Zajdler: Trzy sprawy Gazpromu, w których Komisja działa nieprzejrzyście

25 maja 2017, 07:30 Energetyka
UE Unia Europejska Komisja
Siedziba Komisji Europejskiej. Fot. Wikimedia Commons

Dlaczego jest tak, że Komisja z natury stanowcza wobec krajów członkowskich czy podmiotów rynkowych, w przypakdu Gazpromu waha się i ma niejednoznaczne stanowisko? Na te pytania odpowiada dr Robert Zajdler, ekspert ds. energetyki i szef Zajdler Energy Lawyers.

Komisja Europejska wydała decyzję korzystną dla Gazpromu w odniesieniu do wykorzystania gazociągu OPAL. Dzięki niej Rosjanie mogliby wykorzystać całą przepustowość tej odnogi Nord Stream i słać więcej gazu do Europy Środkowo-Wschodniej, gruntując tym samym pozycję na rynku i blokując alternatywy. Decyzja została zakwestionowana w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez polskie PGNiG i rząd RP. Komisja przyjęła także przychylnie propozycję ugody wystosowaną przez Gazprom w toku śledztwa antymonopolowego. Jest ona krytykowana przez uczestników rynku w Polsce i krajach bałtyckich. Ponadto, Komisja chce negocjacji z Gazpromem w sprawie kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2, który razem z planowaną odnogą EUGAL ma spotęgować efekt opisany w kontekście Nord Stream 1 i OPAL.

– Te trzy sprawy łączy jedna rzecz, czyli brak przejrzystości. Decyzja w sprawie OPAL budzi wątpliwości prawne. Dla istniejącej już infrastruktury przyznano dodatkowe zwolnienie, chociaż przepisy jasno mówią o możliwości zwolnienia (spod regulacji antymonopolowych uniemożliwiających zajęcie całej przepustowości – przyp. red.) wyłącznie dla nowej, ze względu na ryzyko inwestycyjne. Tutaj tego ryzyka nie ma, infrastruktura funkcjonuje. Sama podstawa tej decyzji wzbudza kontrowersje – ocenia dr Zajdler. – Jeżeli chodzi o śledztwo antymonopolowe, rodzi ono pewne zastrzeżenia. Komisja Europejska w innych sprawach, dotyczących dużych firm technologicznych jest bardzo stanowcza. Jednoznacznie uznaje, że naruszyły one zbiorowe interesy konsumentów, reguły konkurencji, nakazuje zapłaty kar, ewentualnie sądzi się przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

– Natomiast jeśli chodzi o zachowanie Gazpromu na rynku państw Europy Środkowo-Wschodniej, tutaj postępowanie trwało długo i tak naprawdę panuje wola zakończenia go bez większych konkluzji, bez pokazania czy Gazprom był winny, czy nie. W żaden sposób nie rozwiązuje ona problemu. Tak naprawdę Komisja nie karze, a spółka robi to co musi w obecnych warunkach europejskiego rynku gazu. Nie rozstrzyga czy doszło do naruszenia konkurencji – wylicza rozmówca BiznesAlert.pl.

– W przypadku Nord Stream 2 wszystkie postępowania trwają. Można zaobserwować powolną zmianę punktu widzenia w Europie, odchodzenie od twierdzenia, że to dobry projekt, który trzeba wspierać. Zobaczymy co wyniknie z ustaleń państw basenu Morza Bałtyckiego. Być może na podstawie zakończenia sprawy OPAL i śledztwa antymonopolowego Komisja zmieni zdanie w sprawie Nord Stream 2 – dodaje ekspert. – Państwa członkowskie muszą teraz zdecydować jak szeroki zakres kompetencji negocjacyjnych przyznać Komisji do ustalenia tych wiążących Unię Europejską kwestii, a ile pozostawić państwom członkowskim do ewentualnej weryfikacji w późniejszym etapie. To rozstrzyga się w tej chwili.