font_preload
PL / EN
Alert 4 listopada, 2016 godz. 15:00   
REDAKCJA

PIPP: Benzyna już o 15 procent droższa od tegorocznego dołka

Stacja benzynowa

Zmiany na światowych rynkach surowcowo-walutowych, a zarazem zmiany w hurcie paliwowym polskich rafinerii dają asumpt do przewidywań na przyszły tydzień dalszych spadków cen. O wszystkim zadecyduje giełda w Londynie (tzw. ceny ARA) oraz w konsekwencji tego zmiany cenników hurtowych rafinerii płockiej PKN Orlen i gdańskiej Grupy LOTOS.

Najtańszy olej napędowy mają stacje w woj. śląskim: 4,34 zł/l (-1 gr/l od 28 października); najdroższy zaś zachodniopomorskie: 4,46 zł/l (-1 gr/l od ubiegłego piątku). Największe zmiany to dolnośląskie: -5 gr/l przy średniej 4,37 zł/l.

Stacje śląskie mają też najtańszą benzynę: średnia 4,46 zł/l (-3 gr/l); a zachodniopomorskie najdroższą: 4,63 zł/l (-1 gr/l). Największe zmiany to podkarpackie: -4 gr/l przy średniej 4,50 zł/l.

Województwo podkarpackie to też najtańszy autogaz: 1,93 zł/l (bez zmian od ubiegłego piątku). Najdroższy ponownie zachodniopomorskie: 2,06 zł/l (b.z.). Największe zmiany to warmińsko-mazurskie: -2 gr/l przy średniej 1,98 zł/l.

Średnie detaliczne ceny paliw 4 listopada 2016 r. ukształtowały się na poziomie: 4,40 zł/l olej napędowy; 4,54 zł/l benzyna 95-oktanowa (Pb98 +35 gr/l) i 1,98 zł/l autogaz*. Paliwo kierowców indywidualnych (benzyna) jest więc dziś jedynie o 8 gr/l droższe niż rok temu, ON (tzw. diesel – paliwo transportu publicznego oraz ciężarowego) o 12 gr/l, a autogaz (LPG – paliwo alternatywne do benzyny i oleju napędowego) notuje -4 gr/l.

Silne wzrosty na polskim rynku paliwowym są odbiciem wydarzeń światowych, a tam zaś – mimo wciąż istotnej nadpodaży ropy naftowej i jej przetworów – w skali roku utrzymują się silne wahania.

Wg agencji Bloomberg benzyna na giełdzie w Londynie notuje przez ostatnie 7 dni -3%, a olej napędowy -8%. Nie niweluje to jednak ostatnich wzrostów – w okresie 07.09-19.10.2016 benzyna odnotowała bowiem wzrost prawie 12-proc. Olej napędowy w tym czasie drożał ponad 13%. Jak z kolei podaje Polska Agencja Prasowa, przez ostatni rok na rynku ARA benzyna zdrożała 26,60%.

Zmiany w ofercie PKN Orlen i Grupy Lotos to odzwierciedlenie bardzo niestabilnej sytuacji na światowych rynkach paliwowych. Po tym, jak na przełomie września i października benzyna i olej napędowy zdrożały przeszło 150 zł/m3, w wyniku czego w czwartek, 20 października ON po raz pierwszy w tym roku stał się w hurcie droższy od benzyny, dziś polskie rafinerie obniżyły cenę benzyny średnio o 15 zł/m3, a oleju napędowego o 37 zł/m3 (netto w temp.ref.15°C). W porównaniu z sytuacją sprzed miesiąca Pb95 jest tańsza o 38 zł/m3 [Pb98 o 33 zł/m3], a olej napędowy o 49 zł/m3.

W porównaniu z 12 lutego, czyli tegorocznym „dołkiem cenowym”, kiedy mieliśmy na stacjach najtaniej, Pb95 w hurcie jest jednak nadal droższa prawie 15%, a olej napędowy ponad 17% (olej napędowy do celów grzewczych [ONG] +27%!).

W praktyce oznacza to, że dziś operator stacji paliw, kupując w polskich rafineriach benzynę, płaci za nią ok. 56 gr/l brutto więcej, a za olej napędowy 51 gr/l brutto więcej.

W wyniku intensywnych wahań hurtu polskich rafinerii (zmiany praktycznie codziennie, czasem również w niedzielę czy jak ostatnio – święta), motywowanych zmianami rynków światowych (tzw. ceny ARA), średnia marża detaliczna stacji ukształtowała się w okresie 01.01-02.11 2016 r. na poziomie 1,8% ceny litra paliwa.

Skąd te wzrosty?

Coraz bardziej uwidacznia się negatywna strona spekulacji na rynku paliw gotowych. Jeżeli weźmie się pod uwagę, że najwięksi producenci ropy inwestują we własne moce przetwórcze (patrz: dane FuelsEurope), zarabiając w okresie wysokich cen tego surowca, a jego przetworów [zwłaszcza oleju napędowego] w okresie dekoniunktury, z dość dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że obszar ich dyktatu cenowego przesunął się z rynku surowcowo-walutowego w obszar giełdowych notowań paliw gotowych (patrz: ARA).

Przykładem, że ceny paliw gotowych stwarzają dziś większe pole do spekulacji, są np. działania Rosji, która wykorzystuje rurociągi „Drużba” [bo TAK brzmi oryginalna nazwa tej instalacji] czy ESPO do eksportu ropy, ale już terminale bałtyckie [jak Ut-Ługa] przede wszystkim do eksportu oleju napędowego i benzyn.

Źródło: Polska Izba Paliw Płynnych