font_preload
PL / EN
Infrastruktura Koleje 31 stycznia, 2019 godz. 7:30   
KOMENTUJE: Jacek Perzyński

Perzyński: Koleje w Chinach. Sukces potrzebny od zaraz (REPORTAŻ)

Kolej Maglev w Szanghaju. Fot. Jacek Perzyński Kolej Maglev w Szanghaju. Fot. Jacek Perzyński

Szybki i sprawny transport kolejowy jest fundamentem rozwoju każdego kraju. Pierwszym, który postawił krok milowy w tej dziedzinie była Japonia. Nastąpiło to w 1964 roku, kiedy kolej była w stanie rozpędzić się do 200 kilometrów na godzinę. Z biegiem lat francuskie TGV oraz japońskie super szybkie pociągi typu Shinkansen, które rozwijają prędkość do ponad 400 km/h, stały się markami rozpoznawalnymi na całym świecie. Nowym potentatem w superszybkich kolejach są Chiny – pisze Jacek Perzyński, współpracownik BiznesAlert.pl.

Koleje w Chinach

Koleje Wysokich Prędkości są w Państwie Środka jednym z podstawowych środków transportu. Dzięki szybkiemu rozwojowi tej branży, podróżowanie między odległymi miastami jest nie tylko bardziej komfortowe, ale także stało się niekwestionowanym sukcesem oraz dumą całych Chin. Pod względem długości sieci kolejowej Państwo Środka jest na pierwszym miejscu w Azji oraz trzecim miejscu na świecie. Łączna długość torów wynosi 124 tysiące kilometrów.

Koleje Chińskie dzielą się na 3 grupy: Koleje Wysokich Prędkości (zwanych CRH – China Railway High-speed), których homologacja jest w stanie osiągnąć szybkość od 250 kilometrów na godzinę, Koleje Szybkich Prędkości (od 160 do 250 kilometrów na godzinę) i Powszechne Koleje, najwolniejsze, bo osiągające prędkość od 80 do 160 kilometrów na godzinę.

Rozbudowa sieci kolejowej wymaga nie tylko ogromnych nakładów pieniężnych, ale także specjalistycznej technologii i nowatorskich rozwiązań. Elementem charakterystycznym Chińskich Kolei Wysokich Prędkości jest powszechnie stosowana „bezbalastowa trakcja”. Podczas budowy nie jest stosowany beton, ani bitumen. W dzisiejszych czasach jest to jedna z najbardziej zaawansowanych technologii. Dzięki temu jazda po takich torach jest bardziej stabilna, żywotność torów jest długa, odporność na warunki atmosferyczne jest wysoka, a naprawy zdarzają się bardzo rzadko. Taka trakcja umożliwia pociągom rozwinięcie prędkości do 350 kilometrów na godzinę.

Tory bezbalastowe w Chinach. Fot. Jacek Perzyński

Tory bezbalastowe w Chinach. Fot. Jacek Perzyński

Współpraca z Turcją, Rosją, Meksykiem i USA

Wiele państw patrząc na sukces i rozwój tej dziedziny w Państwie Środka, zadecydowało się, aby to właśnie chińskie firmy wybudowały sieć szybkich kolei. Mocną stroną chińskich firm jest zaawansowana technologia, wysokie bezpieczeństwo użytkowania oraz o połowę niższe koszty produkcji od konkurencji z innych krajów. Dodatkowo chińskie standardy bezpieczeństwa w żaden sposób nie odbiegają od europejskich. Taki etos uczynił z Chińskich Kolei Wysokich Prędkości prawdziwy hit eksportowy – przykładem może być wygrany przez chińskie firmy przetarg na budowę linii kolejowej w Turcji pomiędzy Ankarą a Istambułem.

W 2015 roku Chińczycy zawarli kontakt na budowę linii kolejowej z Moskwy do Kazania w Rosji. Odległość między miastami wynosi 770 kilometrów i będzie to najnowocześniejsza infrastruktura kolejowa w kraju, na której pociągi będą mogły osiągać prędkość 400 kilometrów na godzinę. Podróż między miastami skróci się z 14 do 3,5 godziny. Całkowita wartość projektu wynosi 2,7 miliarda dolarów. Dodatkowo rosyjskie firmy kolejowe wraz z chińskimi zaczęły współpracować w tej dziedzinie. Efektem tego jest wygrana przetargu w Meksyku na remont trzystu kilometrów linii kolejowej, ale przetarg ostatecznie został odwołany.

W rozwoju superszybkich kolei Chiny wyprzedziły Stany Zjednoczone, ale w kraju, w którym znaczna większość ludzi wybiera podróż własnym samochodem trudno o podobne osiągnięcia w tej dziedzinie. USA idąc w ślad za Chinami, również postanowiły stworzyć super szybka sieć kolejową, zwaną jako „XpressWest”, która ma połączyć miasto Palmdale w Kalifornii z Las Vegas w stanie Nevada. Koleje Chińskie wygrały przetarg na zaprojektowanie i wykonanie infrastruktury. Projekt zostanie zakończony w 2022 roku i pochłonie 6,9 miliarda dolarów.

Potrzeba sukcesu

Warto jeszcze przyjrzeć się na rozwój kolei magnetycznej – Maglev. Pierwsza komercyjna linia została oddana w do użytku w Szanghaju. Budowa rozpoczęła się w 2001 roku i zakończyła się w 2004 roku. Pochłonęła ona 4 miliardy dolarów. Pociąg jest w stanie rozpędzić się do 431 kilometrów na godzinę i pokonać dystans 30 kilometrów w 7 minut i 20 sekund. Linia łączy port lotniczy z dzielnicą Pudong, która jest centrum finansowym całych Chin. Jest to kolejny przykład jak dużo osiągnął ten kraj w rozwoju infrastruktury kolejowej.

Osiągnięcia są z pewnością spektakularne. Żaden inny kraj w tak krótkim okresie nie osiągnął tak wiele co Chiny. Jednak jeden z powodów, dla którego zdecydowano się zainwestować tak ogromną ilość pieniędzy w budowę kolei jest dość prosty – potrzeba sukcesu. Chińskie media często publikują na Youku (chiński odpowiednik YouTube) reakcje i zdumienie obcokrajowców na widok superszybkich pociągów. Poprzez takie działania, Chiny obwieszczają światu, że są w stanie konkurować z zachodnimi technologiami na każdej płaszczyźnie, ale te dokonania z pewnością zasługują na uznanie.