EnergetykaGaz.

Małecki: Prawo UE może zabić Nord Stream 2

Małecki: Prawo UE może zabić Nord Stream 2
fot. Wiktor Dabkowski, flickr.com/bankenverband (CC BY-ND 2.0)

W Łodzi trwa Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Bezpieczeństwo, Regulacja i Konkurencja na Rynku Energetycznym” pod patronatem BiznesAlert.pl. Maciej Małecki, Przewodniczący Sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa, podkreślił potrzebę dalszej dywersyfikacji dostaw gazu, która powoli zerwać zależność gazową od „państwa gangsterskiego”, którym po próbie morderstwa byłego szpiega okazała się Rosja.

Poseł Maciej Małecki powiedział, że regulacje energetyczne powinny pozwalać na dostęp do nośników energii po akceptowalnej cenie. – Musimy uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji, aby umożliwić wolną konkurencję. Kilka lat temu Grupa Azoty była przeznaczona do prywatyzacji, a kupnem zainteresowani byli Rosjanie. To udało się zablokować, jednak jeśli by do tego doszło, to wówczas Azoty mogłyby zawrzeć z Gazpromem kontrakt na dostawę gazu. Azoty zużywają rocznie ok 20 procent gazu, który zużywa Polska. Poprzez klauzulę take or pay PGNiG zostałby sam z tym gazem, który zgodnie z kontraktem jamalskim powinien nabyć – przypomniał.

Dodał, że terminal LNG w Świnoujściu, który na być rozbudowany do 7,5 mld m sześc. przepustowości rocznie, ma być elementem Bramy Północnej razem z gazociągiem Baltic Pipe, którego przepustowość roczna ma wynieść 10 mld m sześc. – Pozwoli to nam kupić gaz od naszych partnerów, którzy są nam przychyli lub obojętni, a chcą handlować na warunkach rynkowych – powiedział Małecki.

Małecki postawił tezę, że objęcie spornego Nord Stream 2 trzecim pakietem energetycznym, a więc zmuszenie do rozdziału operatora od dostawcy, zakończyłoby się fiaskiem inwestycji, „bo jest to projekt polityczny. – W przypadku Nord Stream 2 tam, gdzie w grę wchodzą interesy Rosji i Niemiec, nie ma miejsca solidarność europejską. Sukcesem jest rozporządzenie SOS, które daje pierwszeństwo dostaw do sąsiadów na wypadek kryzysów gazowych. Bez tych regulacji, wcześniej, zamiast z Niemiec do Polski, gaz trafiałby do magazynu gazu w Niemczech – przypomniał Małecki.

– Polska była dotychczas zależna od państwa gangsterskiego, jakim objawiła się Rosja po ataku chemicznym w innym kraju – powiedział Maciej Małecki. – Gdyby przedłużono umowę jamalską na kolejne lata, tak jak planowano w 2010 roku, do lat trzydziestych tego wieku, to wówczas Polska nie byłaby krajem suwerennym – zakończył.

Z zakresie potrzeb regulacji energetycznych, podkreślił, że bez nich nie udałoby się zrealizować projekty Baltic Pipe. Jako kolejny przykład podał pakiet energetyczny, paliwowy i przewozowy, które pozwoliły na dodatkowe wpływy do budżetu w wysokości 2 – 3,5 mld m sześc., a obroty paliwem wzrosły o 18 procent.


Powiązane artykuły

Zwrot w niemieckiej Energiewende? Rząd chce skasować przywileje OZE

Niemieckie ministerstwo gospodarki przygotowuje pakiet ustaw, który może oznaczać odejście od jednego z filarów transformacji energetycznej (Energiewende). Chodzi o rezygnacje...

Świat ogranicza zużycie węgla energetycznego 

W 2025 roku globalny handel węglem energetycznym spadł do poziomów najniższych od kilku lat. Najwięksi odbiorcy – Chiny, Indie i...
Elektrownia z reaktorami BWRX-300. Wizualizacja: GE Hitachi.

Małe reaktory na zakręcie. Czy SMR przestaną być nadzieją atomu?

Financial Times wskazuje na zmianę podejścia do małych reaktorów modułowych, które jeszcze niedawno uchodziły za przełom w bezemisyjnej energetyce i...

Udostępnij:

Facebook X Pinterest WhatsApp