font_preload
PL / EN
Energetyka Innowacje 13 września, 2018 godz. 8:00   
KOMENTUJE: Bartłomiej Sawicki

Biznes mówi o elektromobilności (RELACJA)

Źródło: ImpactMobility18 Źródło: ImpactMobility18

Uczestnicy panelu poświęconego magazynom energii w świetle elektromobilności podkreślili, że Polska, dzięki stacjom ładowania pojazdów elektrycznych oraz odzyskiwaniu surowców, jest w stanie sprostać nowym trendom. Panel prowadził redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl Wojciech Jakóbik.

Tomasz Trawiński, prorektor ds. kształcenia Politechniki Śląskiej powiedział, że rozwój baterii i akumulatorów jest dynamiczny. – Należy zastanowić się jednak, jak szybko można naładować pojazd elektryczny. Należy zbudować stacje do szybkiego ładowania, a także cały system kontroli ładowania. Horyzontem jest 2025 rok, który będzie rokiem przełomowym, zgodnie z deklaracjami rządu – podkreślił. Trawiński dodał, że polscy studenci rozwijają swoje technologie, takie jak motorower czy samochód elektryczny.

Mariusz Zieliński z Asseco Poland powiedział, że wyzwaniem będzie przygotowanie oprogramowania, które ułatwi szybkie zatankowanie, zarządzanie energią oraz szybkie i sprawne uiszczanie opłaty. Jego firma zajmuje się projektami umożliwiającymi sprawne i szybkie płacenie, tak aby przepływ transakcji był możliwie jak najszybszy.

Artur Kalicki z Grupy Tauron powiedział, że notowana jest coraz większa liczba pojazdów elektrycznych i coraz więcej mocy baterii. – Dochodzimy do wniosku, że aby budować zdywersyfikowaną infrastrukturę, trzeba postawić stacje wolnego i szybkiego ładowania. Tauron chce postawić 24 szybkie punkty ładowania AC na terenie samych Katowic. Także na krakowskim lotnisku Balice powstanie szybka ładowarka. Tauron pracuje nad 40 projektami innowacyjnymi, a cztery z nich dotyczą magazynów energii. Dodał, że jeszcze w grudniu zostanie uruchomiony projekt carsharnigu, – 20 pojazdów elektrycznych. Obie usługi będą dostępne dzięki aplikacji. Pytany o magazyny energii powiedział, że projekty Taurona dotyczą magazynów domowych, jak i dużych projektów. Są to pilotaże, aby można było je w przyszłości skalować i rozwijać. – Jako właściciel pełnego łańcucha: dostaw, produkcji, dystrybucji, możemy dać energię, środki transportu i zarządzać szczytami na zapotrzebowanie energią. Pytany o możliwość przejazdu elektrykiem z Krakowa do Gdańska odparł, iż jest to fizycznie możliwe, Będzie łatwiej, dzięki powstającej infrastrukturze w krytycznych punktach miast czy stacji przelotowych.

Jarosław Dybowski powiedział, że PKN Orlen ma 1500 MW mocy w wysokosprawnych turbinach parowo-gazowych. – Nawet jeśli spadnie zapotrzebowanie na ropę, to i tak będziemy dostarczać paliwo, czy to będzie ropa, czy energia elektryczna. Spółka instaluje obecnie ok. 190 stacji ładowania, program rozłożony jest w czasie. Stacje powstają na trasach tranzytowych. Problemem nie są nowe stacje, a przyłącza. Współpracujemy, z firmami energetycznymi, ale obiektywnie jest to problem. Pracujemy także nad projektami akumulatorowymi – dodał.

Pytany o rozwój petrochemii powiedział, że spółka wyasygnuje na ten cel 8,5 mld zł w ciągu 5 lat, a produkty będą przeznaczone także na potrzeby elektromobilności. Nadmienił, iż produkcja PKN Orlen nie spadnie, a zostanie przekierowana na chemię. Podkreślił, że potrzebne będzie także trzecie źródło, a szansą jest wodór, choć trudno obecnie mówić o komercjalizacji tego paliwa.

Adam Żurek z Grupy Azoty powiedział, że spółka już teraz dostarcza wodór klientom w Kędzierzynie czy w Puławach. Kolejny projekt dotyczy dostaw i transportu wodoru poprzez tzw. wodorwóz. – Kolejną instalacją będzie wodór odpadowy z nowej instalacji w Policach. – Pod nasze instalacje podjeżdżają już pojazdy dostarczające i transportujące wodór, ale jeszcze nie traktujące wodoru jako paliwa – powiedział. Dodał, że spółka uruchomiła już projekty dotyczące komponentów do budowy baterii, tak aby pozyskać lit czy nikiel z krajowych, dostępnych surowców.