font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz PAP 8 stycznia, 2018 godz. 14:30   
KOMENTUJE: Robert Zajdler

Specustawa przyspieszy budowę Bramy Północnej. „Nie zdyskwalifikuje umowy z Gazpromem”

Terminal LNG Terminal LNG im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu. Fot. Gaz-System

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt ustawy o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu oraz niektórych innych ustaw autorstwa Pełnomocnik Rządu do Spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Piotra Naimskiego. Z dostępnych dokumentów wynika, że Polska chce dywersyfikować źródła dostaw gazu i nie planuje przedłużać kontraktu jamalskiego na dostawy rosyjskiego surowca. O komentarz do tego projektu portal BiznesAlert.pl poprosił dr. Roberta Zajdlera, eksperta Instytutu Sobieskiego ds. rynku energetycznego.

Koniec z kontraktem jamalskim

W uzasadnieniu do projektu wskazano, że mają one na celu umożliwienie sprawnej realizacji polityki rządu na rzecz dywersyfikacji źródeł gazu w Polsce. Ponadto zdaniem autora projektu ,,strategicznym celem rządu jest zapewnienie możliwości dostaw gazu z alternatywnych do rosyjskiego źródeł.” Jednocześnie wskazano, że Polska ,,planuje nie przedłużać kontraktu jamalskiego, co sprawi, że wygaśnie on z końcem 2022 roku”.

Z kolei w ocenach skutków regulacji projektu stwierdzono, że wprowadzenie zmian przewidzianych niniejszym projektem zmiany ustawy terminalowej jest konieczne w celu sprawnej realizacji objętych nią zadań inwestycyjnych. – Większość z nich powinna być zrealizowana do 2022 r., co wynika z planów nieprzedłużania obowiązującego długoterminowego kontraktu na dostawy gazu ziemnego zawartego z Gazpromem, który wygaśnie w 2022 roku. Efektem uzależnienia od dominującego dostawcy są ryzyka związane z występowaniem ograniczeń albo przerw w dostawach gazu lub stosowaniem jego nierynkowych cen. Bez wprowadzenia zmian do ustawy terminalowej nie będzie możliwe zrealizowanie inwestycji w terminie – czytamy w dokumencie.

Rozszerzenie zakresu specustawy terminalowej 

Opublikowany w poniedziałek projekt, autorstwa pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, zakłada objęcie kolejnych obiektów przez regulacje, wprowadzone ustawą z 2009 r. o inwestycjach w zakresie terminalu LNG. Regulacja ta zawiera zamkniętą listę obiektów infrastruktury, wobec których stosuje się jej rozwiązania, m.in. natychmiastową wykonalność decyzji administracyjnych, skrócenie terminów ich skarżenia, rozpatrywania odwołań, wydawania pozwoleń na budowę, czy brak konieczności wprowadzania gazociągów do planów zagospodarowania przestrzennego.

Rozszerzenie działania, według uzasadnienia, ma usprawnić politykę rządu, polegającą na dywersyfikacji źródeł gazu. „Strategicznym celem rządu jest zapewnienie możliwości dostaw gazu z alternatywnych do rosyjskiego źródła. W konsekwencji planuje się nie przedłużać kontraktu jamalskiego, co sprawi, że wygaśnie on z końcem 2022 r.” – stwierdza uzasadnienie.

Lista strategicznych obiektów 

Zgodnie z opublikowaną propozycją, specustawą – obok obiektów związanych z gazem – objęta zostałyby infrastruktura „niezbędna do ich obsługi”: sieci i przyłącza elektroenergetyczne, wodociągowe, kanalizacyjne, cieplne, telekomunikacyjne i teleinformatyczne, infrastrukturę drogową lub kolejową, nabrzeża, place składowe, obiekty magazynowe, budynki produkcyjne, montownie, wytwórnie.

Wśród konkretnych przedsięwzięć wymienia się budowę na terenie terminala kogeneracyjnego źródła energii zasilanego gazem, baz bunkrowania i przeładunku LNG na terenie województw zachodniopomorskiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego czy budowę instalacji satelitarnych LNG zasilających sieć gazową wraz z infrastrukturą niezbędną do ich obsługi.

Do zakresu inwestycji, realizowanych przez Zarząd Portów Morskich Szczecin i Świnoujście, dodano infrastrukturę umożliwiającą zamontowanie instalacji do przesyłu gazu wraz z urządzeniami do rozładunku, załadunku i bunkrowania statków skroplonym gazem ziemnym. Chodzi tu o planowaną rozbudowę terminala o drugie nabrzeże i urządzenia do przeładunku i bunkrowania LNG.

W specustawie miałyby też pojawić się szereg nowych gazociągów, w tym m.in. łączących Baltic Pipe z węzłem lub tłocznią czy interkonektor z Ukrainą. Propozycja zakłada też możliwość budowy nowych nitek istniejących gazociągów w wybranych przypadkach.

Jednocześnie proponuje się umożliwić uwzględnienie kosztów budowy Baltic Pipe w taryfie Gaz-Systemu – operatora systemu przesyłowego gazu. Kosztami uzasadnionymi – które bierze się pod uwagę przy ustalaniu taryf – miałyby się stać koszty budowy i eksploatacji Baltic Pipe oraz niezbędnej infrastruktury, również zlokalizowanych na wodach terytorialnych lub w wyłącznej strefie ekonomicznej państw innych niż Polska. Do kosztów tych zaliczono by też przypadającą na Gaz-System część kosztów budowy, utrzymania i eksploatacji tłoczni gazu leżącej na terenie Danii.

Gazoport w Świnoujściu

Terminal do odbioru i regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu to największa i najważniejsza inwestycja, która ma poprawić bezpieczeństwo energetyczne Polski. Uznana przez Radę Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej za inwestycję strategiczną dla naszego kraju, umożliwi odbiór gazu ziemnego drogą morską z dowolnego kierunku na świecie. Obecna przepustowość wynosi 5 mld m sześc. Po planowanej rozbudowie możliwe będzie jej zwiększenie do 7,5 mld m sześc.

Zajdler: Nowela specustawy terminalowej ma ułatwić budowę Bramy Północnej

Zdaniem dr. Robert Zajdlera, eksperta Instytutu Sobieskiego ds. rynku energetycznego, nowelizacja tzw. specustawy terminalowej ma dotyczyć usprawnienia i ułatwienia realizacji inwestycji w zakresie rozbudowy terminalu, wskazanych gazociągów, w tym Baltic Pipe oraz inwestycji im towarzyszących. Upraszają one m.in. procedury uzyskania władztwa nad nieruchomościami, dostępu do nich oraz uzyskiwania wszelkich pozwoleń i zgód.

– Poprzednie specustawy usprawniały proces inwestycyjny w zakresie różnych inwestycji, co stanowiło wyznacznik dla kolejnych specustaw. Obecny projekt ma na celu rozszerzenie katalogu tych inwestycji, celem ich przyspieszenia. W pewnym zakresie zwalnia wprost również z procedury zamówień publicznych. Drugą rzeczą jest postawienie „kroki nad i”, a więc budowy Baltic Pipe, w tym przepompowni w Danii. Koszty budowy będą uwzględnione w taryfie przesyłowej – powiedział Zajlder.

Jego zdaniem jest to kwestia kosztów uzasadnionych inwestycji, będących podstawą taryf Gaz-System S.A., które obejmować będą budowę i utrzymanie Baltic Pipe nie tylko na terenie Polski, ale również Danii. –  Inwestycje w infrastrukturę, jakie przeprowadza Gaz-System S.A. na terenie kraju są już „socjalizowane”, gdyż stanowią koszt uzasadniony, przenoszony w taryfie. Nowela ma dodatkowo explicite potwierdzić, że koszt polskiego wkładu w realizację Baltic Pipe podlegała socjalizacji – powiedział Robert Zajdler.

Pytany o zapis zawarty w noweli ustawy, gdzie podkreślono, że Polska nie planuje ”przedłużać kontraktu jamalskiego, co sprawi, że wygaśnie on z końcem 2022 roku”, Robert Zajdler podkreślił, że ważne są w istocie dwie sprawy, tj. wykorzystania gazociągu jamalskiego po wygaśnięciu umowy przesyłowej, o czym projekt wprost nie mówi, oraz o samym kontrakcie jamalskim, tj. umowie długoterminowej na dostawy paliwa gazowego.

– Okoliczności w jakich kontrakt na dostawy paliwa gazowego był zawierany znacznie się zmieniły. Obecnie kontrakty nie są tak długie jak umowa jamalska. Nie ma także tylu tak sztywnych klauzul, w tym klauzul cenowych. Rynek uległ globalizacji i podlega ciągłemu uelastycznianiu – podkreślił ekspert.

Jego zdaniem jest to jest efekt wyceny konkurencyjnej, na co duży wpływ miało LNG. To, co planuje rząd to naturalna konsekwencja zapewnień, że nie potrzebujemy takiego kontraktu na takich warunkach. – Należy pamiętać, że projekt nie dyskwalifikuje ewentualnego kontraktu, jaki mógłby zostać zawarty na rynkowych warunkach – powiedział.

– Jeśli mamy być krajem tranzytowym, to jedną sprawą są fizyczne przepływy gazu, a drugą są kierunki kontraktowe, które nie zawsze łączą się z fizycznymi w tym samym kierunku. Musimy być otwarci bardziej elastyczne formy kontraktowania. Większe możliwości przesyłu to większe możliwości kontraktowania. Dlatego też oparcie się na tak długim, jednym ramowym kontrakcie – w obserwowanych w najbliższym czasie warunkach na globalnym rynku gazu ziemnego – jest nam raczej niepotrzebne – zakończył Zajdler.

AKTUALIZACJA: 8 stycznia 2018, godz. 21:35

AKTUALIZACJA: 10 stycznia 2018, godz. 12: 45

BiznesAlert.pl/Gaz-System/Polska Agencja Prasowa