyby teoretycznie pracować po 2050 roku, jednak neutralność klimatyczna w 2050 roku wymaga, żeby od tego roku nie było już węgla w polskiej energetyce – powiedział Hołownia.

Z kolei Krzysztof Bosak uważa, że do czasu rozwinięcia w Polsce energetyki jądrowej, energetyka węglowa pozostanie fundamentem polskiego miksu energetycznego. – Warto oczywiście rozwijać alternatywne, odnawialne źródła energii wtedy, gdy ma to sens ekonomiczny, ale nie da się na takich źródłach oprzeć zaopatrzenia w energię dużego kraju. Zamiast walczyć z energetyką węglową, powinniśmy ją modernizować – ograniczać zanieczyszczenia i podnosić efektywność ekonomiczną naszych kopalni oraz elektrowni – powiedział.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej ma w tej sprawie sprecyzowane zdanie: – Będę chciał zacząć kadencję od złożenia wniosku ws. szybkiego odejścia od węgla dla wszystkich nowych instalacji, a dla istniejących w kolejnych etapach (do 2030 roku wyeliminujemy węgiel w ogrzewaniu domów i mieszkań, do 2040 roku – w całej energetyce, do 2050 roku – neutralność klimatyczna całej gospodarki). Dopuszczę po stosownych uzgodnieniach rządu z UOKiK i Komisją Europejską ustanowienie Strategicznej Rezerwy Mocy dla elektrowni węglowych, które będą musiały być utrzymywane w dyspozycji z uwagi na bezpieczeństwo energetyczne kraju – zapowiedział.

Robert Biedroń również chce stopniowego odejścia od węgla: – Kurczące się zasoby węgla brunatnego spowodują już w latach trzydziestych wypadnięcie z systemu około 9 GW mocy wytwórczych. Nie widzimy w działaniach rządu żadnych realnych propozycji uzupełnienia tej luki. Pomiędzy bajki można włożyć plany budowy nowych odkrywek, zarówno ze względu na opór lokalnych społeczności jak również opłacalność takich przedsięwzięć. Jednocześnie starzejące się bloki na węgiel kamienny także wymagają wymiany. W miejsce wypadających z systemu mocy węglowych w pierwszym rzędzie powinny wchodzić w maksymalnym zakresie odnawialne źródła energii. Absolutnym priorytetem jest odblokowanie inwestycji w wiatraki na lądzie, przygotowanie pakietu legislacyjnego umożliwiającego rozwój energetyki wiatrowej na morzu i dalsza promocja instalacji prosumenckich – stwierdził kandydat Lewicy.

Trzaskowski: Nie należy wykluczać atomu. Zaproponuję strategię do 2050 roku (ROZMOWA)

Podsumowanie

Z rozmów z kandydatami można wyciągnąć wniosek, że co prawda w różnym stopniu, ale wszyscy skłaniają się ku odejściu od węgla i zastąpieniem go mniej emisyjnymi źródłami, jak atom czy odnawialne źródła energii. Sens rozwoju OZE uznaje nawet kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak, chociaż przez wiele lat zdawało się, że prawica i radykalna prawica uważają to za fanaberię. Pewne stałe punkty w wypowiedziach wszystkich kandydatów można więc uznać za kierunek, w którym będzie podążała polska energetyka.

Zgodnie z sondażami, faworytami do przejścia do II tury są Rafał Trzaskowski i urzędujący prezydent Andrzej Duda. Chociaż sztab kandydata Prawa i Sprawiedliwości nie odpowiedział na nasze pytania, to możemy domniemywać co sądzi on o wyżej postawionych problemach. Być może w ciągu burzliwych i szalonych dwóch tygodni wyborczej dogrywki będzie okazja, by posłuchać obu głównych kandydatów na tematy energetyki i klimatu, poddać je krytycznej analizie i skonfrontować je po to, by czytelnicy (a zarazem wyborcy) mieli jasny pogląd z jaką wizją się bardziej utożsamiają.